fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Aptekarze chcą wprowadzenia opieki farmaceutycznej nad pacjentami

Adobe Stock
Nawet 60 proc. chorych nie bierze przepisanych leków, narażając się na utratę życia. Budżet państwa traci na tym miliardy.

Refundowane leki warte setki milionów złotych co roku przekraczają termin ważności w domowych apteczkach lub lądują w koszu. A pacjenci, którzy powinni je zażywać, trafiają do szpitala z poważnymi powikłaniami, a nawet narażeniem na trwałą utratę zdrowia. Wszystko przez brak tzw. compliance, czyli przestrzegania zaleceń lekarskich.

Groźna sytuacja

Jak wynika z raportu Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczącego nadciśnienia, nawet 6 mln z 10 mln Polaków cierpiących na tę chorobę nie stosuje przepisanych leków lub zażywa je wybiórczo. Naraża się w ten sposób na udar mózgu, chorobę niedokrwienną serca, niewydolność serca czy niewydolność nerek.

Z analizy dwuletniego compliance, które polega na przestrzeganiu zaleceń specjalisty i przyjmowaniu leków o odpowiednich porach i w określonych przez lekarza dawkach, wynika, że 57 proc. pacjentów przestrzega zaleceń w mniej niż 80 proc., a 29 proc. w mniej niż 40 proc. Choć w wielu przypadkach nieprzyjmowanie leków grozi poważnym pogorszeniem stanu zdrowia, a nawet zagrożeniem życia, 30 proc. pacjentów nawet nie wykupuje recepty.

Jak wynika z raportu NFZ, w 2018 r. zrealizowano 55,2 mln recept na 127,9 mln opakowań leków stosowanych w leczeniu nadciśnienia. Kwota refundacji wyniosła 1,2 mld zł, czyli ok. 14 proc. całego budżetu na refundację apteczną. Recepty wykupiło 8,8 mln pacjentów, a państwo dopłaciło do leków refundowanych 802 mln zł. Jeśli przyjąć, że połowa z nich nie zażyła leków, to tylko chorzy na nadciśnienie zmarnowali ponad 400 mln zł. Tymczasem, zdaniem specjalistów, podobnie postępują chorzy na cukrzycę, których jest ponad 3 mln, czy cierpiący na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Taka sytuacja jest niezwykle groźna, bo w wielu chorobach przewlekłych nieprzyjmowanie leków kończy się nieodwracalnym uszczerbkiem na zdrowiu.

Dane NFZ pokazują wyraźnie, że nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich przez chorych z nadciśnieniem to prosta droga do szpitala. Od 2013 r. stale rośnie liczba chorych, którzy korzystają z opieki specjalisty. W 2013 r. takich osób było 2 mln 150 tys., natomiast w roku 2018 – 2 mln 750 tys.

Zdaniem farmaceutów sytuację mogłoby poprawić wprowadzenie opieki farmaceutycznej, która pieczę nad stosowaniem leków powierzyłaby farmaceucie. Dzięki narzędziom informatycznym – m.in. e-recepcie i dostępie do internetowego konta pacjenta – mógłby on nie tylko przypilnować, by chory wykupił przepisany lek, ale także wyjaśnić mu, jak go stosować, a potem sprawdzić, czy nie przestał go zażywać. Na Zachodzie farmaceuci wykorzystują new medicines service, czyli serwis nowych leków, który wysyła do pacjenta przypominające esemesy.

Zdaniem Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) zielone światło dla takich usług dałaby ustawa o zawodzie farmaceuty, której projekt kilka miesięcy temu utknął w konsultacjach wewnętrznych w Ministerstwie Zdrowia. W styczniu resort informował, że ustawa lada chwila trafi do konsultacji, ale tak się nie stało. Członkowie NRA przekonują, że wdrożenie opieki farmaceutycznej pozwoliłoby pacjentom zachować zdrowie, a systemowi zaoszczędzić miliardy.

Pomóc bezradnym

– Pacjenci mają prawo nie zrozumieć przekazu od zabieganego lekarza i nie wiedzieć, co, jak i dlaczego brać. Jeśli tylko wychwycę, że pacjent nie wie, co ma zrobić z lekiem, podpowiadam choćby, czy ma go brać przed czy po jedzeniu, mówię, których tabletek nie można dzielić, a które się do tego nadają, zwłaszcza gdy z powodu braku leków nie ma ich w przepisanej dawce. Bezradnych pacjentów jest bardzo dużo, zwłaszcza wśród osób w podeszłym wieku – zauważa Mariusz Politowicz, farmaceuta z apteki Pod Wagą w Pleszewie, członek NRA.

Michał Byliniak prezydent Grupy Farmaceutycznej Unii Europejskiej, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej

Raport po raz pierwszy pokazuje skalę przestrzegania zaleceń lekarskich na podstawie danych pochodzących z baz NFZ. Dotychczasowe analizy opierały się na dużo mniejszej próbie. Dane dotyczące realizacji recept przez pacjentów potwierdzają, że poziom przestrzegania zaleceń lekarskich jest bardzo niski. To pokazuje potencjał serwisów aptecznych będących elementem opieki farmaceutycznej oraz konieczność rozpoczęcia prac w Ministerstwie Zdrowia i NFZ, które zmierzałyby do stworzenia serwisów przypominających o wzięciu leku. Wydaje się, że konieczne jest zakończenie prac nad ustawą o zawodzie farmaceuty. Doświadczenia krajów zachodnich, np. Irlandii czy Wielkiej Brytanii, pokazują, że zainwestowanie 1 euro w opiekę farmaceutyczną przynosi 5 euro dla budżetu ochrony zdrowia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA