fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Obligacje za 3 mld zł

Bloomberg
Ubezpieczyciel jeszcze w tym roku wypłaci 1,7 mld zł dywidendy zaliczkowej za 2013 rok. W kolejnych latach da akcjonariuszom 1,3 mld zł z kapitału.
Rada nadzorcza PZU podjęła wczoraj decyzję o zmianie polityki dywidendowej spółki. Harmonogram realizacji nowej polityki kapitałowej zakłada wypłatę części kapitału nadwyżkowego w formie zaliczki na poczet zysku za rok 2013 w wysokości 1,7 mld zł, emisję długu podporządkowanego w wysokości do 3 mld zł oraz wypłatę pozostałej części kapitału nadwyżkowego w formie dywidend w maksymalnej kwocie do 1,3 mld zł za lata 2014 i 2015.
Polityka kapitałowa i dywidendowa zakłada wypłatę dywidend kalkulowanych na podstawie skonsolidowanego zysku netto oraz kapitału nadwyżkowego, przy czym całkowita kwota dywidend wypłaconych w oparciu o kapitał nadwyżkowy za lata 2013–2015 nie może przekroczyć 3 mld zł. Dzięki temu zachowany zostanie wysoki poziom tzw. wskaźnika ROE oraz wzrośnie całkowita stopa zwrotu dla akcjonariuszy.
2,58 mld zł dywidendy wypłaci łącznie PZU wszystkim akcjonariuszom z zysku wypracowanego w 2012 r.
„Głównym celem Polityki kapitałowej i dywidendowej jest obniżenie kosztu kapitału poprzez optymalizację struktury bilansu w drodze zamiany kapitału własnego tańszym kapitałem obcym, przy zachowaniu wysokiego poziomu bezpieczeństwa i utrzymaniu środków na rozwój" – napisano w komunikacie spółki.
– Fakt, że PZU zamiast wypłacić dywidendę z posiadanej gotówki myśli o emisji obligacji, które by ją sfinansowały, oznacza, że spółka jeszcze nie zrezygnowała z przejęć – mówi Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities.
O tym, że ubezpieczyciel ma na przejęcia ok. 6 mld zł prezes Andrzej Klesyk mówił jeszcze w zeszłym roku, gdy do życia powołał PZU International – wehikuł, który miał się zająć akwizycjami.
Na razie jednak nic z tego nie wyszło: rozmowy z ING Życie nie przyniosły rezultatów, temat chorwackiej Croatia Osiguranje jeszcze nie jest zakończony, na nią jednak ubezpieczyciel potrzebował by zaledwie 1–1,5 mld zł. Pojawiają się też głosy, jakoby spółka była zainteresowana finansowaniem przejęcia banku BGŻ. Pozostałą nadwyżką ubezpieczyciel może się więc dzielić.
Analityków plany emisji obligacji nie dziwią. – Można zakładać, że PZU oczekuje, że stopy zwrotu z aktywów będą wyższe niż koszt zaciąganego długu. Ponadto emisja obligacji to mocny sygnał do rynku, że zarząd jest pewny co do perspektyw spółki i przyszłej możliwości spłaty finansowania – dodaje Tomasz Bursa.
– Emisja długu to próba optymalizacji struktury kapitałowej. Zasadniczo ubezpieczyciele na rynkach zachodnich mają w portfelu dług. PZU dotychczas go nie miał, z perspektywy akcjonariuszy uważam tę decyzję za słuszną – komentuje Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo.
Eksperci wskazują, że na decyzję rady PZU miała wpływ kondycja budżetu państwa i to, że 35 proc. udziałów w spółce ma właśnie Skarb Państwa.
Wczorajsze decyzje wychodzą naprzeciw oczekiwaniom rządu, który kilka dni temu w projekcie do nowelizacji budżetu państwa na ten rok przewiduje wzrost wpływów Skarbu Państwa z tytułu dywidend do 6,92 mld zł. Pierwotnie w ustawie budżetowej zapisano kwotę 5,86 mld zł. Resort skarbu wprost przyznał, że brakująca kwota może być zebrana w formie dywidend zaliczkowych z tegorocznych zysków firm, w których ma udziały.
W ocenie analityków dywidendę zaliczkową teoretycznie mogą wypłacić wszystkie spółki z udziałem Skarbu Państwa. Część specjalistów typuje jednak, że poza PZU zyskiem może się podzielić zwłaszcza PKO Bank Polski, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz grupy energetyczne, czyli spółki, które wykazują ostatnio stosunkowo wysokie zyski i posiadają opracowaną politykę dywidendową.
Wpływ dywidendy zaliczkowej do budżetu państwa i portfeli innych udziałowców, przynajmniej teoretycznie, jest prostszy, gdyż podjęcie uchwały w tej sprawie nie wymaga zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy.
– Zgodnie z kodeksem spółek handlowych statut spółki może upoważniać zarząd do wypłaty akcjonariuszom zaliczki na poczet przewidywanej dywidendy na koniec roku obrotowego – informuje Wojciech Konefal z wydziału prasowego resortu skarbu.
Poza PZU, spółki na razie nie chcą deklarować, czy wypłacą dywidendę zaliczkową.
– Nie komentujemy faktów medialnych. A jeśli zarząd będzie podejmował decyzję w tym zakresie, z całą pewnością poinformujemy o tym – podaje Edyta Turkiewicz, kierownik zespołu prasowego PKO BP.
Grupy energetyczne i PGNiG na razie nie udzieliły żadnej odpowiedzi w tej sprawie. Jedynie KGHM mówi wprost, że w projekcjach finansowych na ten rok nie  przewidywano wypłaty dywidendy zaliczkowej z zysków w 2013 r.
Z informacji „Rz" wynika, że większość zarządów spółek najwcześniej wstępne decyzje o wypłacie ewentualnej dywidendy zaliczkowej podejmie na przełomie III i IV kwartału.

Opinia dla „Rz"

Michał Marczak dyrektor departamentu analiz DI BRE Banku
W tym roku spośród spółek, w których udziały ma Skarb Państwa, dywidendę zaliczką może wypłacić przede wszystkim PZU. Jest to grupa osiągająca wysokie zyski i mająca nadwyżkę kapitałową oraz politykę dzielenia się zyskami z akcjonariuszami. Trudno za to liczyć, aby dywidendę chciały wypłacić firmy wydobywcze. KGHM nie zarabia już tak dużo, jak w ubiegłym roku, a JSW może wesprzeć działalność podmiotów z sektora. Oba przedsiębiorstwa muszą dużo inwestować. Stosunkowo duże wydatki zaplanowane mają zresztą też koncerny energetyczne. Inwestycje związane z rozbudową i modernizacją mocy wytwórczych to ich podstawowy cel. Wśród naszych typów na razie nie ma też PKO Banku Polskiego oraz Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

Wkrótce wstępne szacunki na 2014 rok

Dwojakie zyski państwa z dywidend
W najbliższych dniach resort skarbu chce przedstawić wstępne szacunki dotyczące wysokości dywidend zaplanowanych na rok 2014, które będą dotyczyć spółek z udziałem Skarbu Państwa nadzorowanych przez ministerstwo. Szacunki nie powinny mieć wpływu na decyzje zarządów spółek dotyczące wypłaty zaliczek z tegorocznych zysków, mimo że jedne i drugie będą dotyczyć czystych zarobków wypracowanych w 2013 r. Jeśli polski rząd uzyska w tym roku zaplanowane wpływy z tytułu dywidend – 6,9 mld zł – to będą one jednymi z najwyższych w ostatnich latach. Wprawdzie w 2012 r. wyniosły 7,77 mld zł, ale rok wcześniej już tylko 5,15 mld zł. Rekordowe wpływy do budżetu z tytułu dywidend miały miejsce w 2009 r., gdy wyniosły 7,84 zł. Mówiąc o dywidendach inkasowanych przez Skarb Państwa nie można również zapominać, że państwo pobiera podatki od każdego akcjonariusza, który uzyskał do nich prawo. Spółki zanim podzielą się zyskiem, muszą pobrać od każdej dywidendy 19 proc. zryczałtowanego podatku. Spośród dotychczas uchwalonych dywidend największa kwota wpłynie do budżetu z zysków wypracowanych w ubiegłym roku przez grupę energetyczną PGE, bo 995,1 mln zł. Jak podaje resort skarbu, niewiele mniej wypłaci PZU (902,4 mln zł). Stosunkowo dużo przekażą też PKO BP, KGHM, PGNiG, Krajowa Spółka Cukrowa i Energa. Łącznie wpływy do budżetu tylko z tytuły dywidend od 13 najhojniejszych firm wyniosą 5,2 mld zł. Dotychczas do resortu skarbu wpłynęło 1,3 mld zł. O tym, czy do końca roku uda się pozyskać zaplanowaną kwotę, zdecydują zarządy firm, które wypłacą dywidendę zaliczkową. —trf
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA