fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Ranking Urzędów Skarbowych 2017: Najbardziej efektywne urzędy

Fotorzepa, Dominik Pisarek
Z roku na rok skraca się czas prowadzenia postępowań egzekucyjnych. Wzrosła jednak skala pomyłek w oszacowaniu należnego podatku przez kontrolerów.

ZOBACZ WYNIKI:

Najbardziej efektywne małe urzędy

Najbardziej efektywne średnie urzędy

Najbardziej efektywne duże urzędy

W tej kategorii mierzymy sprawność urzędów w wykrywaniu nieprawidłowości i w egzekwowaniu należnych danin. Kryteria te są najistotniejsze z punktu widzenia potrzeb budżetu państwa. Nie wystarczy samo wymierzenie podatku. Liczy się też sprawna egzekucja należności, a więc liczba załatwionych tytułów wykonawczych oraz czas prowadzenia egzekucji.

Najwięcej spraw z dłużnikami zakończył (podobnie jak w ubiegłym roku) I Urząd Skarbowy w Poznaniu, bo aż 64,7 tys. Niezły wynik zanotował też jeden ze zwycięzców tej kategorii – US Warszawa-Bielany (56,5 tys.). Było jednak 12 małych urzędów, które w 2016 r. w ogóle nie mogły pochwalić się zakończeniem egzekucji. W małych urzędach zdarza się bowiem, że w ogóle się jej nie wszczyna, bo nie ma takiej potrzeby.

O skuteczności w ściąganiu należnych danin świadczy nie tylko liczba tytułów egzekucyjnych, ale też czas trwania postępowań egzekucyjnych. Tu najlepszym wynikiem może się pochwalić Urząd Skarbowy w Kłodzku (województwo dolnośląskie) z wynikiem 173,5 dnia. Najsłabiej wypada US w Końskich (województwo świętokrzyskie), gdzie średni czas egzekucji to aż 1028 dni, a więc przeszło dwa lata.

Ogólnie czas egzekucji się skraca. Wśród klasyfikowanych w rankingu urzędów wyniósł on w 2016 r. średnio 505 dni, w 2015 r. – 569 dni, a w 2014 r. – 639 dni. Coraz mniej jest urzędów, w których średni czas postępowania egzekucyjnego trwa dłużej niż dwa lata. W 2014 r. było ich aż 117, rok później 64, a w 2016 r. – tylko 21.

Na potrzeby kategorii skuteczności zmierzyliśmy też wskaźnik – mówiąc w uproszczeniu – błędów kontrolerskich. Mierzymy tu rozbieżność między kwotami ustaleń kontroli podatkowych, a tym, ile pieniędzy kontrolowany podatnik powinien rzeczywiście wpłacić fiskusowi. Im mniejsza rozbieżność, tym urząd bardziej efektywny. Mniej błędów w oszacowaniu kontrolnym to przecież mniej sporów z podatnikami i mniej kosztów zwracanych podatków, nierzadko z odsetkami.

Tu widać spore różnice. Zdarzył się nawet jeden urząd „nieomylny" – w Górze (województwo dolnośląskie), gdzie ustalenia kontroli dokładnie pokryły się z wpłaconymi przez podatników kwotami. W 165 najlepszych pod tym względem urzędach skala błędu nie przekroczyła 5 proc. Jest jednak 61 urzędów, których kontrolerzy „przestrzelili" swoje szacunki o więcej niż 20 proc. Najgorzej było w Rybniku (województwo śląskie) – wskaźnik osiągnął tu 79,5 proc.

Dla wszystkich klasyfikowanych urzędów średni wskaźnik błędu wyniósł w tym roku 10,3 proc. To nieco więcej niż w ubiegłym roku. Wtedy średnia wyniosła 8,44 proc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA