fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Ministerstwo Środowiska chce poprawić przepisy o hałasie

Adobe Stock
Prezydenci dużych aglomeracji nie będą już sporządzać map akustycznych. Nadzór budowlany ma ścigać właścicieli zakładów produkcyjnych za przekraczanie norm.

Ministerstwo Środowiska chce poprawić przepisy o hałasie. Chodzi konkretnie o nowelizację prawa ochrony środowiska.

Okazało się bowiem, że Polska źle implementowała dyrektywy unijne dotyczące hałasu. Do usunięcia uchybień wezwała nas Komisja Europejska. Nowe przepisy mają wejść w życie już od Nowego Roku.

Proponuje się, by programy ochrony środowiska przed hałasem sporządzać także dla obszarów cichych i dla terenów, na których nie doszło do przekroczeń dozwolonych poziomów. Dziś przygotowuje się je tylko dla tych, na których hałas jest powyżej dopuszczalnych poziomów. A to błąd. Unijne przepisy nakazują sporządzić programy także w dwóch pierwszych przypadkach.

Uzupełniono również definicję wskaźników o odwołanie do normy ISO 1996-2:1987 oraz doprecyzowano definicję roku. Komisja Europejska wytknęła także błędy w tej definicji.

Istnieją również spore problemy ze sporządzaniem map akustycznych i przekazywaniem danych i informacji UE.

Obecnie obowiązek ten ciąży na wielu podmiotach, w tym na prezydentach miast. Jakość tych map jest różna. Są one też sporządzane na różne sposoby.

Podobny problem występuje w programach ochrony środowiska przed hałasem. Sporządzą je starostowie miast na prawach powiatu i marszałkowie województwa.

Brakuje też przepisów nakładających obowiązek przekazywania Komisji Europejskiej danych z map akustycznych. Nie ma też jak nakładać kar, jeżeli mapy i programy nie są sporządzane terminowo.

Ministerstwo proponuje, by dane UE przekazywał główny inspektor ochrony środowiska (GIOŚ).

Będzie też on raz na pięć lat sporządzać strategiczne mapy hałasu dla wszystkich aglomeracji o liczbie mieszkańców większej niż 100 tys., przez które przebiegają główne drogi, linie kolejowe czy lotniska.

Prezydentów aglomeracji (powyżej 100 tys.) zobowiązano natomiast do przekazania GIOŚ informacji niezbędnych do sporządzenia tego rodzaju map. Sami już nie będą ich sporządzać.

Programami ochrony środowiska przed hałasem zajmą się marszałkowie województwa. Dzięki temu będzie ich 16 i będą miały charakter bardziej jednolity.

Wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska będą przeprowadzać kontrole między innymi terminowego przekazania danych do GIOŚ, uchwalania programów.

Są przewidziane także kary administracyjne, i to niemałe. Wyniosą od 10 tys. do 500 tys. zł za nieterminowe wykonywanie obowiązków, w tym sporządzanie programów ochrony środowiska przed hałasem.

Ponadto nadzór budowlany będzie miał prawo nakładać na podmioty prowadzące działalność produkcyjną, magazynowanie obowiązek ograniczenia nadmiernego hałasu. W tym celu będą mogli wyznaczyć termin do podjęcia tego rodzaju działań.

Dzięki tym zmianom Ministerstwo Środowiska zamierza sprostać wymaganiom unijnych przepisów. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA