Popyt, po nieco niemrawym poranku, rozkręcił się w dalszej fazie handlu, wynosząc WIG20 nawet blisko 2 proc. nad kreskę. Tak okazałego dorobku jednak nie udało się utrzymać. Finisz wypadł już tylko 1,1 proc. na plusie. Czynnikiem wspierającym były pozytywne nastroje na pozostałych europejskich rynkach akcji, na których większą aktywność wykazywali kupujący. Do zwyżek przyłączyli się także amerykańscy inwestorzy, co przełożyło się na nowe rekordy hossy na Wall Street. Giełdy wciąż żyły nadzieją na dalszą deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie i odblokowanie cieśniny Ormuz. Dlatego z dużą uwagą przyglądano się wizycie prezydenta USA w Chinach, gdzie jednym z tematów rozmów była wojna z Iranem.
Banki motorem zwyżki indeksu WIG20
W Warszawie większość spółek z WIG20 kontynuowała pozytywny trend. Motorem czwartkowych wzrostów były efektownie drożejące walory banków. Wśród nich pozytywnie wyróżniały się Erste BP oraz PKO BP, z których PKO BP przed sesją pochwalił się wynikami za I kwartał 2026 r. Wyższe od oczekiwań rezultaty finansowe przekonały inwestorów także do zakupów akcji Allegro. Po pięciu spadkowych sesjach z rzędu do łask wróciły papiery Dino, notując efektowne odbicie.
Na drugim biegunie były przecenione nawet o blisko 5 proc. walory KGHM, korygujące efektowną środową zwyżkę. Sprzyjał temu spadek cen miedzi na światowych giełdach metali. Na celowniku sprzedających znalazło się także Modivo, które po zaledwie jednej wzrostowej sesji wróciło do kontynuacji korekty. Ponadto chętnie pozbywano się akcji koncernów energetycznych.
Spółki z szerokiego rynku cieszyły się mniejszym zainteresowaniem kupujących. Na ich celowniku były m.in. akcje AutoPartnera, który pozytywnie zaskoczył rynek wstępnymi wynikami za I kwartał br.