fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

VAT w kosztorysowej metodzie likwidacji szkód w autocasco

ROL
Kwestia nieuwzględniania przez ubezpieczycieli kwoty podatku VAT w wypłacanym odszkodowaniu z tytułu umowy ubezpieczenia autocasco w przypadku tzw. kosztorysowej metody likwidacji szkody budzi od dawna wątpliwości wśród posiadaczy prywatnych pojazdów.
Niektórzy przedstawiciele doktryny podnoszą, że taka praktyka narusza zbiorowe interesy konsumentów. Ponadto do rejestru klauzul niedozwolonych wpisano postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia (OWU), które uzależniają wypłatę pełnego odszkodowania (z podatkiem VAT) od udokumentowania naprawy pojazdu rachunkami.
Na postawie przeważającej większości OWU autocasco ubezpieczony posiadacz pojazdu może wybrać metodę likwidacji szkody. Wariant serwisowy (warsztatowy) polega na pokryciu kosztów dokonanej naprawy pojazdu na podstawie rachunków wystawionych przez warsztat. Natomiast przy wariancie kosztorysowym ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie na podstawie sporządzonej przez siebie wyceny.
Ubezpieczony w przypadku wystąpienia szkody pokrywanej z umowy ubezpieczenia autocasco musi liczyć się z tym, że nie otrzyma pełnego odszkodowania. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że chodzi o sytuację, w której suma ubezpieczenia odpowiada wartości brutto pojazdu, tj. razem z podatkiem VAT. Postanowienia OWU wiodących ubezpieczycieli przewidują, że istnieje możliwość ustalenia wysokości odszkodowania  na podstawie wyceny zakładu ubezpieczeń. Jednakże swoistą dolegliwością za wybór tego wariantu będzie właśnie zachowanie przez ubezpieczyciela kwoty odpowiadającej wysokości podatku VAT.
Nie należy przy tym zapominać, że ubezpieczający –  posiadacz prywatnego pojazdu jest w kontekście zawartej umowy ubezpieczenia  autocasco konsumentem i z tego tytułu przysługuje mu szczególna ochrona. Przejawiać się ona będzie przede wszystkim w bezskuteczności postanowień wzorca umownego, które są niedozwolone. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.
W kwietniu br. Sąd Rejonowy w Toruniu w prawomocnym wyroku wydanym w sprawie przeciwko wiodącemu ubezpieczycielowi opowiedział się za niedozwolonym charakterem opisywanych powyżej postanowień OWU. Wskazano, że taka praktyka ubezpieczycieli narusza prawa konsumenta, ponieważ wykonanie naprawy pojazdu nie jest obowiązkiem ubezpieczonego, a tym samym fakt ten nie może wpływać na wysokość wypłacanego odszkodowania. Chociaż w polskim prawie obowiązuje zasada swobody umów, to podlega ona ograniczeniom m.in. ze względu na ochronę konsumentów. Sąd zauważył również, że ubezpieczyciel zatrzymał sporną kwotę odpowiadającą wysokości podatku VAT i nie odprowadził jej do fiskusa. Należy więc uznać, że nazywanie niewypłacanej kwoty odszkodowania „podatkiem VAT" jest tylko pretekstem do nieuzasadnionego pomniejszania wysokości odszkodowania.  W wyroku Sąd zasądził kwotę odpowiadającą podatkowi VAT od pozwanego ubezpieczyciela wraz z ustawowymi odsetkami oraz nakazał zwrot kosztów procesu.
Niniejszy problem można przeanalizować również w kontekście zapisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów uznaje stosowanie postanowień wpisanych do rejestru wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Jak wspomniano, podobne zapisy do tych stosowanych przez ubezpieczyciela pozwanego w „toruńskiej sprawie" zostały wpisane już w 2006 i 2010 r. do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone prowadzonego przez Prezesa UOKiK. Należy przypuszczać, że ubezpieczyciel posiadał wiedzę o istnieniu wpisów, ponieważ ciąży na nim obowiązek monitorowania rejestru klauzul.  Pomimo tego faktu skonstruował on postanowienia OWU o charakterze abuzywnym.
Omawiany problem posiada też wymiar europejski ze względu na obowiązywanie dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 4 czerwca 2009 r. (C-243/08) jednoznacznie wskazał, że „ (...) nieuczciwy warunek umowny nie wiąże konsumenta i nie jest konieczne w tym względzie, żeby został on przez niego wcześniej skutecznie zaskarżony. (...) Skuteczna ochrona konsumenta może zostać osiągnięta jedynie wtedy, gdy sąd krajowy będzie miał kompetencję do ocenienia tego rodzaju warunków z urzędu."
W podsumowaniu należy stwierdzić, że posiadacz prywatnego pojazdu zawierający umowę ubezpieczenia autocasco  ma uzasadnione prawo oczekiwać od ubezpieczyciela, że w przypadku uszkodzenia pojazdu odszkodowanie wypłacone na jego rzecz odpowiadać będzie wysokości poniesionej szkody. Natomiast ubezpieczeni, którym ubezpieczyciele odmówili wypłaty pełnego odszkodowania, mogą na drodze sądowej żądać jego zasądzenia, jeśli roszczenie takie nie uległo trzyletniemu przedawnieniu.
Szymon Szmak, doktorant w Katedrze Prawa Ubezpieczeniowego Wydział Prawa i Administracji UMK w Toruniu
Kacper Szmak, aplikant radcowski przy OIRP w Toruniu, Kancelaria adwokata Jacka Krężelewskiego
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA