fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Leczenie HIV/AIDS - resort zdrowia chce zaoszczędzić na lekach

Adobe Stock
Resort zdrowia chce zmniejszyć wydatki na leczenie HIV/AIDS. Pacjenci boją się stygmatyzacji.

Z analiz Ministerstwa Zdrowia wynika, że część oryginalnych leków na HIV/AIDS mogłyby zastąpić dużo tańsze odpowiedniki. Chodzi o zmniejszenie wydatków na leczenie, ale również o to, że MZ obawia się napływu chorych z krajów ościennych, za których leczenie musiałoby płacić.

Dziś stanowią oni mniej niż 2,24 proc. wszystkich blisko 11 tys. zakażonych wirusem HIV i chorych na AIDS. W przyszłości ich liczba mogłaby znacznie się zwiększyć. Dziś leczenie zakażonych kosztuje resort 350 mln zł rocznie. Chorzy leczeni są kombinacjami 20 leków, a miesięczny limit wydatków wynosi 3,1 tys. zł na osobę. To – jak przekonują specjaliści – cena za powstrzymanie epidemii, bo właściwie leczony chory przestaje być zakaźny.

Polski program leczenia uważany jest za najlepszy w Europie i mógłby potencjalnie przyciągnąć chorych z innych krajów.

Czytaj też:

Refundacja lepsza dla resortu niż dla pacjenta

Po zdrowie nad Wisłę?

Dziś leki na HIV/AIDS kupowane są w przetargu centralnym i resort nie ma możliwości negocjowania ich ceny z producentami. Dlatego ostatni przetarg resort rozpisał wyłącznie na pięć miesięcy. Do stycznia daje sobie czas na podjęcie decyzji o finansowaniu terapii: – Rozważamy trzy rozwiązania – wpuszczenie tych leków do refundacji, zmianę ustalanych przez lekarzy schematów leczenia lub zmianę programu polityki zdrowotnej, w ramach którego dziś kupujemy leki – tłumaczy wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Dodaje, że gdyby część leków oryginalnych dało się zastąpić odpowiednikami, można by zaoszczędzić kilkadziesiąt milionów, a w przypadku wejścia do refundacji – nawet 50 mln zł. Zaoszczędzone środki miałyby zasilić fundusze na leczenie dzieci z chorobami rzadkimi.

Plany resortu niepokoją jednak pacjentów: – Boimy się, że wrzucenie leków do refundacji spowoduje dalszą marginalizację i stygmatyzację osób z HIV/AIDS. Pacjenci obawiają się, że znów będą musieli płacić za leki z własnej kieszeni i kupować je w lokalnej aptece, co ściągnie na nich ostracyzm społeczny. Nasze społeczeństwo wciąż postrzega chorych wyłącznie przez pryzmat zachowań ryzykownych – mówi Robert Łukasik z Koalicji 1 grudnia, skupiającej 15 organizacji ds. HIV/AIDS. A prof. Miłosz Parczewski, prezes Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS, dodaje, że lekarze boją się sytuacji, w której zabrakłoby leków dla wszystkich pacjentów.

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA