fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Włodzimierz Czarzasty: PiS i Konfederacja prześcigają się w głupocie

tv.rp.pl
- Głupota, łamanie konstytucji, praw wolnościowych, kobiet, mniejszości jest dla mnie wrogiem. W tym PiS i Konfederacja się prześcigają - stwierdził przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty.

Przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty, zapytany o największe rozczarowanie w czasie kampanii powiedział na antenie Polsat News, że „nie chce krytykować partii demokratycznych”. Dodał także, że trzyma kciuki zarówno za Platformę jak i PSL. - Naprawdę za nich trzymam kciuki - zaznaczył.

Zapytany, czy rozczarowaniem w czasie kampanii mógłby być Grzegorz Schetyna, lider SLD stwierdził, że "Grzegorz musi sobie dać radę ze sobą". - Ja z nim współpracowałem w ramach Koalicji Europejskiej, Grzegorz nie uniósł tego projektu - ocenił i przypomniał, że był liderem ostatniej partii która opuściła Koalicję Europejską. - Walczymy wspólnie o Sejm. Jeżeli Lewica wejdzie do Sejmu, to jest szansa, że PiS nie będzie rządził - powiedział Czarzasty, mówiąc o przyszłości Lewicy, wyborach i ewentualnym formowaniu jednego klubu. - Jedną pięścią na pewno będziemy - zaznaczył. Jak dodał, jest zwolennikiem konsolidacji, ale po wyborach każdy z liderów Lewicy będzie musiał spotkać się ze swoją partią i odbyć wewnętrzne rozmowy. - Startuję z woj. śląskiego. Jestem zadowolony, że wszystkie kałuże w ramach Lewicy wyschły przed wyborami, niż miałyby, za byle funkcje, wysychać w Sejmie, jak będą posłami czy posłankami - stwierdził polityk, odnosząc się do decyzji Wojciecha Kałuży o dołączeniu do porozumienia PiS w sejmiku śląskim.

Jak wskazał Czarzasty, jego największym celem jest powrót Lewicy do Sejmu. Dopytywany o możliwość udziału w "koalicji ratunkowej" ze wszystkimi ewentualnymi partiami, w tym z Konfederacją, zdecydowanie odpowiedział: żadnej koalicji ze skrajnie konserwatywnymi ruchami. - Są zasady - podkreślił dodając, że nigdy nie dojdzie do koalicji z PiS-em. - Ktoś wymyślił Magdalenę Ogórek, przeprosiliśmy i dostaliśmy słusznie po twarzy za to. Arogancja i głupota, 4 lata refleksji. Mam cel doprowadzić do tego, że ludzie z SLD wrócą do Sejmu - przyznał. Zapytany, kto jest jego większym wrogiem stwierdził, że "głupota oraz łamanie konstytucji, łamanie praw wolnościowych czy skonfliktowanie społeczeństwa”. - Władza nie za wszelką cenę - podsumował.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA