fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Tenis: Nowy sezon w czasach pandemii

AFP
Niepewność, przynajmniej do końca lutego, minęła. Rozpoczynają się turnieje ATP World Tour i WTA Tour, pierwsze w 2021 roku. Miejscem startu panów są korty w Delray Beach i Antalyi, panie grają już w Abu Dhabi.

Początek sezonu zaplanowano wszędzie na kortach twardych, aby powiązać rywalizację z lutowym wielkoszlemowym szczytem w Australian Open (8-21 lutego). Delray Beach Open i Antalya Open są turniejami z cyklu ATP 250 (pule nagród wynoszą odpowiednio 350 tys. dol. i 300 tys. euro), mecze tenisistów z głównej drabinki rozpoczną się w czwartek 7 stycznia.

Do gry na Florydzie w singlu i deblu (z Johnem Isnerem) zgłosił się także Hubert Hurkacz (35. ATP). Lista uczestników była początkowo dość mocna, ale w ostatnich dniach z udziału zrezygnowali m. in. Milan Raonic, Dan Evans, Vasek Pospisil, Kei Nishikori, obrońca tytułu Reilly Opelka, co spowodowało, że Polak będzie rozstawiony z nr 3, za Cristiano Garinem i Isnerem, przed Adrianem Mannarino i Samem Querreyem.

Grę w Delray Beach zapowiadał też Andy Murray (zaproponowano mu dziką kartę), ale zrezygnował z udziału tłumacząc się obawą przed koronawirusem.

Antalya Open to nowy turniej w cyklu ATP, na razie na jednorocznej licencji. Z zalet rozpoczęcia sezonu w Europie skorzystać chcą m. in. Matteo Berrettini, David Goffin, Fabio Fognini i Alex De Minaur, ale lista rezygnacji z gry w Turcji też jest długa, są na niej Borna Corić, Jannik Sinner i Benoit Paire. Skorzystał i dostał się do turnieju głównego czekający w rezerwie Polak Kacper Żuk (262. ATP) – będzie to jego debiut w imprezie cyklu ATP.

Finały obu styczniowych turniejów ATP zaplanowano na 13 stycznia po to, by zainteresowani (jak Hurkacz) mogli sprawnie przenieść się w połowie miesiąca do Melbourne, tam zacząć dwutygodniową kwarantannę i przygotowania przed Wielkim Szlemem.

Część tenisistów nie gra w USA i Turcji dlatego, że czekają ich kwalifikacje do Australian Open, z powodu pandemii przyspieszone do okresu 10-13 stycznia i przeniesione na korty Khalifa International Tennis and Squash Complex w stolicy Kataru – Dausze. Wśród 128 tenisistów walczących o 16 wielkoszlemowych miejsc nie będzie Polaków. Kamil Majchrzak (107. ATP) ma pewne miejsce w drabince głównej Australian Open.

Panie zaczynają sezon w Zjednoczonych Emiratach Arabskich od turnieju Abu Dhabi WTA Women's Tennis Open (WTA 500, 565 tys. dol.). Najwyżej rozstawionymi uczestniczkami są Sofia Kenin (tenisistka 2020 roku), Elina Switolina, Karolina Pliskova i Aryna Sabalenka – wszystkie z pierwszej dziesiątki rankingu WTA.

Mecze turnieju głównego rozpoczynają się w środę, w eliminacjach odpadła Katarzyna Piter (366. WTA), jedyna Polka grająca w Abu Dhabi. Pierwsza polska rakieta Iga Świątek (17. WTA) i druga – Magda Linette (40. WTA) są pewne startu w Australian Open, w Abu Dhabi nie zagrają.

Podobnie jak w przypadku mężczyzn kwalifikacje pań do Wielkiego Szlema w Melbourne zaplanowano od 10 do 13 stycznia, odbęda się w Dubaju. Będą tam na pewno trzy Polki: Katarzyna Kawa (113. WTA), Magdalena Fręch (156. WTA) i Maja Chwalińska (222. WTA). Pewne szanse ma jeszcze Urszula Radwańska (288. WTA), ale jest ok. 30 miejsca na liście oczekujących.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA