fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Siła światła i barwy

fot. Linda Parys / zdjęcie dzięki uprzejmości mia Art Gallery
Najnowsze obrazy Andrzeja Gieragi zobaczyć można na wystawie „Chromaty/Achromaty” w mia Art Gallery we Wrocławiu.

19 prezentowanych prac jest plonem ostatnich trzech lat pracy artysty. Były jeszcze niepokazywane publicznie, przyjechały prosto z pracowni malarza. Kontynuują dotychczasowe główne nurty jego twórczości spod znaku abstrakcji geometrycznej.

Urodzony w  1934 roku artysta mieszka i tworzy w Łodzi. Mając 37 lat otrzymał dyplom z wyróżnieniem na Wydziale Tkaniny i Ubioru łódzkiej ASP.

Zaczynał na początku lat 70. XX wieku tworząc  serię kontrastowych czarno – białych reliefów. Przez koleje dziesięciolecia jego artystyczne poszukiwania koncentrowały się w rejonach abstrakcji geometrycznej – tworzył obrazy reliefowe, w których harmonię komponował z kwadratów, kół, trójkątów, linii równoległych. Mówił: „Kwadrat, koło, trójkąt są figurami skończonymi, prostymi i pięknymi; dzięki nim można tworzyć układy o cechach harmonii. Są źródłem niekończącej się i nieprzemijającej inspiracji”. Równocześnie artysta zgłębiał, co trwa do dziś, problematykę koloru.

Był wielokrotnym uczestnikiem Międzynarodowych Plenerów dla Artystów Posługujących się Językiem Geometrii organizowanych przez Bożenę Kowalską. Ta historyczka i krytyczka sztuki od dawna towarzyszy karierze Andrzeja Gieragi.

We wstępie do ostatniej wystawy napisała m.in.: „Artysta potrafi zauroczeniem zatrzymać widza przy obrazie każąc mu stawiać pytania o siłę światła i barwy. Osiągnął to mistrzostwo dzięki pracowitości nieustannego eksperymentowania wraz z równie wytrwałą obserwacją i nieustępliwym analizowaniem rezultatów swoich doświadczeń.

Prowadziły one konsekwentnie do wykorzystania m.in. zjawiska symultanizmu, stosowanego przez Gieragę z taką delikatnością i wyrafinowaniem, że niedostrzegalnego, mimo pełnej skuteczności. Polega to działanie twórcy na usytuowaniu wzdłuż obu boków kompozycji malarskiej rozpraszających się ku jej centrum smug barwy dopełniającej. Dzięki nim kolor wypełniający obraz nabiera większej intensywności, głębi i światła.(…) W nowych obrazach Andrzeja Gieragi są, choć już nie pierwsze, ale coraz wyraźniejsze symptomy tęsknoty za geometrią w pracach malarskich, gdzie głównym problemem jest kolor; i za kolorem w kompozycjach reliefowych, w których czynnik dominujący stanowi geometryczny podział. Jednocześnie w jednych i drugich cennym dziś walorem pozostaje cisza równowagi i spokoju, a przede wszystkim pogody. I jeszcze to, co może anachroniczne w dobie postmodernizmu, ale mimo to zachowuje aktualność. Niezależnie od czasów i mody w jego sztuce jest przejmujące, wciąż żywe piękno”.

Wystawa „Chromaty/Achromaty” we Wrocławiu potrwa do 18 października.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA