46 proc. firm w Unii Europejskiej twierdzi, że wykorzystało pandemiczny kryzys jako okazję do podniesienia poziomu cyfryzacji – wynika z najnowszego badania Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Ponad jedna trzecia firm, które nie wdrożyły jeszcze zaawansowanych technologii cyfrowych, potraktowała kryzys jako okazję do rozpoczęcia inwestycji.

Produkcja i usługi

W Polsce popularna jest opinia, że zaawansowane technologie zarezerwowane są wyłącznie dla dużych firm.

– To mit, z którym należy się stanowczo rozprawić. Właśnie dzięki digitalizacji aspirujące firmy mogą skutecznie konkurować z liderami – twierdzi Sławomir Kuźniak, dyrektor ds. zarządzania produktem w BPSC. Dodaje, że sam proces wdrażania zaawansowanego systemu w mniejszej strukturze jest szybszy, tańszy, a jego efekty są widoczne w krótszym czasie.

Popyt na usługi IT systematycznie rośnie. Potwierdzają to analizy instytutu Gartnera, który w listopadzie opublikował pierwsze podsumowanie 2021 r. i prognozy na kolejny rok. W tym roku wydatki na IT wzrosły o 9,5 proc., a w 2022 będzie to wynik dwucyfrowy, sięgający 10 proc. Najszybciej będzie rozwijał się rynek oprogramowania dla biznesu. – Nikogo nie powinno to dziwić, ponieważ oprogramowanie jest podstawą wszystkich kolejnych procesów cyfryzacyjnych – podkreśla Kuźniak.

Przewagę konkurencyjną osiągną te firmy, które wyposażą się w infrastrukturę pozwalającą na dynamiczne wdrażanie zmian. Dotyczy to zarówno sektora produkcyjnego, jak i usług – w szczególności handlu. Kilka lat temu dla sieci sklepów działających stacjonarnie brak dostępu do danych skutkował np. problemami z zamówieniami towaru.

– Dziś, gdy ta sama sieć działa w dużej mierze online, ta sama sytuacja oznacza po prostu brak możliwości sprzedaży – podkreśla Zbigniew Szostak, dyrektor działu produktów Grupy 3S. Dodaje, że tak jest w niemal każdej branży. Ciągłość działania firm i instytucji w coraz większym stopniu uzależniona jest od dostępu do internetu i danych.

– Dziś długi przestój oznacza nie tylko to, że klienta nie obsłużymy. Możemy go bezpowrotnie stracić – przestrzega Szostak.

Co planują firmy

Z raportu EFL wynika, że w krajowym sektorze MŚP do cyfryzacji skłaniają przede wszystkim: chęć przyspieszenia rozwoju firmy, poszerzenia oferty i zwiększenia efektywności działania. Na motywację przedsiębiorców duży wpływ ma wiek. Najmłodsi cyfryzują swój biznes najczęściej po to, żeby przyspieszyć rozwój firmy. Natomiast starsi przedsiębiorcy dzięki technologii chcą wdrażać więcej innowacji produktowych i lepiej dopasować się do oczekiwań klientów.

Wśród technologii, bez których trudno sobie wyobrazić dziś biznes, prym wiedzie chmura. Coraz mocniej w polskim biznesie zakorzeniają się też rozwiązania bazujące na sztucznej inteligencji. W grupie firm logistycznych już co czwarta rozwija się przy udziale tej technologii. Jej potencjał widzą też przedstawiciele sektora handlowego i produkcyjnego.

Rośnie również zainteresowanie botami. Widać tu wyraźną zależność: im większe przedsiębiorstwo, tych chętniej korzysta z tej technologii. Największy potencjał widzą w niej firmy handlowe.

Na znaczeniu zyskuje cyfryzacja dokumentacji. Część przedsiębiorstw ma ten proces za sobą, inne są w trakcie, a reszta dopiero go planuje. Z badania EFL wynika, że 66 proc. ankietowanych potrzebuje maksymalnie trzech lat na przejście z dokumentacji papierowej na elektroniczną. Natomiast mocną pozycję w biznesie ma już e-podpis. Korzysta z niego co piąty przedsiębiorca, a 64 proc. badanych planuje wdrożenie tego rozwiązania w ciągu maksymalnie trzech lat. Z e-podpisem spotkamy się najczęściej w usługach. Tam już niemal co trzecia firma korzysta z tego rozwiązania. Również handel wypada lepiej niż średnia. Natomiast na drugim biegunie są transport i logistyka, gdzie e-podpis funkcjonuje tylko w co dziesiątym przedsiębiorstwie.