Teatr

Spektakle na wakacjach

Festiwal Szekspirowski zaprosił „Sen nocy letniej” z Freiburga
Fotorzepa
Lato już nie wpędza teatromanów w depresję. Walczą o nich sceny w stolicy, Zakopanem, Krakowie i Trójmieście.

Drodzy Widzowie, z wielką radością informujemy, że także tego lata będziemy grać dla Państwa przez całe wakacje – powiadomiła Krystyna Janda, szefowa warszawskiej Polonii i Och-Teatru. – Zapraszamy na spektakle plenerowe, a także na wiele przedstawień granych w naszej siedzibie.

Janda w stolicy

To nie tylko okazja kulturalnego spędzenia czasu przez warszawiaków, ale także szansa zobaczenia teatralnych gwiazd dla przyjezdnych spoza Warszawy w okresie, gdy o bilety łatwiej niż w sezonie. Nie bez znaczenia jest to, że Krystyna Janda zaprasza również na niebiletowane spektakle na świeżym powietrzu.

„2 000 000 kroków" to przedstawienie o tęsknocie do nieobecnej matki, którą Krystyna Janda kreuje głosem. Zwariowaną córką Lidkę, która jedzie do Włoch w poszukiwaniu mamy, gra znana m.in. z „Pożaru w Burdelu" Agnieszka Przepiórska.

Nowością w siedzibie Teatru Polonia jest czerwcowa premiera „Pięknego nieczułego" Jeana Cocteau w reżyserii Edwarda Wojtaszka z Natalią Sikorą w roli głównej. Cocteau napisał swoją sztukę specjalnie dla Edith Piaf i właśnie w nią wciela się Sikora. Gra wielką gwiazdę, która poza sceną czuje się samotna, czekając w hotelowym pokoju na kochanka. Sztukę uświetniają największe przeboje francuskiej pieśniarki w porywającej interpretacji Sikory. W roli kochanka występuje Paweł Ciołkosz. Tego 35-letniego aktora można również oglądać w „Matkach i synach". A wraz z nim także Krystynę Jandę, która zagrała matkę geja. Po śmierci syna spotyka się z jego partnerem i dowiaduje się, że ten wychowuje ze swoim nowym partnerem adoptowane dziecko. To spektakl, który zaskakuje zmianą ludzkich postaw i angażuje widza pytaniem: „A co Ty byś zrobiła (zrobił) w takiej sytuacji?".

Krystynę Jandę ponownie – tym razem w towarzystwie Jerzego Stuhra – będzie można zobaczyć w zabawnych „32 omdleniach" opartych na klasycznych utworach Antoniego Czechowa. Ten spektakl to aktorski popis Stuhra, który przypomina swoje słynne role, w tym z filmowego „Shreka", gdzie dubbingował Osła. Z kolei nie tylko jako aktor, ale także jako reżyser, firmuje „Na czworakach" Tadeusza Różewicza – komediodramat o seksualnym pożądaniu starzejącego się poety zafascynowanego młodą kobietą. Poza Stuhrem grają w nim też Dorota Stalińska i Wiesław Komasa.

– Idea sztuki Różewicza zbiega się z moją sytuacją życiową, a taka zbieżność zawsze jest pociągająca twórczo, zwłaszcza jeśli stawia moją sytuację w świetle autoironii. Wielki Różewicz daje mi swą sztuką szansę zakpić z siebie samego – mówił Jerzy Stuhr.

Inne spojrzenie na życie poetów prezentuje monodram „Spowiedź chuligana" oparty na biografii i wierszach Sergiusza Jesienina. W tytułowej roli oglądamy Andrzeja Grabowskiego, który pokazuje liryczną stronę swojego aktorskiego wcielenia. Spektakl jest też spotkaniem z samym sobą sprzed lat, gdy w 1992 r. po raz pierwszy interpretował poezję Jesienina. Żywy plan aktorski przeplata się z archiwalnym zapisem filmowym.

Aktorskim koncertem rozpisanym na kilka głosów są „Chłopcy" Stanisława Grochowiaka. Grają tam Maria Pakulnis, Marian Opania i Krzysztof Gosztyła. Zaglądamy do tak zwanego domu spokojnej starości, który prowadzą w małym miasteczku siostry zakonne. Do Kalmity, jednego z seniorów-buntowników, przyjeżdża młodsza żona, niegdyś aktorka.

W „Farsie. Komedii Dell'arte" napisanej przez Dario Fo, laureata Literackiej Nagrody Nobla, wraz z żoną Franką Rame, osią dramaturgiczną tekstu jest kpina z instytucji małżeństwa oraz żonglowanie stereotypami na temat natury kobiet i mężczyzn. W te figury wcielają się Weronika Nockowska i Otar Saralidze.

Pod Tatrami

– Nasz Teatr im. Witkacego stworzyliśmy dlatego, że mieszkając w Krakowie, przyjeżdżaliśmy do Zakopanego, by grać latem – powiedział nam dyrektor Andrzej Dziuk. – Inne teatry w Polsce są wtedy pozamykane z obawy przed niską frekwencją, a my mamy największą – dodaje dyrektor.

Zakopiański zespół zaprasza teatromanów na spektakle Andrzeja Dziuka od 18 lipca. Muzyczną propozycją jest „Takie małe nic" – variétés ze szlagierami z polskich filmów międzywojennych, które wykonywali m.in.: Hanka Ordonówna, Mira Zimińska, Adolf Dymsza i Eugeniusz Bodo. „CCY – WITKAC-Y Menażeria" to spektakl inspirowany młodzieńczą twórczością Witkacego, w której można już dostrzec charakterystyczne cechy jego dojrzałej dramaturgii. Przekomiczne „CZŁAPÓWKI – ZAKOPANE" oparte są na „Kronice niedoszłych wydarzeń" Andrzeja Struga, popisie błyskotliwego humoru i dowcipu. W satyryczny sposób pokazuje znane i nieznane postaci przedwojennego Zakopanego. A z kolei „Metafizyka dwugłowego cielęcia" Witkacego prezentuje młodego bohatera, usiłującego dociec prawdy o swoim pochodzeniu i skomplikowanych związkach rodzinnych.

Letnie prezentacje Teatru Witkacego to także okazja do poznania historycznych budowli Zakopanego. „Kruk" Alfonso Sastre grany jest w Harendzie, czyli Muzeum Jana Kasprowicza. W Willi Oksza gości, nomen omen, spektakl „OK!SZA" inspirowany „Regulaminem Firmy Portretowej" Witkacego i jego listami do żony. Z kolei w kawiarni teatru grany będzie spektakl familijny „Bajka o szczęściu" w wykonaniu TeatRYLE z Poznania.

Scenicznych atrakcji nie zabraknie w krakowskiej Nowej Hucie, gdzie już po raz trzeci Teatr Łaźnia Nowa do połowy września zaprasza mieszkańców i turystów do udziału w Bulwar(t) Festiwal nad stawem przy ulicy Bulwarowej.

Zaplanowano dziewięć spektakli, m.in. „Trzech Muszkieterów" Teatru Montownia, „Simona, gdzie jesteś?" i „Kowboj Parówka". Nieprzewidywalne i śmieszne będą „Wieczory Impro", monodram „3xTAK. Rudnicki" Wojciecha Kowalskiego i muzyczny „Ghost Dance".

Klata i Marciniak

Liczne atrakcje przygotowały sceny Trójmiasta. Flagową wakacyjną imprezą Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego jest Festiwal Szekspirowski, który stwarza również okazję do zwiedzenia wyjątkowej siedziby GTS ze sceną zbudowaną na wzór londyńskiego The Globe, gdzie tworzył autor „Hamleta".

Sensacją będzie 27 lipca „Sen nocy letniej" z Teatru we Freiburgu wyreżyserowany przez Ewelinę Marciniak. Gdy w Polsce raczej się jej nie wiodło – w Niemczech stworzyła spektakl uważany za jedno z najciekawszych wydarzeń sezonu, niezwykle atrakcyjny wizualnie. „To renesansowy obraz pełen gracji, piękna i poskromionej namiętności, wzbogacony dużą ilością muzyki, pantomimy, teatru tańca, uzupełniany rymowanym tekstem. Kostiumy i scenografia Katarzyny Borkowskiej są niczym sen: Po wymalowanym, idealnym krajobrazie pływają trzy wielkie muszle, które raz zamknięte niczym ostrygi, raz otwarte jak miłosne łoże, służą za miejsce seksualnych pobłądzeń" – pisał po premierze „Frankfurter Allgemeine Zeitung". 2 sierpnia wydarzeniem będzie „Miarka za miarkę" wyreżyserowana przez Jana Klatę w czeskiej Pradze w Teatrze Pod Palmovką, gdzie pracował niegdyś Bohumil Hrabal. Klata zrobił za granicą spektakl komentujący krajową sytuację – o manowcach purytanizmu i inwigilacji. Z teherańskiego Teatru Mostaghel przyjedzie „Sen nocy letniej" w reżyserii Mustafy Koushiki (30 i 31.07). W konkursie o Złotego Yoricka weźmie udział wrocławski Teatr Pieśń Kozła ze spektaklem „Hamlet – komentarz" Grzegorza Brala (29.07), a także spektakularny „Makbet" Agaty Dudy-Gracz z wrocławskiego Teatru Capitol (4 sierpnia).

Tymczasem Teatr Wybrzeże w Gdańsku jest już po czerwcowych urlopach. – Dziesiąty sezon będziemy grać w amfiteatrze w Pruszczu Gdańskim – mówi Adam Orzechowski, dyrektor naczelny i artystyczny. – Na nadchodzące wakacje zaplanowaliśmy osiem spektakli dla dzieci i tyle samo dla dorosłych.

Specjalnie z myślą o wakacjach trójmiejski teatr przygotuje premierę „Dam i huzarów" Fredry w dyrektorskiej reżyserii. Będzie to spektakl o wojnie płci, dominacji kobiet i słabnącym duchu męskim. Można się spodziewać teatralnego pastiszu z fragmentami „Zemsty", „Ślubów panieńskich", a także sprośnej „Piczomiry". Premiera w Wybrzeżu 10 sierpnia, a w Pruszczu dzień później. Grany tam będzie również „Seans", przewrotna farsa o relacjach damsko-męskich.

Wybrzeże gra też w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Od czwartku do niedzieli oglądać tam będzie można „Kumoszki z Windsoru" (w Pruszczu 28 lipca), a także niezwykle widowiskowy spektakl „Zakochany Szekspir" oparty na scenariuszu Toma Stopparda, zekranizowanego z udziałem Gwyneth Paltrow. Z kolei sopocka filia, czyli Teatr Kameralny, zaprasza na „Reset", czyli kobiece obrachunki z przeszłością i mężczyznami.

Lennon, Młynarski, Gałczyński

– Od końca czerwca do połowy sierpnia wychodzimy z naszej stałej siedziby i gramy w plenerze na plaży w Orłowie – mówi Krzysztof Babicki, dyrektor artystyczny Teatru Miejskiego w Gdyni. – Scena Letnia jest montowana z myślą o wakacyjnej publiczności, w tym przyjezdnej.

Atrakcją jest spektakl „Jesteśmy na wczasach" oparty na piosenkach Wojciecha Młynarskiego w reżyserii Jarosława Kiliana. Pojawiają się Mewka, Szprota, Ratownik i Kierownik turnusu, a wśród nich główny bohater, polski everyman – ten, który szuka miłości, przyjaźni, sensu. Ze znakomitych utworów Młynarskiego wyłania się świat, który znamy, który nas zaskakuje, ale kochamy, bo przecież „jeszcze w zielone gramy".

Również Jarosław Kilian wyreżyserował „Jeszcze bardziej Zieloną Gęś". Publikowane niegdyś na ostatniej stronie „Przekroju" miniatury teatralno-kabaretowe Teatrzyku Zielona Gęś Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego wciąż bawią charakterami Polaków pokazanych w krzywym zwierciadle. W rolach głównych występują Alojzy Gżegżółka, pies Fafik, Osiołek Porfirion, Profesor Bączyński. Muzyka: Grzegorz Turnau.

W Orłowie grana też będzie szekspirowska „Komedia omyłek" w reżyserii Tadeusza Bradeckiego. Reżyser postawił sobie i aktorom pytanie: „Ile zamieszania w życiu społeczności mogą wprowadzić bliźniacy?".

Niezwykłą atrakcją są prezentacje na pokładzie Daru Pomorza, zacumowanego przy gdyńskim Skwerze Kościuszki. Lokalizacja koresponduje z treścią spektakli. „Kursk" Pawła Huellego w reżyserii Krzysztofa Babickiego jest inspirowany wstrząsającą historią katastrofy rosyjskiej łodzi podwodnej, do której doszło w 2000 r. na Morzu Barentsa.

Premiera drugiego „okrętowego" spektaklu „Idąc rakiem" na podstawie książki noblisty Güntera Grassa odbyła się jeszcze z udziałem autora, który zmarł w 2015 r. Punkt wyjścia jest następujący: na dnie Bałtyku spoczywa wrak niemieckiego statku pasażerskiego „Wilhelm Gustloff", który w 1945 r. wypłynął z portu w Gdyni w rejs ewakuacyjny z tysiącami ludzi na pokładzie. Trzecim tytułem przygotowanym przez duet Babicki-Huelle na „Darze Pomorza" jest „Żółta łódź podwodna" prezentująca nieco lżejszą historię, choć też niepozbawioną elementów tragicznych. Jej bohaterem jest bowiem John Lennon, jego życie i nieśmiertelne przeboje. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL