W czasach PRL jego Scena Prezentacje była ewenementem. Teatr bez stałego zespołu zatrudniający na etatach zaledwie kilku pracowników administracyjnych. Jej twórca Romuald Szejd układał repertuar wyłącznie według własnego gustu, i według własnego gustu dobierał aktorów. A miał zestaw aktorów od A do Ż. Czyli Od Niny Andrycz do Artura Żmijewskiego.
- Tworząc Scenę Prezentacje, zabiegałem o aktorów, których mogłem sobie wymarzyć. – mówił mi przed laty - To okazało się atrakcyjne nie tylko dla publiczności, ale i samych aktorów. Zapraszałem do współpracy takich, którzy w normalnych warunkach, by się ze sobą nie spotkali, bo w swoich macierzystych teatrach grali wciąż w tym samym składzie. I dla nich to było ciekawe doświadczenie. Zawsze starałem się by Scena Prezentacje z jednej strony była nie tylko teatrem uznanych gwiazd, ale też zdolnych, obiecujących debiutantów.