fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Obiekt pod ziemią to też budynek

Adobe Stock
Stacja metra, mimo iż znajduje się pod ziemią, może być uznana za budynek. Tak orzekł Sąd Okręgowy w Tarnowie rozpatrując skargę na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej, która zajęła odmienne stanowisko.

Spór dotyczący możliwości kwalifikacji stacji metra jako budynku wyłonił się w trakcie jednego z postępowań prowadzonych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Zamawiający, planując budowę budynku o znacznej kubaturze, oczekiwał od wykonawców wykazania się jak największym doświadczeniem w tym zakresie. Jedno z konsorcjów, które zgłosiło udział w postępowaniu, wskazało na wykonanie kilkudziesięciu stacji metra, w tym metra warszawskiego.

Zamawiający w pełni podzielił to stanowisko i przyznał punkty na potrzeby prekwalifikacji. Z taką decyzją nie zgodził się jednak inny uczestnik postępowania. Kwestionował m.in. posiadanie przez podziemne stacje metra dachu, jednego z elementów niezbędnego do uznania obiektu budowlanego za budynek. Sprawa ostatecznie trafiła do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO).

Postępowanie przed KIO

Odwołanie okazało się skuteczne (sygn. akt KIO 310/19 i 317/19). Zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej przeciwko możliwości zakwalifikowania stacji metra jako budynku przemawia treść decyzji o pozwoleniu na budowę, w których przywołano jedynie kategorie obiektu budowlanego odnoszące się do budowli, a nie budynku. W tej sytuacji trudno stację metra uznać za budynek. Więcej, obiekt ten zawiera w sobie peron, który również jest budowlą. Dlatego też całość należy także w ten sam sposób kwalifikować.

KIO pozostała głucha na argumenty pełnomocników zamawiającego i przystępującego, iż decyzje zostały wydane na budowę odcinka metra, a nie na samą stację metra, stąd taka a nie inna ich kwalifikacja. Sam natomiast fakt, iż w ramach budynku znajduje się budowla nie oznacza jeszcze, że cały obiekt automatycznie staje się tym drugim. W tym zakresie pełnomocnicy powołali się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2017 roku (SK 48/15), który choć odnosił się do kwestii podatkowych, wprost wykluczył możliwość tzw. rekwalifikacji budynku w budowle. Oznacza to, iż przy ocenie danego obiektu w pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy zgodnie z definicją legalną zawartą w prawie budowlanym, jest on budynkiem. Jeśli spełnia on wszystkie kryteria wskazane w art. 3 pkt 2 prawa budowlanego, brak jest podstaw do kwalifikacji danego obiektu jako budowli, niezależnie od tego, że mieści się ona wewnątrz budynku.

Skarga do sądu okręgowego

Argumentację tę uwzględnił Sąd Okręgowy w Tarnowie, do którego trafiła skarga na orzeczenie KIO (sygn. akt I Ca 312/19). W środku odwoławczym zarzucono Izbie m.in. brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (pominięto jedną z decyzji wprost wskazującą na kategorię XVII obiektu), czy też naruszenie definicji legalnej budynku.

Sąd okręgowy analogiczne stanowisko co do stacji zajął również odnośnie dwukondygnacyjnego parkingu podziemnego mieszczącego się na terenie Zespołu Hali Stulecia we Wrocławiu. Także i w tym przypadku uznał, że jest to budynek, a nie budowla.

W wyniku rozpatrzenia przez sąd okręgowy skargi zamawiający musi dokonać ponownej oceny wniosków i zaprosić do dalszego udziału w postępowaniu uczestników z największą liczbą punktów.

Sygnatura akt: I Ca 312/19

dr Łukasz Paweł Goniak adwokat, kancelaria Jacek Kosiński Adwokaci i Radcowie Prawni

Niestety, w tej sprawie – trudno nie odnieść takiego wrażenia - KIO oceniła książkę po okładce, nie przeczytawszy jej w całości. Decyzję o pozwoleniu na budowę wydaje się bowiem w oparciu o projekt budowlany, który kwalifikował stację metra jako budynek. Kategorie wskazujące na budowle, które znalazły się w sentencji samej decyzji, zgodnie z art. 33 prawa budowlanego., odnosiły się natomiast do całego zamierzenia budowlanego, czyli odcinka metra. Przeciwna interpretacja powoduje, że decyzja jest wewnętrznie sprzecza. Również same decyzje, jeśli już wspominały o stacjach metra (np. w uzasadnieniu), to także jako o budynku, a nie budowli.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA