Ustrój i kompetencje

Nie ma zakazu sprzedawania alkoholu w internecie - wyrok WSA

Adobe Stock
Przepisy nie przewidują sprzedaży napojów alkoholowych przez internet, ale to nie oznacza, iż taka forma sprzedaży jest niedopuszczalna.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uwzględnił skargę wspólników spółki cywilnej i uchylił decyzje prezydenta Krakowa oraz Samorządowego Kolegium Odwoławczego o cofnięciu zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych.

Czytaj także: Kupno alkoholu tylko z dowodem?

Jednocześnie sąd zauważył, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi jest zupełnie niedostosowana do realiów rynkowych i wymaga zmian.

Wspólnicy spółki prowadzili sprzedaż win w sklepie monopolowym w Krakowie na podstawie zezwolenia prezydenta tego miasta. Mieli także witrynę internetową, i to za pośrednictwem umieszczonego w niej formularza pracownik Urzędu Miasta zamówił „kontrolnie" wino z dostawą do domu przez kuriera. W konsekwencji wspólnicy spółki stracili zezwolenie na sprzedaż alkoholu.

Prezydent Krakowa uznał, że prowadzenie sprzedaży napojów alkoholowych „z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość" narusza ustawowe warunki zezwolenia. Przepisy wiążą je z konkretnie oznaczonym przedsiębiorcą i sprzedażą wyłącznie w miejscu wymienionym w zezwoleniu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że zakaz sprzedaży napojów alkoholowych przez internet wynika wprost z ustawy, która nie przewiduje takiej prawnej możliwości. Rozszerzenie katalogu zezwoleń byłoby sprzeczne z celami ustawy.

W skardze do WSA w Krakowie wspólnicy spółki uznali za najważniejsze, że ustawa antyalkoholowa nie zawiera przepisów zabraniających wykorzystywania do sprzedaży napojów alkoholowych środków komunikacji na odległość, takich jak telefon, faks czy internet. Wyjaśnili także, że wszystkie transakcje, w tym zamówienia składane telefonicznie oraz za pośrednictwem witryny internetowej i formularza elektronicznego zamówienia, odbywały się w lokalu wskazanym w zezwoleniu. Zwrócili uwagę, że standardem np. w sprzedaży hurtowej alkoholu są obecnie zamówienia e-mailem.

Uwzględniając skargę, WSA stwierdził, że skoro z regulaminu witryny internetowej wynika, iż wszystkie zamówienia składane telefonicznie lub za jej pośrednictwem są realizowane w punkcie sprzedaży wymienionym w zezwoleniu, należy przyjąć, że tam właśnie znajduje się miejsce sprzedaży alkoholu. Zamawiający są rejestrowani i mają obowiązek podania danych osobowych i adresowych, kontrolowanych przy odbiorze towaru. Nie mamy więc tutaj do czynienia z klasycznym „sklepem internetowym", lecz z konkretnie określonym i objętym zezwoleniem punktem sprzedaży.

„Sprzedaż przez internet", lecz nie z określonego w zezwoleniu punktu sprzedaży, nie jest jeszcze jednym, dodatkowym miejscem sprzedaży, niewymienionym w ustawie. Jest to dodatkowa forma komunikacji przedsiębiorcy z potencjalnymi klientami, a więc jednym ze sposobów sprzedaży w dzisiejszych realiach – ocenił WSA. Natomiast przyjęcie tezy, iż z celów i zasad ustawy wynika całkowity zakaz sprzedaży przez internet, doprowadziłoby do tego, że również sprzedaż, m.in. hurtową, dokonywaną przy wykorzystaniu e-maila, poczty, faksu czy telefonu, należałoby uznać za sprzeczną z prawem.

Wyrok jest jeszcze nieprawomocny.

— Danuta Frey

Sygn. akt: III SA/Kr 493/18

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL