fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Podatek od nieruchomości: gminy same sobie płacą

Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz
Izby obrachunkowe postulują, by samorządy nie płaciły sobie daniny.
Ministerstwo Finansów traktuje gminy, które płacą same sobie podatek od nieruchomości, z całą powagą, tymczasem samorządowcy i regionalne izby obrachunkowe uważają tę sytuację za kuriozalną.
Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych proponuje, by w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych znieść obowiązek płatności podatku od nieruchomości w stosunku do gminy. To nie pierwsza tego rodzaju propozycja.

Część już zwolniono

W 2012 r. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską nr 667 w tej sprawie stwierdziło jednak, że przepisy ordynacji podatkowej oraz ustawy o podatkach i opłatach lokalnych nie rozstrzygają kwestii tożsamości gminy jako podatnika i jako organu podatkowego. W ocenie resortu zasada niedopuszczania do tożsamości podmiotów nie została w prawie podatkowym wyrażona wprost, dlatego możliwe jest, by gminny organ podatkowy występujący jako podmiot prawa publicznego pobierał podatek od gminy jako podmiotu cywilnoprawnego (właściciela nieruchomości). Inne stanowisko zaprezentował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w dwóch wyrokach (sygn. I SA/Gl 56/11, SA/Gl 1019). Uznał, że gmina nie jest podatnikiem podatku od nieruchomości.
Zgodnie z art. 2 ust. 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych większość nieruchomości należących do gmin nie podlega opodatkowaniu, chyba że ich właściciel zajmuje się działalnością gospodarczą. Jeśli np. sieć kanalizacyjna czy wodociągowa podlega bezpośrednio gminie, to wójt, burmistrz czy prezydent naliczają jedynie podatek i wypełniają deklarację podatkową. Z chwilą gdy te budowle zostaną przekazane np. spółce komunalnej, uiszcza ona podatek od tej nieruchomości gminie. Zwolnienie z opodatkowania dotyczy również gminnych nieruchomości przeznaczonych do wykonywania ustawowych zadań gminy, np. szkoły, świetlice, biblioteki itp. Ustawa wyłączyła również spod opodatkowania drogi publiczne, ale już nie wewnętrzne. Od tych gmina nalicza sobie podatek od nieruchomości. Może uchwałą rady zwolnić się z zapłaty podatku od nieruchomości, ale nie wszystkie to czynią.
Zarówno samorządowcy, jak i izby powołują się tu na inne rozwiązanie, które ustawodawca wprowadził dla gmin w ustawie o podatku rolnym. Otóż zgodnie z art. 3a pkt 2 tej ustawy gminy zostały z niego zwolnione. Dlaczego nie postąpić podobnie z nielicznymi już nieruchomościami gminnymi?

Wirtualny dochód

Osobnym problemem pozostaje kwestia wypełniania deklaracji podatkowych. Jest to czynność, która nie ma uzasadnienia ekonomicznego i racjonalnego – twierdzą izby obrachunkowe. Deklaracje zmieniają się w ciągu roku, gdy nieruchomość zostaje przekazana lub sprzedana. Ich prawidłowość podlega kontroli RIO, UKS i NIK, ponieważ wynikające z nich wielkości podatków (od nieruchomości zarówno podlegających opodatkowaniu, jak i zwolnionych z tego podatku) mają wpływ na obliczenie wskaźnika G, decydującego o wysokości subwencji wyrównawczej subwencji ogólnej. Jeśli gmina popełniła błąd w deklaracji podatkowej, może to mieć wpływ na obniżenie tej subwencji. W dodatku gminny podatek od nieruchomości jako wirtualny dochód tworzy wirtualny budżet, co już powinno zmusić urzędników do zmiany przepisów. Nic dziwnego, że Krajowa Rada RIO nie widzi w tym sensu.
Wojciech ?Długoborski, zastępca burmistrza ?miasta Chojna
Gmina powinna być zwolniona z płacenia samej sobie podatku ?od nieruchomości, których jest właścicielem, a które nie są przedmiotem działalności gospodarczej. Takiego zapisu nie ma ciągle ?w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. Mamy sytuację samoopodatkowania, czyli złożenia deklaracji podatkowej, w której wykazuje się nieruchomości podlegające opodatkowaniu, ?a te, które podlegają zwolnieniu z podatku, podaje się w załączniku ?o zwolnieniach. Taki wirtualny podatek jest traktowany jako źródło dochodu budżetowego. Może to spowodować sztuczne zawyżanie dochodów i wydatków. Samoopodatkowanie prowadzi również do paradoksu, gdyż burmistrz jest jednocześnie podatnikiem i organem podatkowym. Wydaje się, że należałoby przynajmniej wyznaczyć zastępczy organ podatkowy. Niestety niejednoznaczne przepisy powodują różne interpretacje, stąd propozycje ich zmiany.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA