fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Ryszard Czarnecki: Schetyna pokazał czerwoną kartkę działaczom Platformy

tv.rp.pl
- Grzegorz Schetyna uznał, że ma zbyt słabe kadry, jeśli "jedynkami" wyborczymi w Krakowie czy w Łodzi uczynił ludzi w ogóle niezwiązanych z Platformą Obywatelską - ocenił w programie #RZECZoPOLITYCE europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

We wtorek przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna ogłosił "jedynki" wyborcze Koalicji Obywatelskiej, tworzonej przez PO, Nowoczesną, Inicjatywę Polska i Zielonych. Wśród nich znaleźli się m.in. były polityk PiS Paweł Kowal (Kraków), dziennikarz Tomasz Zimoch (Łódź) czy były polityk SLD, prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

W programie #RZECZoPOLITYCE Ryszard Czarnecki był pytany, czy listy KO to problem dla Prawa i Sprawiedliwości. - To nie jest problem. Mam wrażenie, że to jest problem wewnątrz PO, bo słyszymy o dosyć dużych napięciach - powiedział europoseł PiS, odnosząc się do decyzji Hanny Zdanowskiej z PO. Prezydent Łodzi zrezygnowała z uczestniczenia w krajowym sztabie wyborczym KO w reakcji na odrzucenie jej propozycji w sprawie kształtu listy w okręgu łódzkim i umieszczenie na pierwszym miejscu dziennikarza Tomasza Zimocha.

- Mam wrażenie, że pan przewodniczący Grzegorz Schetyna zdecydował się na taki dość ciekawy manewr, podobnie jak to było w przypadku Koalicji Europejskiej. On w pewnym sensie pokazał czerwoną kartkę swoim działaczom - komentował Czarnecki.

- Zwracam uwagę, że on w Krakowie czy w Łodzi na listy jako "jedynki" wziął ludzi do tej pory w ogóle niezwiązanych z Platformą. Wziął ludzi, którzy nie są z tej struktury partyjnej, pewnie uważając, że wzięcie kogoś stricte z PO by obniżyło szansę - dodał.

Zastrzegł, iż nie wyklucza, że ruch szefa PO może być skuteczny. - Natomiast to pokazuje, że Grzegorz Schetyna uznał, że ma zbyt słabe kadry. Ciekawa konstatacja - powiedział gość programu #RZECZoPOLITYCE. - Jaki będzie wynik wyborów - zobaczymy. My podchodzimy do tego z pełną pokorą - zadeklarował.

Debaty? "Nie ma takiego obowiazku"

Pytany, czy odbędą się debaty "jedynek" KO i PiS w poszczególnych okręgach, Czarnecki odparł, że "nie ma takiego obowiązku".

- Myślę, że to decyzja, która dopiero będzie przed nami, jak pan prezydent Andrzej Duda ogłosi termin wyborów, napisze się kalendarz, sztaby się spotkają, będą uzgadniać, co zrobią razem - mówił. Dodał, że debata Grzegorza Schetyny z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim nie jest jego "marzeniem politycznym".

Ryszard Czarnecki zwrócił uwagę, że już podczas kampanii do europarlamentu mówił, że ilość debat, także na poziomie regionalnym, maleje. - Tych debat było kiedyś dużo więcej. Były co drugi dzień niemal w kampanii - podkreślił.

Nie zgodził się ze stwierdzeniem, że lider PiS unika debat. Pytany, czy nie ma poczucia, że obywatele oczekują debat, powiedział: - Mam poczucie, że obywatele oczekują dobrego rządzenia i to Prawo i Sprawiedliwość im zafundowało.

"Kuchciński uczciwy i wiarygodny"

Pytany, czy przykładem tego mogą być loty marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i członków jego rodziny rządowymi samolotami na trasie Warszawa-Rzeszów i Rzeszów-Warszawa, europoseł oświadczył, że sprawa Marka Kuchcińskiego pokazuje, że PiS potrafi wyciągnąć wnioski z sytuacji "krytycznie ocenionej przez szereg osób".

- Prezes Kaczyński dosyć jednoznacznie w tej sprawie zabrał stanowisko, przynajmniej na forum wewnętrznym. No i jest decyzja, że zmienimy regulacje formalno-prawne. To dobrze.
Zacytuję Jacka Żakowskiego, którego trudno posądzić o sympatię dla PiS-u, który powiedział, że za rządów Platformy i PSL-u było to samo, to jest fakt, natomiast my jednak uznaliśmy, że trzeba coś w tej kwestii zrobić - oświadczył.

Przyznał, że w sprawie lotów "nastąpiła sytuacja bulwersująca". - Takie sytuacje w polityce się zdarzają. Kwestia umiejętności politycznej wyciągnięcia wniosków z takiej sytuacji i wyprowadzenia samochodu z poślizgu. To nam się udało - powiedział gość programu #RZECZoPOLITYCE.

Szef KPRM Michał Dworczyk zapowiedział, że rodziny osób podróżujących rządowym transportem poniosą dodatkowe opłaty, jeśli nie będą to podróże oficjalne.

Według ostatnich deklaracji Centrum Informacyjnego Sejmu, w tej kadencji marszałkowi Kuchcińskiemu 23 razy na pokładzie samolotów rządowych towarzyszyli członkowie rodziny. Co będzie, gdy okaże się, że lotów było więcej? - Uważam, że pan marszałek Kuchciński jest człowiekiem uczciwym i wiarygodnym, skoro powiedział, że 23, to było 23 - stwierdził Czarnecki.

Czy jeśli PiS wygra wybory, Kuchciński będzie kandydatem tej partii na marszałka w przyszłej kadencji Sejmu? - W ogóle nad tym nie myślimy. Myślimy o tym, co zrobić dobrego dla Polski a nie o personalnych rozstrzygnięciach - oświadczył Ryszard Czarnecki.

"Cieszę się, że mamy takiego prezesa"

Media donosiły, że to prezes PiS zdecydował, że marszałek Sejmu ma pokryć koszty przelotów swojej rodziny rządowymi maszynami. Czy lider partii, który jest szeregowym posłem, powinien móc zarządzać drugą osobą w państwie, jaką jest marszałek Sejmu?

- Cieszę się, że mamy takiego prezesa, który potrafi uderzyć pięścią w stół, który potrafi wymóc pewne zachowania. Cieszę się, że Jarosław Kaczyński jest takim właśnie człowiekiem, pozwolę sobie zacytować słynną wypowiedź wachmistrza Soroki z "Ogniem i mieczem" o Andrzeju Kmicicu, że "nasz pan, dla wrogów okrutny, ale dla swoich też nie lekki". To mi się kojarzy z prezesem Kaczyńskim - powiedział gość #RZECZYoPOLITYCE.

Pytany, czy może w takim razie Kaczyński powinien zostać szefem rządu, Czarnecki odparł: - Gdyby tylko taką decyzję podjął, to na pewno by nim był. Czy teraz, czy w przyszłości.

Według europosła, Kaczyński ma doświadczenie i był "bardzo dobrym premierem". - Pełnił szereg funkcji państwowych, jest w polskiej polityce nieprzerwanie od 30 lat i cały czas na szczeblu centralnym, czy jako ustawodawca, czy jako przedstawiciel władzy wykonawczej. Myślę, że byłby dobrym premierem, ale to już jego decyzja - powiedział Ryszard Czarnecki.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA