fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Bakterie, dzięki którym schudniemy

Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała
Drobnoustroje nas zmieniają, wpływają bezpośrednio choćby na nasz metabolizm – mówi naukowiec, specjalista chorób wewnętrznych Adam Nowiński.
Rz: Jako lekarz, ale i członek międzynarodowego konsorcjum badawczego na co dzień zajmuje się pan bakteriami. Czy nadal potrafią pana zadziwić?
Dr n. med. Adam Nowiński, specjalista chorób wewnętrznych, pulmonolog: Zadziwiają nieustannie. Amerykanie poświęcili im cały program w ramach Narodowego Instytutu Zdrowia. Human Microbiome Project, czyli Projekt Ludzkiego Microbiomu, ma na celu ocenę interakcji między drobnoustrojami a człowiekiem. Dzięki badaniom w laboratorium prof. Craiga Ventera z Kalifornii 10 lat temu zbadano cały genom, czyli wszystkie geny człowieka. Okazało się, że człowiek ma w sobie dziesięciokrotnie więcej genów bakteryjnych niż własnych.
W jelitach?
Na całym ciele. Człowiek jest niezwykle skomplikowanym ekosystemem, organizmem kolonijnym, trochę jak mrowisko. Wygląda na to, że niedługo będziemy mówili nie o człowieku, lecz o ekosystemie nazywanym człowiekiem. Jest to zupełnie nieznana dla nas rzeczywistość, bo byliśmy w stanie wyhodować tylko 10 proc. tych bakterii, a pozostałe stanowiły dla nas zagadkę. Podejrzewaliśmy, że istnieją, ale nie byliśmy w stanie ich wykryć. Znaliśmy ich nazwy, wiedzieliśmy, że żyją na dnie morza czy oceanu, ale nie przypuszczaliśmy, że także w naszym ciele. Dlatego Human Microbiome Project, który ma zbadać ten kosmos, został obliczony na pięć lat.
Co da nam poznanie wszystkich bakterii?
Zmieni myślenie o człowieku i o medycynie. Drobnoustroje nas zmieniają, wpływają bezpośrednio choćby na nasz metabolizm. Obecnie naukowcy sprawdzają, co dzieje się z drobnoustrojami w jelicie. Jest takie dość obrzydliwe doświadczenie polegające na karmieniu nowo narodzonych szczurów z tego samego miotu kałem osobników grubych i chudych. Te, które wchłonęły drobnoustroje szczura grubego – tyły, chudego – pozostawały szczupłe. W ślad za tym odkryciem w USA powstają pierwsze kliniki wykorzystujące do odchudzania człowieka jego skład bakteryjny. Być może w przypadku otyłości rozwiązaniem byłby przeszczep mikrobiomów innej osoby. Być może człowiek jest jak krowa, która symbiotuje ze swoimi drobnoustrojami pozwalającymi jej trawić?
Co jeszcze odkryli naukowcy?
Na przykład, że flora bakteryjna przedramienia od flory pachy różni się jak pustynia od lasu równikowego. Być może nowoczesna medycyna każe na człowieka spojrzeć jak na większy ekosystem – np. las. Będziemy unikać pewnych leków czy pokarmów, wiedząc, że są niebezpieczne dla naszej flory. Bo jak wybijemy lisy, to rozplenią się zające.
Lekarz pierwszego kontaktu będzie czerpał z ekologii?
Skomplikowana reakcja między bakteriami a naszymi komórkami to całkowita nowość, a metody badania komórek, jakie prowadzimy, zostały zainspirowane badaniami oceanów. Dotąd naukowcy opierali się na tradycyjnej mikrobiologii i hodowli komórek.
Teraz, nie przekraczając granic pracy naukowej, szukamy faktycznego zastosowania dla naszych działań. Np. już teraz wiemy, że w krajach biedniejszych, w których ogólny poziom higieny jest niższy, znacznie rzadziej występują choroby alergiczne. Prawdopodobnie w krajach bogatych nadmiernie wyeliminowano z otoczenia człowieka drobnoustroje. W takiej sytuacji komórki układu odpornościowego człowieka, które ewolucyjnie przystosowały się do interakcji z bakteriami i pasożytami, szukają nowego „wroga", którym niejako przez przypadek stają się własne komórki człowieka. Dlatego też, mówiąc z przymrużeniem oka, szanujmy nasze bakterie.
W jaki sposób?
Pamiętajmy o naturalnym, najlepiej ekologicznym, odżywianiu i nie szafujmy antybiotykami.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA