fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Niekomercyjna opłata za przedszkole poza VAT

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Gmina, która obciąża rodziców minimalnymi kosztami wyżywienia dzieci, nie działa jako podatnik VAT.

W piątek Naczelny Sąd Administracyjny wydał dwa orzeczenia, które mogą ułatwić życie setkom samorządów. Potwierdzili, że gdy gmina pobiera od rodziców opłaty za wyżywienie dzieci szkolnych i przedszkolnych tylko na tzw. wsad do kotła, nie działa jak przedsiębiorca.

Palący problem

Prawidłowe kwalifikowanie i rozliczanie na gruncie VAT opłat za wyżywienie w szkołach, przedszkolach czy żłobkach to kłopot wielu gmin. W tym konkretnym przypadku wątpliwości z tym związane miało miasto Poznań.

Po pierwsze, czy organizując przy pomocy szkół, czyli jednostek budżetowych oświaty, m.in. stołówki, wypoczynek dzieci i młodzieży, uczestnictwo ich w widowiskach artystycznych czy w wymianie międzynarodowej, jest podatnikiem VAT. W tym zakresie Poznań uważał, że działa jako organ władzy publicznej, czyli nie jako podatnik (art. 15 ust. 6 ustawy o VAT).

Podobne stanowisko wyraził we wniosku dotyczącym opłat za wyżywienie w przedszkolach. Chodziło o koszty wyżywienia i pobytu w przedszkolach po godzinie 13. Z wyjaśnień miasta wynikało, że pobyt i nauczanie dzieci do 13 finansowane są wyłącznie z budżetu. Potem na podstawie porozumienia rodzice finansują pobyt dzieci w placówkach. Sprowadza się to jednak do uiszczenia kosztów surowców do przygotowania posiłków, tzw. wsadu do kotła, i złotówki za godzinę opieki. Jego zdaniem w tym zakresie także nie działa jako podatnik VAT, zwłaszcza że opłaty mają charakter symboliczny.

Fiskus nie zgodził się z poglądami Poznania. Przypomniał, że organ władzy publicznej będzie uznany za podatnika VAT w dwóch przypadkach, tj. gdy wykonuje czynności inne niż te mieszczące się w ramach jego zadań oraz gdy są to zadania własne, ale wykonuje je na podstawie umów cywilnoprawnych.

Jeśli chodzi o przedszkola, fiskus zauważył, że działania gminy wynikają z umowy i są odpłatne. Dlatego w ocenie urzędników opłaty za wyżywienie i pobyt dzieci w przedszkolach po godzinie 13 podlegają VAT. Fiskus dodał jedynie, że mogą korzystać ze zwolnienia.

W odniesieniu do drugiej grupy świadczeń, m.in. stołówek szkolnych, urzędnicy także uznali, że miasto jest podatnikiem VAT.

Samorządowcy zaskarżyli obie interpretacje i wygrali. Najpierw rację przyznał im Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu.

Ostatecznie korzystną dla gmin wykładnię potwierdził również NSA. Jak zauważył sędzia NSA Artur Mudrecki, do sądów administracyjnych trafia wiele spraw gminnych dotyczących VAT. Wszystko przez niejasną treść art. 15 ust. 6 ustawy o VAT, który stanowi, kiedy gmina nie działa jako podatnik.

W ocenie NSA dla rozstrzygnięcia spornych spraw istotne znaczenie ma stanowisko wyrażone w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE, zwłaszcza wyrok C-520/14. Wynika z niego, że jednostka samorządu terytorialnego, która świadczy dowóz dzieci do szkół, nie działa jako podatnik, jeśli odpłatność nie ma cech opłat komercyjnych. W świetle tego nie można uznać, że w spornych sprawach gmina działa jak przedsiębiorca i podatnik VAT. Gmina nie zarabia na opłatach za posiłki. Dodatkowo gdy chodzi o stołówki szkolne, są one prowadzone na podstawie regulacji dotyczących edukacji.

Na korzyść podatnika

Za tym, że w spornych sprawach gmina nie jest podatnikiem VAT, przemawia zdaniem NSA jeszcze jedno – zasada in dubio pro tributario. Bo gdy tak jak w przypadku art. 15 ust. 6 ustawy o VAT możliwe są różne wykładnie, to wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść podatnika – konkludował NSA.

Sygn. akt: I FSK 1271/15, I FSK 1317/15

Wyroki są prawomocne.

Adam Bartosiewicz - radca prawny, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii

Uznanie przez Naczelny Sąd Administracyjny, że w zakresie spornych odpłatności gmina nie działa jako podatnik VAT, to krok w bardzo dobrym kierunku. Taka wykładnia przepisów, zwłaszcza wywołujący wiele kontrowersji art. 15 ust. 6 ustawy o VAT, zdejmuje z gmin wiele uciążliwych obowiązków. Przede wszystkim oznacza, że jednostki samorządu nie muszą prowadzić ewidencji zakupów, wystawiać faktur i w ogóle martwić się rozliczeniem VAT. Wykładnia NSA może zwłaszcza rozwiązać problem szkół, przedszkoli czy żłobków w zakresie obowiązku prowadzenia kas fiskalnych dla stołówek. Może również pozytywnie przełożyć się na inne rodzaje świadczeń udzielanych przez samorządy, np. z zakresu pomocy społecznej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA