fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Polka chce skończyć wojnę marszem do Syrii

Facebook
Pochodząca z Polski dziennikarka Anna Alboth postanowiła zorganizować Obywatelski Marsz do Aleppo - przemarsz z Niemiec do Syrii, którego celem ma być doprowadzenie do zakończenia wojny w tym kraju - informuje BBC.

Alboth wyjaśnia, że nie mogła dłużej siedzieć i obserwować doniesień z Aleppo z założonymi rękoma. Dlatego postanowiła zorganizować marsz, którego uczestnicy mają pokonać 3400 km dzielących Niemcy od Syrii.

Kobieta przyjęła już w domu syryjskiego uchodźcę, ale teraz wyjaśnia, że doniesienia o bombardowaniu szpitali w Aleppo sprawiły, iż postanowiła działać.

- Ludzie tacy jak ja, żyjący w bezpiecznych krajach nie mogą tego dłużej znosić, musimy spróbować coś zmienić. Uchodźcy, którym opowiedziałam o moim pomyśle przyznają, że gdybyśmy wyrzekli się naszego wygodnego życia i zrobili to (udali się na marsz - red.), byłaby to prawdziwa demonstracja - podkreśla kobieta.

Jak dotąd gotowość do udziału w marszu wyraziło 2500 osób. Alboth liczy na zebranie 5000 ochotników.

Kobieta przyznaje, że jej pomysł jest ryzykowny. - Ale będziemy w kontakcie z organizacjami dostarczającymi pomoc humanitarną i będziemy korzystać z ich rad - mówi. Zapewnia też, że jeśli nikt nie powstrzyma maszerujących, zamierzają oni dotrzeć do Syrii.

Marsz ma wyruszyć z Berlina 26 grudnia. W Syrii uczestnicy marszu mieliby znaleźć się za ok. 3,5 miesiąca. Trasa ma wieść przez Niemcy, Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Macedonię, Grecję, Turcję.

A ryzyko? - Jeśli zbombardują pokojowy marsz, to ten świat jest nic nie wart - mówi Alboth.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA