fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Na zwolnieniu lekarskim nie można przewodzniczyć radzie nadzorczej

123RF
Comiesięczny udział w posiedzeniach rady nadzorczej spółki nie ma charakteru incydentalnego. To praca zarobkowa, której nie można wykonywać na zwolnieniu lekarskim.

Zastępca kierownika urzędu stanu cywilnego zasiadał w radzie nadzorczej spółki komunalnej. Był jej przewodniczącym. Kiedy podupadł na zdrowiu i przebywał na zwolnieniach lekarskich, nie zrezygnował ze swojej dodatkowej działalności, co miało dla niego dotkliwe skutki finansowe. ZUS nakazał mu zwrócić pobrany zasiłek chorobowy (25,5 tys. zł). I to z odsetkami. Odwołał się do sądu. Argumentował, że zasiada w radzie nadzorczej przedsiębiorstwa użyteczności publicznej. Członkostwo powinno więc, zdaniem ubezpieczonego, być traktowane wyjątkowo. Udział w posiedzeniach rady nadzorczej miał zaś charakter incydentalny. Nie wpłynął również na pogorszenie jego stanu zdrowia. Za zasiadanie w radzie pobrał wynagrodzenie dużo niższe niż zasiłek, który mu wypłacono. Na posiedzeniach rady nie spędzał wiele czasu. Mężczyzna powołał się przy tym na zasady współżycia społecznego.

„Zarobkowy charakter" pracy

Sąd pierwszej instancji przyznał jednak rację organowi rentowemu. Zgodnie bowiem z art.17 ust.1 tzw. ustawy zasiłkowej ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie w sposób niezgodny z celem, traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego pracą zarobkową jest zaś każda aktywność zmierzająca do osiągnięcia zarobku, choćby nawet polegająca na czynnościach nieobciążających w istotny sposób organizmu pracownika pozostającego na zwolnieniu lekarskim.

Przepis art.17 ustawy zasiłkowej nie wymaga, aby praca była podjęta w „celu zarobkowym", lecz jedynie aby miała „zarobkowy charakter", czyli by jej wykonywanie przynosiło rzeczywisty zarobek. Zdaniem sądu bez znaczenia jest więc różnica między wartością wynagrodzenia za uczestnictwo w radzie nadzorczej a wartością nienależnie pobranych świadczeń oraz proporcja czasu poświęconego na udział w posiedzeniach do liczby wszystkich dni roboczych w okresie pobierania zasiłku. Przepisy prawa ubezpieczeń społecznych mają bowiem charakter bezwzględnie obowiązujący. Nie mogą być modyfikowane lub zastępowane przez zasady współżycia społecznego. Muszą być stosowane przez organ rentowy w sposób ścisły.

Sąd pierwszej instancji podniósł też, że terminy uczestnictwa ubezpieczonego w posiedzeniach rady nadzorczej, ich częstotliwość i regularność, dowodzą, że nie była to sporadyczna, incydentalna lub wymuszona okolicznościami sprawy aktywność zawodowa, mogąca usprawiedliwiać zachowanie prawa do zasiłku chorobowego. Ubezpieczony wziął udział we wszystkich posiedzeniach, jakie odbyły się w czasie jego zwolnienia lekarskiego i nie robił tego bezinteresownie. Bez znaczenia w świetle art.17 ust.1 ustawy zasiłkowe jest też to, czy podmiotem właścicielskim spółki jest instytucja o charakterze publicznym (w tym komunalnym), czy prywatnym. Obojętnym prawnie jest również rodzaj prowadzonej przez nią działalności.

Jak podkreślił sąd, bez znaczenia jest także to, że udział ubezpieczonego w posiedzeniach rady nie miał negatywnego wpływu na stan jego zdrowia. Wykonywanie pracy zarobkowej, niezależnie od jej wpływu na stan zdrowia, stanowi bowiem samodzielną negatywną przesłankę prawa do zasiłku chorobowego.

W ocenie sądu pierwszej instancji brak jest natomiast podstaw do żądania od ubezpieczonego przez organ rentowy zapłaty odsetek ustawowych od świadczeń za okres poprzedzający wydanie decyzji o ich zwrocie. Roszczenie organu rentowego o zapłatę tych odsetek staje się bowiem wymagalne dopiero od doręczenia decyzji, a nie w chwili pobrania świadczenia.

Nie ma wyjątków od zasady

Mężczyzna wniósł apelację. Ale i sąd drugiej instancji (Sąd Okręgowy w Siedlcach) orzekł, że powinien zwrócić zasiłek. Ustawodawca nie wprowadził bowiem żadnych wyjątków od zasady przewidzianej w art.17 ust.1 ustawy zasiłkowej, zgodnie z którą wykonywanie pracy zarobkowej skutkuje utratą prawa do zasiłku za cały okres zwolnienia. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego regulacji tej nie stosuje się jedynie, gdy aktywność zarobkowa ma charakter incydentalny i wymuszony okolicznościami. Wyjątek ten nie może być jednak stosowany rozszerzająco.

Określenie „incydentalny" oznacza mający małe znaczenie, zdarzający się bardzo rzadko, marginalny, sporadyczny. Powód w okresie zwolnienia lekarskiego – trwającego nieprzerwanie pięć miesięcy – wziął udział we wszystkich sześciu zwołanych posiedzeniach rady nadzorczej. Nie sposób więc przyjąć, że incydentalnie, czyli wyjątkowo w nich uczestniczył. O incydentalnym charakterze udziału ubezpieczonego w posiedzeniach rady nadzorczej nie świadczy samo porównanie godzin trwania posiedzenia rady z wymiarem godzin pracy w ramach stosunku pracy w urzędzie stanu cywilnego. Przyjęcie takiego kryterium oceny incydentalności prowadziłoby do wniosku, że choćby nawet częsta, ale krótkotrwała działalność zarobkowa nie powoduje utraty prawa do zasiłku chorobowego. Byłoby to sprzeczne z istotą i celem tego świadczenia, które ma rekompensować niemożność uzyskiwania zarobku z powodu choroby.

Co więcej, rada nadzorcza składała się z sześciu członków, w tym z ubezpieczonego. Wszyscy brali udział w jej posiedzeniach. Z regulaminu rady wynika zaś, że do podjęcia i ważności uchwał wymagana była obecność czterech osób. Nie można zgodzić się więc z twierdzeniem ubezpieczonego, że jego obecność na posiedzeniu rady była nieodzowna. Funkcja przewodniczącego rady nadzorczej ma charakter organizacyjny, a członek rady pełniący funkcję przewodniczącego dysponuje jednakowym, co do ważności, głosem przy podejmowaniu uchwał. Wobec choroby powoda rada nadzorcza spółki powinna dokonać wyboru nowego przewodniczącego lub zastępcy przewodniczącego rady nadzorczej.

Sąd podkreślił, że ZUS nie musi pouczać świadczeniobiorców, że w okresie zwolnienia lekarskiego nie można wykonywać działalności zarobkowej. Wynika to z samej istoty zwolnienia oraz celu zasiłku chorobowego, który ma rekompensować choremu niemożność zarobkowania w okresie choroby. Nie można przyjąć, że osoba, która informuje pracodawcę o niemożności wykonywania pracy i przedkłada na tę okoliczność zwolnienie lekarskie, nie wie, że w tym samym czasie nie może wykonywać innej działalności zarobkowej.

Sygnatura akt: IV Ua 16/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA