Reklama

Prawybory w PO: Jaśkowiak zaskakuje kolegów z partii

Jest teoria, że kandydatura prezydenta Poznania to część planu opóźnienia wyborów wewnątrz Platformy.

Aktualizacja: 22.11.2019 10:42 Publikacja: 21.11.2019 18:15

Jacek Jaśkowiak jest przekonany, że w polskiej polityce potrzebne są nowe twarze

Jacek Jaśkowiak jest przekonany, że w polskiej polityce potrzebne są nowe twarze

Foto: Fotorzepa, Piotr Guzik

O tym, że prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak ma ogólnokrajowe ambicje polityczne, było wiadomo od dawna. Ale jego start w prawyborach w PO zaskoczył jej polityków. W większości to nie było miłe zaskoczenie, co wiąże się też z zastrzeżeniami co do samego procesu jego zgłaszania.

– To poważny kandydat – mówił jednak w czwartek Sławomir Nitras. W partii przed piątkowym zarządem narasta napięcie. Jest teoria, że kandydatura Jaśkowiaka to część planu opóźnienia wyborów wewnątrz PO.

„Dżej Dżej. Rozmowy z prezydentem Poznania Jackiem Jaśkowiakiem" to tytuł książki, która dobrze zwiastuje ambicje prezydenta Poznania. „Pracował dla Jana Kulczyka, przyjaźnił się z Jackiem Kaczmarskim, starł się w ringu z Dariuszem Michalczewskim i Przemysławem Saletą" – to zapowiedź „szczerej rozmowy" prezydenta przeprowadzonej przez Violettę Szostak i Włodzimierza Nowaka.

Lewy sierpowy

Teksty o prezydencie Poznania w mediach po tym, jak ogłosił swoją kandydaturę i rywalizację z wicemarszałek Kidawą-Błońską, najczęściej ilustrowane są zdjęciami i nagłówkami opartymi na bokserskich metaforach. Boks to jedna z życiowych pasji Jaśkowiaka. W tekstach o nim najczęściej przewija się też informacja, że był pierwszym prezydentem miasta w Polsce, który udzielił patronatu paradzie równości. I nie dziwi fakt, że bardzo pozytywnie o jego kandydaturze – co zostało dostrzeżone w PO – wypowiedział się Sławomir Sierakowski, współzałożyciel Krytyki Politycznej, w swoim komentarzu na łamach portalu Onet. Sam Jaśkowiak w czwartkowej wypowiedzi tłumaczy, że polska polityka potrzebuje nowych twarzy. W trakcie I kadencji PiS prezydent Poznania stał się też znany dzięki swojemu stanowisku w sprawie uchodźców. Jednoznacznie opowiadał się za ich przyjęciem.

Kampania wewnętrzna wokół tematów światopoglądowych i nie tylko będzie wymagała od wicemarszałek Sejmu zajmowania stanowiska w tych sprawach.

Reklama
Reklama

To potencjalnie bardzo ryzykowne przed I turą wyborów. Jednak wokół samej kandydatury są liczne zastrzeżenia formalne. Jeden z naszych rozmówców w PO podkreśla, że w partii rośnie presja, by podpisy pod kandydaturą zostały ujawnione. To wiąże się z powtarzaną informacją, że podpisy były zbierane in blanco.

Przesunąć wybory

Pytanie zadawane w PO dotyczy tego, kogo rzeczywiście znokautować ma Jaśkowiak: Dudę czy tych, którzy uznają, że PO potrzebuje zmiany, ba, przynajmniej wyborów wewnętrznych w terminie. Zarząd ma rozmawiać o prawyborach. W partii krąży scenariusz, że Schetyna pod byle pretekstem zaproponuje opóźnienie konwencji, która ma wskazać kandydatów na prezydenta, i przesunąć ją na styczeń. Wcześniej zarząd PO ustalił, że procedura nominacyjna zakończy się 14 grudnia. Wtedy też mają być rozpisane wybory powszechne w PO, które powinny zakończyć się w styczniu. – Przesunięcie konwencji na styczeń da spore możliwości, by opóźnić wybory w partii – twierdzi nasz dobrze poinformowany rozmówca. Wtedy argumentem mogłoby być to, że trwa już kampania prezydencka i nie ma czasu, by wybierać szefa partii przed np. lipcem. – Być może przez to Schetyna będzie teraz grał na Jaśkowiaka przeciwko Kidawie – spekuluje inny polityk PO dobrze znający sytuację.

14 grudnia ma się odbyć Konwencja Krajowa PO, na której zostanie wybrany kandydat na prezydenta. To 1200 osób. Decyzja o zwołaniu konwencji zapadła na poprzednim zarządzie. Tak samo jak decyzja o przeprowadzeniu co najmniej trzech debat kandydatów na prezydenta w PO. Kidawa-Błońska nie uczestniczyła jako kandydatka PO na premiera w żadnej z debat przed październikowymi wyborami.

Do sytuacji odniósł się też były premier Donald Tusk. Po tym, jak został wybrany na szefa EPL (Europejskiej Partii Ludowej), mówił w czwartek, że będzie kibicował obydwojgu kandydatom. – Oboje mają szansę na skuteczną walkę wyborczą z obecnym prezydentem. Mają różne atuty, ale jedno i drugie ma moim zdaniem bardzo poważne szanse – powiedział.

Donald Tusk zapowiedział też, że od 1 grudnia – gdy formalnie kończy się jego kadencja jako szefa Rady Europejskiej – będzie w pełni komentował i angażował się w sprawy Polski. Już wiele miesięcy temu Tusk zapowiedział, że 2 grudnia opowie, jakie są jego polityczne plany.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama