fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Który deweloper pomoże w procedurach kredytowych

Ceny mkw. mieszkań w krakowskiej inwestycji Bagry Park II zaczynają się od 6 tys. zł
Materiały Inwestora
Firmy oferują pomoc w wyprawie po kredyt. Ale nie każdego stać, by się zadłużyć. Inni wykładają własne pieniądze.

– Wzrost zakupów gotówkowych widać wyraźnie od niemal dwóch lat. W zależności od okresu mieszkania za własne pieniądze kupuje od 20 do 30 proc. klientów – mówi Jacek Bielecki, dyrektor ds. jakości w spółce Marvipol. – Reszta – od 70 do 80 proc. – to zakupy ze wsparciem kredytu – dodaje. Jacek Bielecki zastrzega, że w ostatnich miesiącach udział zakupów gotówkowych nieco się zmniejszył.

Ze wszystkich banków

Marvipol pomaga klientom przy załatwianiu formalności kredytowych, współpracując z jedną z firm doradczych, która w biurach sprzedaży dewelopera przedstawia oferty kredytów hipotecznych wszystkich banków. – Większość kupujących korzysta z pomocy doradców – zauważa Jacek Bielecki. Klienci pożyczają najczęściej 300–400 tys. zł, co stanowi 80–90 proc. ceny mieszkania. – Sporadycznie trafiają się kredyty powyżej 1 mln zł zaciągane na luksusowe apartamenty w projekcie Hill Park – zauważa dyrektor.

Na kredyt kupuje lokale zdecydowana większość klientów spółki Atal. Jak mówi Ewelina Juroszek, dyrektor ds. sprzedaży mieszkań w tej firmie, transakcje kredytowe, w zależności od miasta i osiedla, stanowią 80–90 proc. – Na niektórych osiedlach, szczególnie tych o wyższym standardzie, w prestiżowych miejscach, zakupów gotówkowych jest więcej – stanowią ok. 30 proc. – podaje Ewelina Juroszek.

Większość klientów, którzy trafiają do biur spółki Atal, jest już po rozmowach z bankowacami lub doradcami finansowymi. – Klient musi najpierw poznać swoją zdolność kredytową. Dopiero później szuka oferty, na którą go stać – tłumaczy dyrektor Juroszek. Także Atal współpracuje z firmami pośredniczącymi w udzielaniu kredytów. – Jeśli klient zdecyduje się skorzystać z oferty, dostaje od nas bonus. Zwracamy mu ok. 0,75 proc. wartości kredytu – tłumaczy Ewelina Juroszek. I szacuje, że ok. 80 proc. kupujących zadłuża się na 90 proc. wartości mieszkania. Reszta albo kupuje za gotówkę albo bierze niewielki kredyt.

Janusz Miller, kierownik działu sprzedaży w Home Invest, szacuje, że na kredyt kupuje nieruchomości ponad 90 proc. klientów. – Najczęściej mają wkład własny na poziomie 10–20 proc. Liczba klientów gotówkowych rośnie szczególnie pod koniec roku, prawdopodobnie ze względu na rozliczenia podatkowe – wyjaśnia Janusz Miller. Home Invest współpracuje z doradcami finansowymi, którzy mają oferty ponad 25 banków. – Dzięki współpracy z naszymi doradcami kredyt można dostać szybciej – zapewnia Janusz Miller. – Klienci są obsługiwani w wybranym przez nich miejscu. Mogą to być biura sprzedaży przy naszych inwestycjach.

Także z dopłatą

Na mieszkania z oferty spółki Inpro bierze kredyty średnio 60 proc. klientów. – Trzeba jednak pamiętać, że zależy to od danej inwestycji – wyjaśnia Rafał Zdebski, dyrektor ds. sprzedaży w spółce Inpro. – Jeżeli lokale są tańsze i obejmuje je program „Mieszkanie dla młodych", odsetek ten sięga nawet 85 proc. W przypadku droższych projektów, w których większość mieszkań jest kupowana w celach inwestycyjnych, procent klientów kredytowych może spaść do 50 proc. Podobnie jest z wkładem własnym – wyjaśnia Rafał Zdebski. Zapewnia, że doradcy, z którymi współpracuje Inpro, są w stanie wynegocjować dla klientów znacznie lepsze warunki od oferowanych ogólnie na rynku. Klienci Inpro na mieszkania pożyczają średnio 200–400 tys. zł.

Z firmami doradczymi oraz bezpośrednio z bankami współpracuje także Agrobex. W ubiegłym roku na mieszkania zadłużyło się ok. 60 proc. klientów. Prawie 40 proc. kupowało za gotówkę. Jak mówi Lucyna Jarczyńska, dyrektor ds. sprzedaży w firmie Agrobex, klienci kredytowi mają najczęściej jedynie minimalny wkład własny, czyli 10 proc. Jeśli to możliwe, zadłużają się w ramach programu „MdM".

Ponad 90 proc. klientów spółki Twoje M kupuje mieszkania za pożyczone. Większość z nich, jak zauważa Magdalena Czuryńska, dyrektor ds. sprzedaży w firmie Twoje M, dysponuje najmniejszym wymaganym wkładem własnym. Część stara się o kredyt z dopłatą. – Klientów gotówkowych nie przybywa – ocenia Magdalena Czuryńska. – Jeśli klient potrzebuje doradcy, kontaktujemy go z nim – dodaje.

Inaczej wygląda sytuacja klientów zielonogórskiego oddziału Ekonbud-Fadom. Jak mówi Izabela Woźnica-Letka z tej firmy, większość mieszkań z jej obecnej oferty jest w całości kupowana za gotówkę. – W ubiegłym roku klientów finansujących zakup kredytem było więcej – zauważa Izabela Woźnica-Letka. – Dziś zaś ci, którzy chcieliby zaciągnąć kredyt pod hipotekę, nie zawsze mają wymagane 10 proc. wkładu. Okazuje się to bardzo dużym obciążeniem. Na mieszkania zadłuża się teraz ok. 10–15 proc. klientów. Najczęściej są to młodzi ludzie, którzy chcą skorzystać z rządowego dofinansowania – dodaje. Ekonbud-Fadom współpracuje z zewnętrznymi biurami pośrednictwa i doradztwa kredytowego.

Zamiast lokaty

Także kupujący mieszkania na osiedlach spółki Ronson Development coraz częściej wykładają własne pieniądze, nie chcąc ich trzymać na nisko oprocentowanych lokatach.

– Na kredyt kupuje średnio 75 proc. naszych klientów, ale udział ten w ostatnich kwartałach systematycznie się zmniejsza – mówi Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Ronson Development. – Kilka lat temu mieszkania za gotówkę kupowało u nas zaledwie 10 proc. klientów. Teraz odsetek ten wynosi ok. 25 proc. – dodaje.

Klienci Ronsona, którzy kupują nieruchomości za pożyczone, najczęściej mają 10–20 proc. wkładu własnego. Także Ronson oferuje kupującym wsparcie zewnętrznych firm doradczych. – Średnia wartość kredytu systematycznie spada. Dziś jest to ok. 250–300 tys. zł. Klienci dysponują większym wkładem własnym niż kiedyś – mówi Gutowski.

W firmie Dolcan najlepiej sprzedają się mieszkania małe – od 20 do 30 mkw. – oraz średnie o powierzchni od 40 do 60 mkw. Deweloper ma swój dział doradczy, który tworzą specjaliści z Dolcana i zewnętrznej firmy.

– Zalet korzystania z tej pomocy jest wiele – przekonuje Krystian Łukasiewicz, dyrektor działu kredytowego w Dolcanie. Klient dostaje tzw. pakiet korzyści wysokości 2,9 tys. zł, który zawiera m.in. ubezpieczenie na życie, wycenę nieruchomości i kartę przedpłaconą z doładowaniem w wysokości 600 zł. Oferujemy także kartę uprawniająca do rabatów w 450 sieciach sklepów wyposażenia wnętrz – wylicza.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, a.gawronska@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA