fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Wszyscy kablują na potęgę

Fotorzepa, Adam Burakowski
Facebook, Microsoft, Google i Apple zwiększają inwestycje we własne podwodne, szerokopasmowe kable, które będą przenosić ich dane. To gra o przyszłość.

Statki, które kładą elektroniczne kable na dnie oceanów, wyglądają jak barki z ogromną wędką na rufie. Ociężale poruszają się po otwartych wodach, opuszczając izolowane kable pod wodę. Ten prosty proces technologiczny nie zmienił się znacząco od 1866 r., kiedy to statek parowy SS Great Eastern położył pierwszy niezawodny transatlantycki kabel telegraficzny, umożliwiający transfer ośmiu słów w ciągu minuty. W dzisiejszych czasach zastąpiły go światłowody, które mogą przekazywać 100 terabitów danych w sekundę – i nie są już wyłącznie własnością firm telekomunikacyjnych.

– Kilku wyjątkowo wpływowych dostawców treści internetowych przełamuje monopol telekomów – mówi Jon Hjembo, analityk w firmie badawczej TeleGeography. Wśród nowych graczy na rynku znajdują się główne światowe firmy internetowe. Doszły one do wniosku, że ze względu na koszt wynajmu łącza szerokopasmowego, lepiej mieć swoje własne.

Facebook i Microsoft połączyły siły z Telefóniką, hiszpańskim dostawcą internetu, aby położyć prywatny transatlantycki światłowód o nazwie Marea. Te trzy firmy podzielą między siebie osiem włókien kabla, z czego Facebook i Microsoft otrzymają po dwa. Projekt, który ma być ukończony pod koniec 2017 r., jest pierwszym przypadkiem aktywnej roli Facebooka w takim przedsięwzięciu. Do tej pory portal społecznościowy inwestował w istniejące już projekty lub transferował dane za pomocą łączy tradycyjnych dostawców. Natomiast w przypadku Microsoftu Marea będzie już drugim prywatnym kablem tej firmy – pierwszy, położony na dnie Pacyfiku, dołączy do sieci wcześniej w 2017 r.

Facebook i jego rywale planują więcej podwodnych kabli. Google oznajmiło w czerwcu, że zakończyło budowę łącza szerokopasmowego pomiędzy Oregonem a Tajwanem. Infrastruktura firmy powiększy się wkrótce o kolejne dwa kable: jeden prowadzący z USA do Brazylii i drugi (powstający w kooperacji z Facebookiem), który połączy Los Angeles z Hongkongiem.

Amazon dokonał pierwszej inwestycji w podwodny światłowód w maju, zapowiadając plany połączenia Australii i Nowej Zelandii z USA. Dane uzyskane od TeleGeography wskazują, że na całym świecie do 2018 r. mają powstać 33 nowe kable o wartości oszacowanej na 8,1 mld dol.  To duży wzrost w porównaniu projektami z zakończonymi w ciągu trzech ostatnich lat – te warte były 1,6 mld. dol. Nic dziwnego: przewiduje się, że popyt na szerokopasmowy internet będzie się zwiększał dwukrotnie co dwa lata.

– Najwięksi dostawcy treści internetowych potrzebują ogromnej przepustowości, a popyt na dane wzrasta astronomicznie. Dlatego budują podwaliny pod następną generację transferu danych – stwierdza Ihab Tarazi, główny specjalista ds. technologii w Equinix, firmie budującej kabel Google'a w Brazylii. Wzrost użycia danych jest wynikiem wciąż zwiększającego się wskaźnika korzystania z internetu na świecie oraz rosnąc ej popularności serwisów wideo, wymagających przesyłu dużej ilości danych. – Ludzie potrzebują internetu do coraz bardziej skomplikowanych zadań – mówi Jay Parikh, wiceprezes Facebooka ds. inżynierii.

Chetan Sharma, analityk i konsultant ds. telekomunikacji, zaznacza, że kable są tylko jednym ze sposobów na zwiększenie przepustowości i zmniejszenie kosztów transferu. Facebook pracuje nad satelitami, laserami i dronami w celu dostarczenia internetu w odosobnione miejsca, zaś Google eksperymentuje z balonami komunikacyjnymi. Jak dotąd jednak, podwodne kable pozostają najlepszym rozwiązaniem do transferu danych poprzez oceany – są tańsze, zdecydowanie mniej zawodne i w większości poza skomplikowaną kontrolą prawodawstwa. ONZ traktuje oceaniczne kable w sposób podobny jak ruch żeglugowy, co oznacza, że na wodach międzynarodowych firmy mogą je kłaść i naprawiać w prawie nieograniczonym zakresie, pod warunkiem, że nie będą niszczyły już istniejącej infrastruktury.

Właśnie dlatego firmy z Doliny Krzemowej wciąż będą pompować pieniądze w technologię pamiętającą czasy telegrafu. – Chodzi o przejęcie kontroli nad swoją przyszłością – mówi Mark Russinovich, główny specjalista ds. technologii w Azure, oddziale Microsoftu zajmującym się chmurą. – Jesteśmy daleko od osiągnięcia limitu naszych możliwości rozbudowy sieci.

- Max Chafkin i Dina Bass

 

 

Tekst ukazał się w grudniowym wydaniu magazynu Bloomberg Businessweek Polska

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA