fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Asad: Amerykanie zginą, jeśli pozostaną w Syrii

AFP
Prezydent Syrii Baszar al-Asad ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą doprowadzić do powtórki wojny w Iraku, jeśli utrzymają swoje jednostki w jego kraju.

Wspierany przez Rosję i Iran, Assad był w stanie utrzymać władzę w Syrii przez ponad osiem lat wojny domowej.

Po wycofaniu się Amerykanów z północno-wschodniej Syrii w zeszłym miesiącu i inwazji tureckiej, Assad i jego rosyjscy sojusznicy przejęli kontrolę nad kluczowymi obszarami, które wcześniej znajdowały się w rękach Kurdów.

Trump, ku niezadowoleniu zarówno władz w Damaszku, jak i w Moskwie, zamierza utrzymać siły wojsk amerykańskich na wschodzie kraju, aby pilnować pól naftowych.

Oficjalnym celem misji jest ochrona przed odradzającymi się bojownikami Państwa Islamskiego, ale Trump zapowiedział, że chce zaangażować firmy z USA do pracy na polach naftowych.

W rozmowie z Rossija-24 Asad powiedział, że amerykańscy okupanci ryzykując "iracki scenariusz". Odwołał się do amerykańskiej inwazji z 2003 roku..

- Ten wynik był dla nich nieprzewidywalny, ale my w Syrii go przewidzieliśmy - powiedział Asad. - Amerykańska okupacja Syrii doprowadzi do konfrontacji wojskowej, to przyniesie straty wśród Amerykanów, a to doprowadzi do ich wycofania się - ocenił.

Jednocześnie podkreślił, że nie wierzy, by w Syrii miało dojść do konfrontacji Amerykanów z Rosjanami. 

Zdaniem Asada kluczowe do wydalenia Amerykanów z kraju będzie zjednoczenie narodowe. - Wówczas nie będą mogli tu zostać ani po ropę, ani po nic innego - powiedział.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA