fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Banki sprzedają mniej ubezpieczeń

Wartość składki przypisanej brutto pozyskanej przez ubezpieczycieli w bankowym kanale sprzedaży wyniosła w 2018 r. 7,6 mld zł i stanowiła 12,2 proc. składki ogółem.

W analogicznym okresie 2017 r. bancassurance wygenerowało przypis na poziomie 10,2 mld zł, co stanowiło 16,3 proc. składki ogółem, wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Mniejsza składka z polis inwestycyjnych

Od kilku lat polski sektor bancassurance skupiający oferty 40 podmiotów ubezpieczeniowych (TU życiowe i majątkowe) mocno się zmienia w zakresie pozyskanej składki. Wynika to ze zmian legislacyjnych wpływających na sposób oferowania ubezpieczeń i produktów inwestycyjnych dla klientów bankowych, a także ze wzrostu świadomości i wrażliwości na zmiany na rynku finansowym.

- W zakresie ubezpieczeń o charakterze inwestycyjnym, w ostatnim okresie pojawiło się wiele zmian przepisów prawa, których głównym celem jest ochrona klienta i jego środków przed zmieniającymi się warunkami na rynku finansowym. Obszar ten będzie prawdopodobnie podlegał następnym zmianom prawnym. Zredefiniowane zostaną standardy rynkowe i ukształtowana zostanie zmodyfikowana praktyka rynkowa. – tłumaczy Agnieszka Gocałek, dyrektor i pełnomocnik zarządu ds. Programów Partnerstwa Strategicznego w PZU.

Wpływ tych zmian widoczny jest w przypisie składki. Według Krzysztofa Charchuła, prezesa towarzystw ubezpieczeń Santander Aviva, głównym powodem spadku udziału składki zebranej w kanale bancassurance z ubezpieczeń na życie i majątkowych była prawie dwukrotnie mniejsza składka z ubezpieczeń na życie powiązanych z UFK, a więc polis przede wszystkim inwestycyjnych. Trend spadkowy będzie widoczny jeszcze w tym roku, choć spadki nie powinny być tak gwałtowne jak w roku 2018 r. – dodaje Agnieszka Gocałek.

Złe opinie szkodzą zawieraniu nowych umów

Ubiegłoroczne zamieszanie wokół GetBack i niesłabnąca pamięć o kłopotach osób kupujących polisy z UFK, spowodowały uwrażliwienie się klientów na ryzyko.

- Sprzedaż ubezpieczeń w bankach zawsze była mocno związana z tym, co dzieje się na rynku produktów inwestycyjnych i oszczędnościowych. Ostatnie lata to zamykanie przez klientów takich umów - tłumaczy Marcin Tarczyński, menedżer ds. komunikacji i analiz w Polskiej Izbie Ubezpieczeń.

Konsumenci są też coraz bardziej świadomi i nie decydują się na wszystko co daje się im do podpisania. Coraz więcej osób decyduje się na samodzielne znalezienie ubezpieczeń, które mogą stać się zabezpieczeniem dla banku w przypadku np. podpisywania umowy kredytu. Nie rzadko są to polisy tańsze i gwarantujące ochronę w szerszym zakresie, niż produkty oferowane w kanale bancassurance.

Próby odbicia się

Zmiany na w segmencie ubezpieczeń UFK spowodowały, że wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe z sektora bancassurance poszukują innych produktów i rozwiązań dla klientów banków w obszarze produktów ochronnych. W IV kwartale 2018 r. widoczne było np. zatrzymanie spadku wartości przypisu produktów ochronnych życiowych.

- W części ochronnej (tj. ubezpieczeniach powiązanych z produktami bankowymi oraz ubezpieczeniach niepowiązanych), rynek bancassurance rósł w tempie blisko 15 proc. w 2018 r.– podaje Maciej Berger Dyrektor Departamentu Bankowości Ubezpieczeniowej w Banku Pekao. Przyglądając się strategiom banków i ubezpieczycieli należy się też spodziewać wzrostów szczególnie w obszarze ubezpieczenia mieszkań, ryzyk finansowych, wypadkowych czy ubezpieczeń komunikacyjnych.

Sprzedaż przenosi się do sieci handlowych Banki zaczynają też tracić z innego powodu. Rośnie bowiem znaczenie kanałów affinity, czyli dystrybucji polis przez operatorów sieci komórkowych czy sieci handlowe. Klienci coraz częściej decydują się na wykup ubezpieczenia sprzętu elektronicznego czy AGD, smartfonów, tabletów i telewizorów właśnie w sklepach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA