fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Fundusze zależne od praworządności

AFP
Najwięcej dostaną Włochy i Hiszpania, najbardziej dotknięte pandemią. Duży udział Polski to efekt relatywnie niższego PKB na mieszkańca – mówi Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. gospodarczych.

W propozycji Komisji Europejskiej (KE) Polska jest trzecim beneficjentem nowego funduszu odbudowy unijnego gospodarki po pandemii. Włochy i Hiszpania na pierwszych miejscach nie dziwią – to tam pandemia zebrała największe żniwo. Ale przecież Polska, nawet według prognoz KE, ma być krajem najmniej dotkniętym recesją. Skąd zatem takie duże pieniądze?

Różne instrumenty w naszym pakiecie mają różne klucze alokacji. Największy z nich, czyli Fundusz Odbudowy i Odporności, opiera się na następujących kryteriach: odwrócone PKB na mieszkańca (im mniejsze, tym więcej pieniędzy), bezrobocie i oczywiście liczba ludności. Hiszpania dostaje więcej niż Polska, bo co prawda jest bogatsza, ale ma też więcej ludności i znacznie wyższe bezrobocie. A duży udział Polski to głównie efekt relatywnie niższego PKB na mieszkańca. Trzeba jednak pamiętać, że najwięcej dostaną Włochy i Hiszpania. One jednak najbardziej są dotknięte pandemią w sensie zdrowotnym, a także i jej skutkami gospodarczymi.

Czy podtrzymujecie konieczność powiązania wypłaty funduszy z przestrzeganiem praworządności?

Tu nie ma nowości. Już raz zaproponowaliśmy, że dostęp do funduszy ma być uzależniony od praworządności. I trzymamy się tego.

A czym nowy fundusz odbudowy gospodarki różni się od klasycznej polityki spójności?

Podstawa prawna jest podobna. Ale są istotne różnice. W polityce spójności jest z góry opisane, na jakie cele pieniądze mogą być wydane. Są różne, bardzo szczegółowo zdefiniowane fundusze, przede wszystkim na inwestycje i na wyrównywanie różnic w rozwoju między regionami. W nowym funduszu jest silniejszy związek z reformami, które zaleca Komisja Europejska w semestrze europejskim. Ogólniej odnoszą się one do gospodarki i struktury społecznej. Nie mówimy tylko o inwestycjach, ale też reformach, wzmocnieniu odporności i konkurencyjności gospodarki.

Czy może pan podać przykład, jakie konkretnie projekty mogłyby być z finansowane z nowego funduszu?

Nie będziemy mówić państwom z góry, co mają robić. Ale celem jest sfinansowanie tego, co wymienione jako konieczne reformy w semestrze europejskim oraz wspomaganie zielonej transformacji i cyfryzacji. To państwo napisze plan, ale mogą to być np. projekty w odnawialne źródła energii, efektywność energetyczną, infrastrukturę przechowywania danych cyfrowych, poprawę zdolności cyfrowych, reformy promujące zatrudnienie, czy włączenie społeczne. W pierwszej fazie to też mogą być środki bezpośrednio służące walce z kryzysem zdrowotnym, jak wsparcie systemu opieki zdrowotnej.

Państwa powinny napisać swoje plany wydawania pieniędzy. Kiedy powinny je przesłać?

Mogą zdecydować między dwoma terminami. Albo w kwietniu, razem z narodowymi programami reform. Ale mogą też przyspieszyć i przesłać je w październiku roku poprzedniego, wtedy gdy państwa strefy euro przysyłają swoje plany budżetowe. Jak państwo chce użyć pieniędzy tak szybko jak się da, to sensownym jest przysłanie tych planów już w październiku, a nie czekanie na wiosnę. Spodziewam się, że wiele państw tak zrobi, szczególnie w tym roku. Żeby rozpocząć inwestycje tak szybko jak się da.

KE proponuje nowe dochody własne. Ale mówicie, że podatek cyfrowy przyniesie 1 mld euro, a wcześniej liczyliście, że 5 mld euro. Skąd ta różnica, dlaczego teraz oczekujecie mniej?

Ogólna uwaga w sprawie propozycji dochodów własnych. To są przybliżone kwoty, wskazujące raczej kierunek działania, nie przywiązywałbym się do konkretnych liczb. To nie znaczy, że jutro pojawią się konkretne propozycje legislacyjne. Bo mamy świadomość, że ta dyskusja jest skomplikowana, potrzebna jest jednomyślność w sprawie dochodów własnych, a potem w sprawie podatków. Dlatego postęp jest ograniczony. Oczekujemy więc, że na początek nowego budżetu będzie może jedna nowa pozycja, czyli opłata od nierecyklowanego plastiku. Inne, czyli np. dochody z systemu handlu emisjami (ETS) czy podatku cyfrowego, to dyskusja na potem. Kolejna sprawa: co innego, ile spodziewamy się dochodów z danego podatku, a ile chcemy z tego do unijnego budżetu. Nie oczekujemy całości dochodów z podatku cyfrowego do budżetu UE. Tak samo ETS – nie mówimy o całości dochodów, a tylko o tym, co pojawi się dodatkowo. Jeśli chodzi o podatek cyfrowy, to trwają prace w OECD. Zobaczymy, co z tego wyniknie, lepiej mieć porozumienie międzynarodowe, ale jeśli go nie będzie, to zaproponujemy coś własnego.

Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. gospodarczych. Podobną funkcję piastował w KE w 2014–2019. Jest Łotyszem, ma 49 lat. Z wykształcenia fizyk i ekonomista. Był ministrem finansów i premierem Łotwy w 2009–2014. Wyprowadził kraj z kryzysu gospodarczego. Podał się do dymisji, biorąc polityczną odpowiedzialność za katastrofę budowlaną, w której zginęły 54 osoby.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA