Zdrowie

Przepis o odmowie przyjęcia dziecka do szpitala jest konstytucyjny - wyrok TK

Adobe Stock
Przepis rozporządzenia Ministra Zdrowia nakazujący lekarzowi konsultację z ordynatorem oddziału odmowy przyjęcia dziecka do szpitala nie wykracza poza ustawowe upoważnienie - uznał Trybunał Konstytucyjny w ogłoszonym w czwartek wyroku. Orzeczenie nie zapadło jednomyślnie.

Chodzi o § 13 ust. 5 załącznika do rozporządzenia Ministra Zdrowia z  8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Zgodnie z nim "Odmowa przyjęcia dziecka do szpitala wymaga uprzedniej konsultacji z ordynatorem oddziału, do którego dziecko miałoby być przyjęte, albo jego zastępcą, albo lekarzem kierującym tym oddziałem (...)". Wynik takiej konsultacji ma być odnotowany w dokumentacji medycznej.

Przepis  wprowadzono do rozporządzenia po tym, jak media nagłośniły przypadki śmierci dzieci, którym wcześniej odmówiono przyjęcia do szpitala. Oficjalne wypowiedzi ministra zdrowia potwierdzały, że regulacja miała zapobiec pochopnemu odsyłaniu dzieci skierowanych do szpitala.

- Nawet jeśli intencje pana ministra były szlachetne, to ich realizacja nie jest dobra. Minister zdrowia poszedł bowiem „na łatwiznę", próbując uporać się ze złożonym problemem najbardziej prymitywną metodą, jaką jest metoda administracyjnego nakazu. Przy okazji wzmocnił w świadomości społecznej fałszywy przekaz, że winę za głośne przypadki śmierci wspomnianych dzieci ponoszą lekarze i ich niedbałość. Skutkiem wprowadzonych przepisów będzie – jak można się spodziewać – zwiększenie ilości hospitalizacji dzieci. Często będą to hospitalizacje świadomie nieuzasadnione. Lekarze będą w ten sposób chronić się przed zarzutem niedbalstwa. To spowoduje jeszcze większy deficyt „sił i środków" pediatrycznych niż obecnie, co spowoduje zwiększenie ryzyka nieotrzymania właściwej pomocy medycznej przez chore dziecko. Sytuacja zatem, zamiast się polepszyć, może się pogorszyć - uznał OZZL.

W ocenie Związku przy wydawaniu rozporządzenia minister wykroczył  poza ustawowe upoważnienie. Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych miał obowiązek określić określi  ogólne warunki umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, kierując się interesem świadczeniobiorców oraz koniecznością zapewnienia właściwego wykonania umów. Czyli sprecyzować  "techniczne" elementy tych umów. Tymczasem zakwestionowany przepis "błędnie i niedopuszczalnie"  rozszerza znaczenie pojęcia "warunki", gdyż określa przesłanki odmowy udzielenia świadczenia.

Jednak w ocenie Trybunału, zakwestionowany przepis nie modyfikuje ustawowych kryteriów warunkujących przyjęcie dziecka do szpitala.

- Decyzja medyczna w tym przedmiocie musi uwzględniać przesłanki wskazane w art. 58 oraz art. 60 ustawy o świadczeniach zdrowotnych. Obowiązek przeprowadzenia konsultacji z innym lekarzem nie zmienia merytorycznych przesłanek, warunkujących podjęcie decyzji o odmowie przyjęcia dziecka do szpitala. Jest to jedynie element określający sposób podjęcia decyzji. Lekarz dyżurujący, przed podjęciem ostatecznej decyzji, powinien zasięgnąć opinii ordynatora oddziału, do którego dziecko miałoby być przyjęte, albo jego zastępcy, albo lekarza kierującego tym oddziałem według art. 49 ust. 7 ustawy o działalności leczniczej. Obowiązek przeprowadzenia konsultacji, nie jest tożsamy z uzyskaniem zgody innego lekarza. Ostateczną decyzję podejmuje wciąż lekarz dyżurujący, odnotowując wynik konsultacji w dokumentacji medycznej - wskazał TK.

Jego zdaniem warunki udzielania świadczeń opieki zdrowotnej, określone w rozporządzeniu ministra właściwego do spraw zdrowia, nie stanowią przesłanek przyjęcia albo odmowy przyjęcia pacjenta do szpitala. Określają jedynie sposób podejmowania decyzji o tym, czy w okolicznościach danego przypadku zrealizowane zostały, uregulowane w art. 68 ust. 2 Konstytucji oraz art. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, materialnoprawne warunki udzielenia świadczenia opieki zdrowotnej w postaci przyjęcia do szpitala.

- Materia ta mogła zatem zostać uregulowana w rozporządzeniu wykonawczym do ustawy - stwierdził Trybunał.

Trybunał orzekał w trzyosobowym składzie: Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz - przewodniczący, Michał Warciński - sprawozdawca i  Mariusz Muszyński. Orzeczenie zapadło większością głosów . Zdanie odrębne złożyła sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz. Sędzia Mariusz Muszyński złożył zaś zdanie odrębne do uzasadnienia w zakresie zdania odrębnego sędzi Wronkowskiej-Jaśkiewicz.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL