Jedna ze zrekonstruowanych chat urządzona jest tak jak przed tysiącami lat, odtworzono w niej — zgodnie ze stanem współczesnej wiedzy — warunki, w jakich mieszkali wtedy ludzie. Można w nich oglądać narzędzia i naczynia ceramiczne, miejsca do spania i przygotowywania pożywienia.

Druga chata przeznaczona jest na potrzeby muzealne, między innymi na ekspozycje.

Na terenie muzeum biskupińskiego powstały także mostki nad strumieniem i kładki nad linią kolejki wąskotorowej. Funkcjonują już także poletka doświadczalne, na których uprawiane są rośliny jadalne metodami i narzędziami, jakie mieli do dyspozycji ludzie sprzed tysięcy lat. Na tej podstawie badacze dokonują szacunków osiąganych dawniej plonów, co z kolei daje podstawy do szacowania liczebności populacji rolniczych na Kujawach pod koniec epoki kamienia.

Zrekonstruowane w Biskupinie obiekty to część większego projektu. W jego ramach już wcześniej odtworzono wioskę z okresu wczesnego średniowiecza z 11 chatami, kuźnią, chlewikiem, glinianym piecem.

We wrześniu w Biskupinie, jak co roku, odbędzie się festyn archeologiczny, tym razem pod hasłem „Kamień, brąz, żelazo".

Drewnianą osadę warowną w Biskupinie odkrył w 1933 roku nauczyciel miejscowej szkoły Walenty Szwajcer. Badania rozpoczęły się w 1934 roku. Po wojnie wznowiono je. Dziś wiadomo już, że słynny gród w Biskupinie należy wprawdzie łączyć z tzw. kulturą łużycką, ale wbrew przekonaniom przedwojennych badaczy oraz ich uczniów bezpośrednio po II wojnie, nie miał on niczego wspólnego z tzw. ludami prasłowiańskimi.

—pap