fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Kontrola nie do zatrzymania - spór między głównym geodetą kraju a prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych

Adobe Stock
Główny geodeta kraju powinien znać przepisy i wiedzieć, jakie są uprawnienia prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych – uznał sąd, podtrzymując decyzję o nałożeniu 100 tys. zł kary administracyjnej.

U podstaw sporu między GGK a PUODO legła kwestia, czy numery ksiąg wieczystych podawane przez GGK na Geoportalu 2 to dane osobowe podlegające rygorom RODO, czy też nie.

Sprawa nie została jeszcze przesądzona, bo aktualnie spór toczy się o to, czy kontrolerzy Urzędu Ochrony Danych Osobowych mieli prawo skontrolować GGK. PUODO nałożył w związku z tym na GGK karę w maksymalnej wysokości 100 tys. zł.

Warszawski Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę GGK, nie szczędząc mu przy tym uwag: „Nie do wyobrażenia (...) w państwie prawa, będącym państwem członkowskim Unii Europejskiej, jest uniemożliwienie kontroli, bojkotowanie i kwestionowanie uprawnień PUODO.

Organ publiczny, jakim jest GGK, powinien też znać przepisy prawa i wiedzieć o tym, nawet bez uzyskiwania stosownych dokumentów, jakie uprawnienia posiada PUODO i jakie są podstawy prawne jego działań.

Jeżeli przepisów tych nie zna GGK i tylko z tej przyczyny kwestionuje kontrolę PUODO, to jak mają zachowywać się obywatele czy indywidualne podmioty, do których kierowana jest kontrola?" – czytamy w uzasadnieniu do wyroku, które zostało właśnie opublikowane na stronie UODO.

Sąd potwierdził także, że nałożona kara ma charakter dyscyplinujący i prewencyjny.

Sygnatura akt: II SA/Wa 1746/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA