fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Płaca minimalna o 200 zł w górę

Adobe Stock
Zbyt duża podwyżka najniższego wynagrodzenia, zamiast pomóc, może zaszkodzić pracownikom – ostrzegają organizacje biznesowe. Zwłaszcza w sytuacji kryzysu.

Rząd przyjął we wtorek rozporządzenie, zgodnie z którym minimalne wynagrodzenie ma wynieść w 2021 r. 2800 zł miesięcznie brutto. To o 7,7 proc. więcej niż w 2020 r. Minimalną stawkę godzinową ustalono na 18,30 zł wobec 17 zł w tym roku.

Czytaj także: Trudny do poskładania tajemniczy budżet na 2021 r.

– Uważamy, że tak wysoki wzrost płacy minimalnej może niekorzystnie wpłynąć na rynek pracy, zwłaszcza w pierwszym kwartale 2021 roku, kiedy mocno będą jeszcze odczuwalne skutki pandemii Covid-19 – skomentował tę decyzję prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Jak wyjaśnił, obecna sytuacja gospodarcza nie uzasadnia znaczącego wzrostu wynagrodzenia minimalnego. Wiele firm wciąż boryka się ze skutkami pandemicznego kryzysu, a dla wielu nadchodzące kwartały będą walką o utrzymanie się na rynku. Ostatnią rzeczą, jakiej teraz potrzebują przedsiębiorcy, jest wzrost kosztów funkcjonowania. Tymczasem rząd funduje im i nowe obciążenie fiskalne (takie jak podatek handlowy, opłata cukrowa), i wzrost kosztów pracy.

Jak przypomina Rada Przedsiębiorczości, po głębokiej recesji w 2020 r., gospodarka w 2021 r. wcale nie wróci na szybką ścieżkę wzrostu. W przyszłym roku PKB, według rządowej prognozy, będzie nadal mniejszy o ok. 1 proc. w porównaniu z 2019 r. Zatrudnienie na koniec 2021 r. może się zmniejszyć według rządu o ponad 330 tys. osób, a inwestycje – według NBP – o ponad 15 proc.

– Nawet rząd w swoich analizach przyznaje, że zbyt „gwałtowne", niedostosowane do tempa wzrostu produktywności, podniesienie minimalnego wynagrodzenia zwiększa ryzyko inflacji, spadku zatrudnienia lub wzrostu bezrobocia, w szczególności wśród osób o niskich kwalifikacjach – zwracają uwagę przedsiębiorcy. I ich zdaniem, właśnie w 2021 r. takie ryzyko może się zmaterializować.

Podwyżka płacy minimalnej do 2800 zł oznacza, że będzie ona rosła szybciej niż średnie wynagrodzenie w gospodarce i w przyszłym roku sięgnie już ponad 53 proc. tego średniego. To rekordowy poziom w Polsce i jeden z najwyższych w Unii Europejskiej. – To eksperyment przeprowadzany w warunkach największej recesji w Polsce w historii gospodarki rynkowej. Zapłacą za to mikrofirmy, w których prawie 2/3 umów o pracę jest związanych z płacą minimalną – ocenił Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA