fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Dlaczego ćwiczenia chronią przed rakiem?

Wzrost markerów zapalnych po wysiłku fizycznym może hamować rozwój komórek nowotworowych
Adobe Stock
Wiele badań wskazuje na to, że regularna aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko rozwoju raka, chociaż nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jaki mechanizm za to odpowiada. Nowe badania sugerują zaskakującą odpowiedź.

Ćwiczenia fizyczne zmniejszają ryzyko rozwoju wielu rodzajów raka, m.in. piersi, błony śluzowej macicy, prostaty, płuca, a przede wszystkim raka jelita grubego. Większość badań potwierdziła, że regularna aktywność fizyczna może zmniejszyć ryzyko występowania tego nowotworu nawet o 40–50 proc. Sposób, w jaki treningi chronią przed rakiem okrężnicy, pozostaje jednak niejasny. Fakt, że ruch usprawnia perystaltykę jelit i ułatwia ich regularne oczyszczanie się może mieć pewne znaczenie, ale nie wyjaśnia w pełni tego zjawiska.

Odpowiedź sugerują natomiast nowe badania opublikowane w The Journal of Physiology. Zdaniem naukowców z University of Queensland w Brisbane w Australii ochronne działanie ćwiczeń na jelita wiąże się z korzystnymi zmianami, jakie pojawiają się we krwi po wysiłku fizycznym.

Badania przeprowadzono na grupie 20 mężczyzn, którzy przeżyli raka jelita grubego (kobiety zostały wykluczone, ponieważ miesiączka mogła mieć wpływ na wyniki).

10 mężczyzn, podjęło ćwiczenia trzy razy w tygodniu. Były to treningi interwałowe: badani pedałowali intensywnie na rowerze stacjonarnym przez cztery minuty, następnie odpoczywali przez trzy i powtarzali tę sekwencję jeszcze trzy razy. Mężczyźni ćwiczyli w ten sposób przez miesiąc. Po kilkudniowym odpoczynku naukowcy pobrali od nich próbki krwi do analizy. 

Pozostałych 10 mężczyzn ukończyło tę samą sesję interwałową 4 x 4, ale tylko raz, a naukowcy zbadali ich krew przed treningiem, bezpośrednio po i dwie godziny po jednorazowym treningu.

W obu grupach wykonano testy in vitro, które polegały na zmieszaniu próbek krwi mężczyzn z serum zawierającym ludzkie komórki nowotworowe jelita grubego. Zaobserwowano znaczące różnice w obu grupach. W testach in vitro wykonanych natychmiast po jednorazowym treningu okazało się, że liczba  komórek nowotworowych jest znacznie mniejsza niż w tych, które wykonano dwie godziny po wysiłku. W grupie mężczyzn, u których wykonano testy kilka dni po treningu, liczba komórek nowotworowych po połączeniu z próbką krwi również się nie zmniejszyła. Wniosek? Bezpośrednio po intensywnym wysiłku we krwi pojawia się „coś”, co ma moc zwalczania komórek nowotworowych.

Zdaniem naukowców chodzi o molekuły prozapalne, czyli cytokiny, które pojawiają się we krwi w wyniku fizjologicznego stresu. Badacze uważają, że mogą one spowolnić wzrost komórek raka i hamować ich rozmnażanie się. 

- Przejściowy wzrost markerów zapalnych po wysiłku fizycznym może przyczynić się do zablokowania proliferacji komórek nowotworowych – mówi Tina Skinner, jedna z autorek badania.

Naukowcy zwracają jednocześnie uwagę na fakt, że zmiany w krwi ćwiczących choć silne, to były przemijające. Pozostaje więc niejasne, jak intensywne lub długotrwałe powinny być ćwiczenia, aby w optymalny sposób zapewnić ochronę przed rakiem i czy na podobne efekty można liczyć w przypadku innych rodzajów nowotworów. Niewątpliwie jednak regularne ćwiczenia interwałowe warte są polecenia zarówno w celu zmniejszenia ryzyka zachorowania na raka jelita grubego, jak i nawrotu choroby po przebytym nowotworze – podkreślają badacze.

Źródło: rp.pl, nytimes.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA