fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Doradca Erdogana: Nasza armia wkrótce przekroczy granicę Syrii

AFP
Tureckie siły zbrojne i ich sojusznicy, członkowie Wolnej Armii Syryjskiej, wkrótce przekroczą granicę Syrii - zapowiedział w środę doradca prezydenta Turcji, Recepa Tayyipa Erdogana, Fahrettin Altun.

Turcja ma rozpocząć ofensywę przeciwko Kurdom w północnej Syrii po tym jak USA niespodziewanie ogłosiły, że wycofają swoich żołnierzy z terenów, na których ma być prowadzona ofensywa.

Ankara zamierza podjąć działania przeciwko kurdyjskim Powszechnym Jednostkom Ochrony (YPG), stanowiącym trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), sojuszników USA w walce z Daesh. Turcja uważa YPG za przedłużenie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), organizacji uznawanej za terrorystyczną przez Turcję, UE i USA.

We wtorek przedstawiciele tureckich władz informowali, że turecka armia uderzyła w cele na granicy Syrii z Irakiem, aby uniemożliwić kurdyjskim siłom sprowadzenie posiłków do regionu, w którym ma być prowadzona ofensywa. Szczegóły tego uderzenia nie są jednak znane.

Tymczasem doradca Erdogana we wpisie na Twitterze podkreślił, że kurdyjscy bojownicy mogą albo opuścić swoje pozycje, albo Ankara "zmusi ich do tego, by nie przeszkadzali" w walce Turków z dżihadystami.

Turcja przekonuje, że jej ofensywa ma na celu stworzenia w północnej Syrii "strefy bezpieczeństwa", do której z Turcji mogłyby powrócić miliony Syryjczyków.

Siły kurdyjskie w regionie nie wykluczają, że po otrzymaniu "ciosu w plecy" od administracji USA mogą rozpocząć rozmowy z rządem w Damaszku i Rosją.

Reuters podaje - powołując się na świadków - że Turcja gromadzi przy granicy z Syrią haubice i systemy rakietowe.

Mustafa Bali z SDF przyznaje, że gromadzenie sił przez Turcję w połączeniu z informacjami o mobilizacji wspieranych przez Turcję syryjskich rebeliantów oznacza, iż "atak jest bliski".

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA