fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Znikające szczepionki

Wszystkie kraje UE (na zdj. szczepienia w Berlinie) zostały zmuszone do zmiany kalendarza szczepień
AFP
Europa szykuje się na trzecią falę pandemii. KE apeluje o koordynację działań.

Za cztery dni, 29 stycznia, Europejska Agencja Leków ma wydać autoryzację dla szczepionki AstraZeneca. To moment, na który Unia czekała od tygodni: trzecia szczepionka (po BioNTec/Pfizer i Moderna), zamówiona w ilości 400 milionów dawek, bardzo tania (2,5 euro w porównaniu z 15–20 euro dla już oferowanych szczepionek) i łatwa w transporcie i przechowywaniu.

Szczepionka miała być dostępna w punktach w połowie lutego. To, opierając się na założeniu szybkich dostaw od tego brytyjsko-szwedzkiego koncernu, UE wyznaczyła sobie w ubiegłym tygodniu ambitne cele: zaszczepienia 80 proc. personelu medycznego i opieki społecznej do końca marca i 70 proc. całej populacji do końca wakacji.

Dziwne tłumaczenia

Teraz ten plan jest poważnie zagrożony, bo AstraZeneca poinformowała, że zamiast 80 mln dawek do końca marca dostarczy ok. 30 mln, czyli 60 proc. mniej, niż planowano. Powód? Rzekomo problemy w europejskich fabrykach. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej, rozmawiała już na ten temat z szefem AstraZeneca, komisarz zdrowia przesłała list z żądaniem wyjaśnień, a przedstawiciele państw członkowskich mieli o tym rozmawiać w poniedziałek po południu z wysłannikiem koncernu.

Bruksela podejrzliwie traktuje wyjaśnienia firmy, bo AstraZeneca podpisała kontrakt z UE już w sierpniu 2020 r. i już wtedy powinna była rezerwować linie produkcyjne, a potem magazynować gotową szczepionkę w oczekiwaniu na autoryzację.

Potrzebna cierpliwość

Dostała na to z UE kilkaset milionów euro zaliczki. Na razie Bruksela przekonuje, żeby dostawy jednak zwiększyć. – Będziemy nalegać na zwiększenie przewidywalności i stabilności dostaw oraz przyspieszenie dystrybucji dawek – powiedziała Stella Kyriakides, komisarz ds. zdrowia.

Jeśli to nie wystarczy, to niewykluczone są działania prawne. Komisja może chcieć sprawdzić, czy obiecanych Unii dawek koncern nie wysłał gdzie indziej. Szczepienia preparatem AstraZeneca trwają już w Wielkiej Brytanii i tam rząd nie sygnalizował żadnych problemów z odwołaniem czy opóźnianiem dostaw.

Zanim autoryzowane już koncerny rozwiążą swoje problemy z produkcją i zanim Europejska Agencja Leków wyda autoryzację dla kolejnych (jest nadzieja na Johnson and Johnson i CureVac w marcu/kwietniu), mieszkańcy UE muszą się jednak uzbroić w cierpliwość i przygotować na kolejne obostrzenia. W Europie rośnie bowiem liczba zakażeń spowodowanych brytyjską odmianą wirusa. Ten wariant, podobnie jak inne mniej popularne jeszcze u nas mutacje z Afryki Południowej i Brazylii, jest znacznie bardziej zakaźny.

Wyjazd tylko pilny

W Belgii poinformowano, że udział wariantu brytyjskiego w ogólnej liczbie zakażeń wynosi już 25 proc. Kraj ten ma już obowiązek noszenia maseczek, nakaz telepracy, godzinę policyjną, zamknięte usługi i sklepy niesprzedające podstawowych towarów, nakaz kwarantanny i testów dla powracających z zagranicy. Jedyny wyjątek to otwarte ciągle szkoły. Rząd za wszelką cenę nie chce wysyłać uczniów do domu, zdecydował się zatem wprowadzić inne ograniczenia: zakaz podróży niekoniecznych.

To pierwszy i na razie jedyny kraj UE uciekający się do takich środków. Przemieszczać się będą mogli pracownicy transgraniczni, osoby podróżujące służbowo i w ważnych sprawach rodzinnych. Każdy powinien wypełnić dostępną online „deklarację honoru" wyjaśniającą przyczyny przemieszczania się.

Nowe kolory na mapie

Komisja Europejska nie krytykuje wprost decyzji Belgii, ale przyznaje, że lepsze byłyby działania skoordynowane. Na razie w poniedziałek Komisja Europejska przedstawiła propozycję zmiany rozporządzenia unijnego, które obliguje państwa członkowskie do „silnego zniechęcania" obywateli do przemieszczania się z tzw. stref ciemnoczerwonych.

To nowa kategoria regionów: dostaną taki kolor na mapie publikowanej przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, jeśli liczba przypadków zakażeń przekroczy 500 na 100 tys. mieszkańców.

Inne państwa też zapowiadają zaostrzenie restrykcji. Francja, która ma już godzinę policyjną od 18, może w środę ogłosić generalny zakaz wychodzenia z domu poza uzasadnionymi przypadkami.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA