fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Tusk: Nie zdradźmy Brytyjczyków, którzy chcą zostać w UE

AFP
- Na forum Rady Europejskiej mówiłem, że powinniśmy być otwarci na dłuższe opóźnienie (procedury z artykułu 50 Traktatu o UE), jeśli Wielka Brytania chciałaby przemyśleć swoją strategię ws. brexitu, co oznaczałoby oczywiście udział Wielkiej Brytanii w wyborach do PE - mówił w środę przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk na forum Parlamentu Europejskiego.

- Na forum Rady Europejskiej mówiłem, że powinniśmy być otwarci na dłuższe opóźnienie (procedury z artykułu 50 Traktatu o UE), jeśli Wielka Brytania chciałaby przemyśleć swoją strategię ws. brexitu, co oznaczałoby oczywiście udział Wielkiej Brytanii w wyborach do PE - mówił przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk na forum Parlamentu Europejskiego.

Tusk dodał, że usłyszał wówczas, że przeciw takiemu rozwiązaniu byliby niektórzy europarlamentarzyści.

W związku z tym przewodniczący RE zaapelował, by "nie zdradzać sześciu milionów osób, które podpisały petycję ws. odwołania procedury z artykułu 50 (to procedura opuszczania UE - red.)" ani "miliona osób, które demonstrowały na rzecz drugiego referendum i rosnącej większości, która chciałaby pozostać w UE".

- Oni mogą czuć, że nie są odpowiednio reprezentowani w brytyjskim parlamencie, ale muszą czuć, że są reprezentowani w tej izbie, ponieważ są Europejczykami - dodał.

Tusk mówił również, że jest obowiązkiem PE, by reprezentować osoby nie zgadzające się z brexitem "ponieważ są pne Europejczykami".

W ubiegłym tygodniu Rada Europejska zgodziła się na krótkie przełożenie brexitu, którego warunkiem jest jednak to, że Izba Gmin przyjmie w trzecim głosowaniu umowę brexitową wynegocjowaną przez Theresę May, którą wcześniej już dwukrotnie odrzuciła.

RE zgodziła się na przedłużenie brexitu do 12 kwietnia. Jeśli Izba Gmin przyjmie do tego czasu umowę brexitową wynegocjowaną przez May wówczas Bruksela będzie mogła przełożyć datę brexitu na 22 maja, aby dać brytyjskiemu parlamentowi czas na przyjęcie przepisów niezbędnych do wdrożenia umowy ws. brexitu.

Jeśli do 12 kwietnia Izba Gmin nie przyjmie umowy, wówczas będzie musiała zdecydować, czy weźmie udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Od tego czy się na to zdecyduje zależy, czy uzyska dalsze przedłużenie procedury brexitu.

- Tak jak powiedziałem na forum Rady Europejskiej 12 kwietnia jest kluczową datą jeśli chodzi o to, czy Wielka Brytania przeprowadzi wybory do PE. Przed tą datą Wielka Brytania wciąż ma jasny wybór: wyjście z umową, wyjście bez umowy, znaczne przedłużenie brexitu albo odwołanie artykułu 50 - podkreślił.

Z kolei Manfred Weber, lider Europejskiej Partii Ludowej, największej frakcji w PE kwestionował jednak zasadność dalszego przekładania brexitu. 

- Ci, którzy walczą o drugie referendum, o pozostanie w UE - jesteśmy po ich stronie, chcemy ich sukcesu, ale w tej chwili mamy sytuację, w której Wielka Brytania chce wyjść z UE - mówił nawiązując do stanowiska brytyjskiego rządu.

Według pierwotnego harmonogramu do brexitu powinno dojść 29 marca.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA