Mowa o dolnym zębie trzonowym dorosłego neandertalczyka. Naukowcy odnaleźli go w jaskini Czagjarskaja, położonej w południowo-zachodniej Syberii w górach Ałtaj, na terenie dzisiejszej Rosji. W tym miejscu populacja neandertalczyków żyła około 49 tys.–70 tys. lat temu.

Czytaj więcej

Ojciec neandertalczyk, matka homo sapiens. Tak w pary łączyli się nasi przodkowie

Ząb neandertalczyka sprzed 59 tys. lat dowodził pracy „dentysty”

Ząb, nazwany Czagjarskaja 64, wyróżniał się spośród dziesiątek innych znalezionych w jaskini, ponieważ na jego koronie widniał głęboki, nieregularny otwór sięgający aż do komory miazgi, czyli wewnętrznej jamy zawierającej nerwy i naczynia krwionośne. Ubytek ten wyglądał jak bolesna dziura, która zajmowała większość powierzchni żującej zęba.

To, co jednak najbardziej zaintrygowało naukowców, to zadrapania na zębie wokół otworu, sugerujące manipulację za pomocą jakiegoś narzędzia. Potencjalnych wskazówek co do tego, co mogło pozostawić te ślady, dostarczyły odnalezione w jaskini kamienne narzędzia o cienkich ostrzach.

Czytaj więcej

Niezwykłe odkrycie na spacerze z psami. Morze odsłoniło ślady stóp sprzed tysięcy lat

Neandertalczyk sprzed 59 tysięcy lat miał dziurę w zębie

W celu zbadania zęba Czagjarskaja 64 i ustalenia, skąd wziął się otwór i zadrapania, naukowcy wykonali liczne skany jego powierzchni oraz eksperymenty z użyciem narzędzi przeprowadzone na zębach współczesnych ludzi.

Badacze wykorzystali wiele technik skanowania, aby przeanalizować wszystkie cechy zęba, w tym ślady zużycia. Na podstawie tych obserwacji ustalili, że neandertalczyk z pewnością miał ubytek w zębie za życia, choć nie udało się ustalić przyczyny jego powstania.

Ząb neandertalczyka sprzed 59 tys. lat nosi ślady działań „dentysty”

Ząb neandertalczyka sprzed 59 tys. lat nosi ślady działań „dentysty”

Foto: Zubova et al., 2026, PLOS One, CC-BY 4.0

Ponadto skanowanie ujawniło mikroślady wiercenia i ruchów obrotowych małego, spiczastego narzędzia, które skutecznie usunęło ubytek. Aby sprawdzić, czy posłużyć do tego mogły znalezione w jaskini precyzyjnie wykonane narzędzia do wiercenia z lokalnego jaspisu, jedna z badaczek przeprowadziła eksperyment – prehistoryczny zabieg stomatologiczny.

Wykorzystała w nim trzy współczesne ludzkie zęby trzonowe, w tym jeden z ubytkiem w szkliwie korony oraz dwa z wyraźną utratą szkliwa, podobnie jak w przypadku zęba neandertalczyka. Ponadto w eksperymencie użyła odtworzonych przez naukowców – przy wykorzystaniu lokalnie pozyskiwanego jaspisu – narzędzi znalezionych w jaskini. W efekcie eksperymentu badaczce udało jej się odtworzyć to, co zespół zaobserwował w przypadku zęba neandertalczyka, i usunąć większość tkanki zębowej z każdego zęba za pomocą ręcznego wiertła w czasie krótszym niż godzina.

Wyniki badania opublikowano 13 maja w czasopiśmie naukowym „PLUS One”.

Czytaj więcej

Meżczyźni są bardziej „mięsożerni” niż kobiety. Tak jest od 10 tysięcy lat

Neandertalczycy wiedzieli skąd bierze się ból zęba

Badania przeprowadzone przez naukowców sugerują, że ubytek w zębie Czagjarskaja 64 ktoś wywiercił. Tym samym jest to najstarszy znany przypadek interwencji stomatologicznej w historii ewolucji człowieka.

Zachowanie neandertalczyków wskazuje, że potrafili oni rozpoznać infekcję oraz opracować i dobrać odpowiednie narzędzia i techniki w celu złagodzenia spowodowanego nią bólu – a także znieść bolesny zabieg. To jednak nie wszystko, ponieważ ślady zużycia na zębie wskazują, że po przejściu zabiegu nadal „korzystała” z zęba. 

– Zdumiało mnie to, jak intuicyjnie osoba, do której należał ten ząb, rozumiała dokładnie, skąd pochodził ból i zdała sobie sprawę, że można usunąć jego źródło – powiedziała główna autorka badania, Alisa Zubova z Muzeum Antropologii i Etnografii im. Piotra Wielkiego Rosyjskiej Akademii Nauk w Petersburgu cytowana przez serwis CNN Science. – Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się z czymś podobnym – ani wśród neandertalczyków, ani wśród współczesnych ludzi ze znacznie późniejszych okresów – dodała. 

Czytaj więcej

Przodek krokodyla chodził na dwóch nogach. Jest dowód

Neandertalczycy byli podobni do homo sapiens bardziej, niż dotychczas sądzono

Odkrycie, jak podkreślają naukowcy, jest kolejnym dowodem na to, że neandertalczycy byli pod względem poznawczym i psychologicznym bardziej podobni do współczesnych ludzi, niż wcześniej sądzono.

– To dowodzi, że emocjonalna i świadoma część umysłu neandertalczyka funkcjonowały niezależnie od siebie, tak samo jak u współczesnych ludzi – powiedziała Alisa Zubova.

Badacze od dawna podejrzewają, że neandertalczycy – podobnie jak naczelne inne niż człowiek, na przykład szympansy – stosowali instynktowne samoleczenie. Opiekowali się oni chorymi, rannymi i starszymi członkami grupy, prawdopodobnie stosując rośliny lecznicze. Do tej pory nie było jednak dowodów na to, że ich praktyki odzwierciedlały celowe strategie medyczne.

– To odkrycie stanowi prawdziwy kamień milowy zarówno dla antropologii, jak i stomatologii ewolucyjnej, ponieważ dokumentuje kluczową transformację od instynktownego samoleczenia, które obserwujemy również u naczelnych, do prawdziwie świadomej i przemyślanej strategii medycznej – podkreślił w komentarzu dla CNN Science Gregorio Oxilia z Wydziału Medycyny i Chirurgii Uniwersytetu LUM im. Giuseppe Degennaro we Włoszech, który nie brał udziału w badaniu.