fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Agenci tajnych służb będą obrońcami

Andrzej Nogal
materiały prasowe
Andrzej Nogal
Istnieje duża obawa, że część radców prawnych, zwerbowana do wywiadu, może zacząć donosić na swoich klientów – ostrzega prawnik.
Nowelizacja procedury karnej dopuszczająca, aby radcowie prawni zostali obrońcami w sprawach karnych, stwarza możliwość powierzania obrony donosicielom służb specjalnych. Bezrefleksyjna zmiana prawa może wypaczyć kształt instytucji obrońcy, który dotychczas – będąc adwokatem – przede wszystkim musiał dochować tajemnicy adwokackiej.
Wielkie cezury dziejowe często mijają niedostrzegalnie dla współczesnych im ludzi. Czy ludzie żyjący w  1492 r. mieli świadomość, że kończy się średniowiecze? Czy my nawet w 1989 r., stojąc w niekończących się kolejkach, w pełni rozumieliśmy, że Polska odzyskuje niepodległość?
Podobnie wśród biegu codziennych spraw tysiące polskich adwokatów, sędziów, prokuratorów, miliony obywateli nie zauważyło nawet, że 23 lipca br. nadzwyczajna komisja sejmowa przyjęła rządowy projekt zmiany art. 82 k.p.k., zgodnie z którym od stycznia 2014 r. obrońcami w sprawach karnych będą radcy prawni. Zdarzenie to przeszło zupełnie bez echa. W niektórych gazetach pojawiły się krótkie notki. 29 lipca poznańscy adwokaci wydali uchwałę zawierającą protest przeciwko tej zmianie prawa. Inne izby, w tym największa – warszawska do chwili obecnej dumnie milczą, myśląc zapewne, że oto zmienny bieg spraw świata tego toczy się nieuchronnie po pochyłości. Lepiej czerpać inspirację z obyczajów strusiów, niż studiować maksymę Audeamus iura nostra defendere.
1 sierpnia tego roku ukazał się na łamach „Rzeczpospolitej" wywiad z adw. Andrzejem Zwarą, prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej, pt. „Nie składam obietnic" – oczywiście wyborczych kolegom adwokatom. Bardzo słusznie skądinąd. Działaczy samorządowych należy oceniać nie po słowach, ale po czynach. Sięgnąłem po artykuł z ciekawością: jak prezes odniesie się do nowelizacji art. 82 k.p.k.?  Chyba nie poda się do dymisji, uznając swoją odpowiedzialność polityczną za dopuszczenie do niej? Nie, nie uczynił nic równie nierozważnego. Nie wezwał adwokatów na barykady, mimo że wywiad ukazał się w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Okazał olimpijski spokój. Zawiniły przeszkody obiektywne, niczym wulkan znienacka pojawiający się wśród zielonych pól. Zresztą nic specjalnego się nie stało: „Poza obronami karnymi zajmujemy się tym samym. Więc taki odpływ nie zmieni sytuacji na rynku" – stwierdził prezes NRA. A że mnóstwo adwokatów utrzymujących się z „urzędówek" straci od stycznia główne źródło dochodów? Cóż, skoro nie mają chleba, niech jedzą ciastka. Zamiast spraw karnych mogą obsługiwać biznes.

Lustracja: donosił, nie będzie adwokatem

Pozwolę sobie na odmienne spojrzenie. W końcu uznajemy trafność maksymy Audiatur et altera pars (należy wysłuchać drugiej strony). Radcy prawni mają zostać obrońcami w procesach karnych. Tak z wyboru, jak i z urzędu. W sprawach o zabójstwa, pedofilię,  udział w zorganizowanych grupach przestępczych itd. Tymczasem reprezentacja w sprawach karnych ma swą pozaprawną specyfikę. Obrońca jest osamotniony wraz ze swoim klientem, przygniata ich waga rzuconych zarzutów, a przeciw nim staje urząd prokuratorski mający za sobą autorytet państwa, zinstytucjonalizowaną przemoc policji, tysiąc oczu i uszu trzyliterowych agencji. Nierzadko i opinia publiczna woła: krwi zbrodniarza! Równając podejrzenie z oskarżeniem, a te ze skazaniem. Czego się oczekuje wtedy od obrońcy? Co jest kluczowe do właściwego wykonywania zadania przez obrońcę?
Niewątpliwie fundamentem sztuki obrończej jest zaufanie, jakie ma oskarżony do obrońcy. Tylko wtedy oskarżony przedstawi szczerze fakty, a spośród nich obrońca wybierze te, które są w jego ocenie przydatne do poprawienia sytuacji prawnej klienta. Jeżeli zaufania nie ma, to obrona staje się fikcją. Zaufanie zaś będzie tylko wtedy, gdy klient będzie miał gwarancje, że jego obrońca zarówno ma wiedzę prawniczą, jak i zachowa w ścisłej tajemnicy fakty, o których powiedział obrońcy. Tajemnica adwokacka ma wagę tajemnicy spowiedzi. Obrońca może mniejsze szkody wyrządzić klientowi niewłaściwą oceną prawną niż złamaniem tajemnicy adwokackiej.
Polscy adwokaci od pokoleń starają się sprostać tym wymaganiom i mają bardzo negatywny stosunek do tych kolegów, którzy naruszyli tajemnicę adwokacką. Dlatego właśnie sami domagaliśmy się, aby objąć nas lustracją. Ktoś, kto donosił, nie może być adwokatem.

Na listach agencji

W sprawie tajemnicy zawodowej radców i adwokatów dzieli przepaść. Samorząd radcowski do dziś nie uporał się z problemem agentów PRL-owskich służb w swoich szeregach i nigdy nie wnosił o objęcie radców prawnych lustracją. Gdy zaś objęto ich w 2006 r. ustawą lustracyjną, w oficjalnym piśmie do Trybunału Konstytucyjnego z 26 kwietnia  2007 r.  Krajowa Izba Radców Prawnych prosiła, aby nie obejmować radców lustracją (www.nra.pl/wiadomosci/52/pliki/stanowisko_krrp.pdf).
Zamierzchła przeszłość? Bynajmniej. W myśl art. 37 ust. 1 pkt 4 ustawy o agencji bezpieczeństwa wewnętrznego i agencji wywiadu służby te nie mogą werbować na swoich tajnych agentów adwokatów, ale radców prawnych mogą! I prawdopodobnie z tej możliwości korzystają. Podkreślić tu należy, że samorząd radcowski nie zużył na zmianę art. 37 ustawy nigdy nawet jednego proc. energii, co włożył w zmianę art. 82 k.p.k. Nigdy nie zgłaszał tego problemu publicznie i nie prosił radców prawnych – ministrów sprawiedliwości  o jego zmianę. Pokazuje to jaskrawo, że samorządowi radcowskiemu, jak i ogółowi radców prawnych, nie przeszkadzają radcy – tajni agenci, po godzinach pracy donoszący na swoich klientów.
Dopiero teraz przy okazji nowelizacji art. 82 k.p.k. ma się pojawić zakaz werbunku radców i posłowie myślą, że załatwili problem. Pozostają jednak obecni agenci i fakt, że do stycznia 2014 r. donoszą, w tym i na swoich klientów. Czy taka osoba ma moralne predyspozycje, aby być obrońcą? Dlaczego Sejm chce, aby nieświadomi klienci byli bronieni przez ludzi bez etycznego kręgosłupa? Dlaczego za zmianą ustawową nie pojawił się obowiązek ujawnienia listy radców – agentów oraz zakaz pełnienia przez nich funkcji obrończych?
Zapewne dlatego, że tajne służby słyną z tego, że ze źródeł informacji nie rezygnują. Może i nowych radców na agentów werbować nie będą, ale po co mieliby rezygnować ze znajomości z dotychczasowymi? Co więcej, dopiero po zmianie art. 82 k.p.k. radcy prawni staną się krynicą informacji do służb. Oskarżeni, przyzwyczajeni do tego, że adwokaci przestrzegają tajemnicy, będą swoim obrońcom radcom opowiadać równie szczerze...
Czy to jest cel partii rządzącej? Cóż, dla władzy mającej w swoim ręki policję i tajne służby kuszące jest wywieranie wpływu i na obrońców. Nikt z rządzących nie dopuszcza do siebie myśli, że kiedyś jego opcja władzę utraci, a wtedy, kto wie, może marzyć będzie o obrońcy, co do którego mieć będzie pewność, że na niego donosić nie będzie...

CV

Autor jest adwokatem
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA