Reklama

Taksówkarze znowu protestują blokując wjazd do Warszawy

W Sejmie od godz. 15 trwa II czytanie projektu nowelizacji ustawy o transporcie. Po środowym posiedzeniu połączonych komisji infrastruktury i cyfryzacji, podczas którego w ekspresowym tempie posłowie przegłosowali rządowy projekt noweli, część taksówkarzy wyszła niezadowolona.

Aktualizacja: 25.04.2019 16:18 Publikacja: 25.04.2019 16:05

Taksówkarze znowu protestują blokując wjazd do Warszawy

Foto: EAST NEWS, Piotr Molecki

W konsekwencji w czwartek w południe wznowili protest zawieszony tydzień temu. Zablokowali część pasa ruchu na trasie A2, utrudniając wjazd do Warszawy. W proteście uczestniczyła około setka taksówkarzy. Interweniowała policja, by udrożnić ruch. Część kierowców została ukarana mandatami. Ostatecznie protestujący rozjechali się.

Czytaj także: Uber tylko z licencją taxi i w oznakowanych autach

Rząd liczy, że uda się uchwalić nowelizację ustawy najpóźniej do końca maja. Kolejne pół roku, przed wejściem zmienionych przepisów 1 stycznia przyszłego roku, miałoby stanowić okres, w którym operatorzy dostosują się do nowych wymogów. Zmiany w nowelizacji ustawy transportowej są dość istotne. Uderza ona bowiem w takich operatorów aplikacji łączących pasażerów z kierowcami, jak Uber, czy Bolt. Uber twierdzi wprost: nowe prawo umocni monopol jednej kategorii – taksówek, likwidując kompletnie przewóz osób. – Dla takich firm jak nasza jest to perspektywa ogromnej zmiany i wciąż dyskutujemy, jak wpłynie ona na nasz biznes – zaznacza Ilona Lartigue, rzeczniczka Ubera.

Ale przepisy nie podobają się również przedstawicielom części środowiska taxi, która twierdzi, że przepisy były pisane właśnie pod pośredników w przewozach, czyli operatorów aplikacji. – Ta ustawa to taka „deregulacja +", która otwiera dostęp do zawodu taksówkarza, a w efekcie wprowadzi chaos na ulicach polskich miast – mówił podczas obrad komisji Artur Oporski, wiceszef Ele Taxi.

Zgodnie z przyszłymi regulacjami (o ile nie zostaną zmienione w trakcie II czytania lub przez Senat i zatwierdzi je prezydent) przewóz osób będzie mógł być prowadzony jedynie przez kierowców z licencją taxi w oznakowanych samochodach. To „zabija" model biznesowy Ubera i Bolt, które do przewożenia pasażerów wykorzystywały zwykłych kierowców. W 2020 r. zamawiając więc przewóz np. Uberem przyjedzie oznakowana taksówka z licencjonowanym kierowcą. Ministerstwo Infrastruktury ułatwia jednak dostęp do zawodu znosząc m.in. obowiązek zdawania egzaminów z topografii (decyzja o ich przeprowadzeniu będzie podejmowana przez samorząd). Wiedzę tą zastępują bowiem nawigacje GPS. – Brak egzaminów wpłynie na obniżenie standardów zawodu taksówkarza. GPS może wspomagać, ale nie zastępować – oburza się Dariusz Góralczyk z Krajowej Izby Gospodarczej Taksówkarzy.

Reklama
Reklama

Niektóre środowiska taksówkarzy przyjęły rządowy projekt ze zrozumieniem, ale części branży nie odpowiada jednak taka wersja. Domagają się m.in. aby przy ubieganiu się o licencję taksówkarską składać zaświadczenie o niekaralności, a nie oświadczenie, które – w przypadku obcokrajowców – trudno weryfikować. Uważają, że osoby spoza UE powinny poświadczać takie dokumenty za pośrednictwem ambasad, czy konsulatów. Nie podoba im się również nowy zapis o wprowadzeniu licencji dla pośredników w przewozach (o takie zezwolenie ubiegać muszą się np. Uber i Bolt), bo sankcjonuje on obecność tego typu rywali na rynku. Taksówkarze podkreślają, że w projekcie ustawy o transporcie brakuje przepisów, które pozwolą na skuteczną egzekucję prawa. Pośrednicy, którzy w praktyce dysponują całymi flotami pojazdów, posiadają licencję na poszczególny samochód. To oznacza, że w przypadku nieprzestrzegania przepisów przez kierowcę straci tylko jedną. A to –wedle branży taxi – nie stanowi wystarczającego narzędzia do dyscyplinowania firm, które łamią prawo. – Ustawa wprowadza fasadowe regulacje – twierdzi Jarosław Iglikowski, przewodniczący związku „Warszawski Taksówkarz".

Transport
Tiry utknęły na Białorusi. Przewoźnicy pozwą rząd Litwy
Transport
Enter Air traci szefa. Współzałożyciel linii zrezygnował po 15 latach
Transport
CPK kontra mieszkańcy. Jak nowe zasady przejmowania gruntów działają w praktyce?
Transport
Jeśli możesz, nie podróżuj. Zachodnia Europa przegrywa z zimą
Transport
Przedstawiciel IATA: Geopolityka zawsze ma wpływ na lotnictwo
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama