fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory we Francji

Wybory prezydenckie we Francji. Kto lepszy dla Polski: Le Pen czy Macron

AFP
Czy dla Polski lepiej by było, gdyby w wyborach prezydenckich we Francji zwyciężyła Marine Le Pen czy Emmanuel Macron? Odpowiedź w sondażu SW Research dla serwisu rp.pl.

Prawie połowa badanych uważa, że dla Polski lepiej by było, gdyby w wyborach prezydenckich we Francji zwyciężył Emmanuel Macron. Co piąty ankietowany jest zdania, że dla Polski lepsza byłaby wygrana Marine Le Pen. Co trzeci badany nie ma jednak zdania w tej sprawie.

- Częściej to kobiety uważają, że zwycięstwo Emmanuela Macrona byłoby dla Polski korzystniejsze (41 proc. vs 50 proc. mężczyzn). Tego zdania są też częściej osoby o wykształceniu wyższym (52 proc.), o dochodzie od 2001 do 3000 zł (54 proc.) oraz badani z miast od 200 do 499 tysięcy mieszkańców (60 proc.). - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

I dodaje, że wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek ankietowanych, którzy uważają, że to Emmanuel Macron powinien zwyciężyć w wyborach prezydenckich we Francji – w grupie do 24. roku życia jest to 33 proc., podczas gdy wśród najstarszych badanych – 57 proc.

Dr hab. Andrzej Szeptycki z Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że społeczeństwo polskie dostrzega zagrożenia, jakie niosłaby dla Polski i UE prezydentura Marine Le Pen: dotyczy to w szczególności możliwości wyjścia Francji ze strefy euro lub z Unii Europejskiej, a także jej bliskie związki polityczne i finansowe z Rosją.

- Części ankietowanych nie odpowiada również zapewne skrajnie prawicowy, antyimigrancki dyskurs Le Pen, aczkolwiek z perspektywy polskiej nie jest to problem najważniejszy. Macron jest postrzegany jako antyteza Le Pen: jest proeuropejski, nie jest powiązany z Rosją. Atutem Macrona jest również jego pozytywny wizerunek w mediach „głównego nurtu” w Polsce. Większość ankietowanych nie dostrzega lub minimalizuje znaczenie propozycji Macrona dotyczącej wzmocnienia „twardego jądra” wewnątrz UE, co może prowadzić do marginalizacji Polski pod rządami Prawa i Sprawiedliwości – tłumaczy Szeptycki.

I zaznacza, że duża część ankietowanych nie ma zdania, co wynika albo z braku zainteresowania wyborami we Francji, albo niejasnych z perspektywy zewnętrznego obserwatora wyników pierwszej tury wyborów we Francji.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA