fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojsko

Co dalej z żołnierzami Narodowych Sił Rezerwowych?

W Narodowych Siłach Rezerwowych jest teraz ponad 2 tys. żołnierzy. Na razie nie wiadomo, jaka będzie przyszłość tej służby wojskowej.
Fotorzepa, Dariusz Golik
Armia na razie nie rezygnuje z żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych.

Liczba żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych spada, ale na razie nie wiadomo, kiedy ta forma służby wojskowej zostanie zlikwidowana. Sztab Generalny Wojska Polskiego pracuje nad sposobami zagospodarowania rezerwistów.

Z informacji, które otrzymaliśmy od ppłk. Rafała Zgryziewicza ze Sztabu Generalnego WP, wynika, że „zgodnie z decyzją kierownictwa resortu obrony narodowej utrzymuje się funkcjonowanie Narodowych Sił Rezerwowych (NSR) w jednostkach wojskowych".

– Żołnierzom rezerwy wyrażającym wolę dalszego wykonywania obowiązków w ramach NSR przedłużane są już trwające kontrakty, natomiast z ochotnikami składającymi wnioski zawierane są nowe kontrakty – tłumaczy nam ppłk Zgryziewicz.

Podstawą prawną jest rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie określenia liczby osób, które w 2019 r. mogą być powołane do czynnej służby wojskowej. Wynika z niego, że w tym roku przewidziano powołanie „w ramach ćwiczeń wojskowych – do 1000, według stanu średniorocznego, żołnierzy rezerwy z zawartymi kontraktami na wykonywanie obowiązków w ramach NSR (posiadających nadane przydziały kryzysowe)".

Sztab Generalny WP wyjaśnia nam, że „przydział kryzysowy nadaje się na okres od dwóch do sześciu lat z możliwością jego ponownego nadania".

NSR-owców mniej

Z informacji Sztabu Generalnego WP wynika, że w połowie tego roku służyło 2194 żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych. W ciągu kilku miesięcy liczba tych żołnierzy spadła niemal o połowę. Z opublikowanego bowiem niedawno raportu NIK, który wziął pod lupę wykonanie budżetu w części bezpieczeństwo narodowe wynika, że na koniec 2018 r. w armii pełniło służbę 4106 żołnierzy NSR, czyli o 1153 żołnierzy mniej (o 21,8 proc.) niż na koniec 2017 r. (5259 żołnierzy).

„Zmniejszenie stanu żołnierzy NSR było wynikiem założeń Strategicznego Przeglądu Obronnego dokonanego w 2017 r., w którym wskazano na konieczność stopniowej likwidacji NSR i wykorzystania jej zasobów na potrzeby służby zawodowej, terytorialnej służby wojskowej oraz gromadzenia rezerw mobilizacyjnych. W Programie Rozwoju Sił Zbrojnych RP w latach 2017–2026 przewidziano funkcjonowanie NSR jedynie do końca 2022 r." – czytamy w raporcie NIK.

Jaki pomysł na zagospodarowanie żołnierzy NSR ma Sztab Generalny WP?

Z odpowiedzi, którą uzyskaliśmy, wynika, że w instytucji tej trwają prace dotyczące zmiany zasad funkcjonowania NSR. Na razie jednak nie wiadomo, jakie rozwiązania zostaną przyjęte.

Przypomnijmy, że NSR zostały utworzone w 2010 r., po uzawodowieniu armii, i od początku były z nimi problemy. Miała to być formacja, która szkoli ochotników i utrzymuje ich gotowość bojową. Pierwotnie miała liczyć 20 tys. żołnierzy, ale nigdy nie osiągnęła takiego stanu. W 2016 r. NSR liczyły np. 13 tys.

Sprzęt z czasów PRL

Założenie było takie, że NSR będą tworzyli rezerwiści. W rzeczywistości trzon stanowili młodzi absolwenci szkół, którzy po zaliczeniu w NSR szkolenia podstawowego robili wszystko, aby przejść do służby zawodowej. Żołnierze NSR lokowani byli na różnych stanowiskach w jednostkach.

Z badań przeprowadzonych przez Wojskowe Biuro Badań Społecznych (opublikowanych w 2017 r.) wynikało, że żołnierze zawodowi nisko oceniali ich przydatność dla systemu obrony państwa. Z kolei sami żołnierze NSR krytycznie oceniali szkolenie, a także warunki bytowe panujące w czasie ćwiczeń. Narzekali na pogarszające się relacje z kadrą dowódczą oraz żołnierzami zawodowymi. Zwracali również uwagę, że w czasie ćwiczeń korzystali ze sprzętu pamiętającego lata 80.

Żołnierze NSR nie mieli wątpliwości, że formacja powinna zostać przekształcona w coś na wzór amerykańskiej Gwardii Narodowej.

MON w przeszłości miał kilka pomysłów, jak zagospodarować tych żołnierzy. Z jednej strony resort sondował, czy NSR-owcy nadają się do ochrony jednostek wojskowych, z drugiej zaś pojawiały się ambitne plany utworzenia tzw. komponentu terytorialnego NSR, czyli jednolitych jednostek przyporządkowanych do konkretnego terenu, na wzór tworzonych właśnie Wojsk Obrony Terytorialnej.

Zakładano nawet tworzenie oddziałów specjalnych NSR, które miałyby być szkolone przez żandarmerię i komandosów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA