Sztuka

Zauważył iPhone'a na obrazie z 1860 roku

Wikimedia Commons, domena publiczna
Pochodzący z Glasgow Peter Russell, miłośnik sztuki, który na swoim blogu co jakiś czas zajmuje się kulturą, w październiku 2017 roku podczas wizyty w muzeum w Monachium na obrazie z 1860 roku dopatrzył się iPhone'a, który w rzeczywistości jest jednak modlitewnikiem.

Obraz Ferdinanda George'a Waldmüller zatytułowany "Oczekiwana" przedstawia kobietę, która idzie ścieżką wpatrzona w coś, co trzyma w dłoniach. Kobieta nie zauważa kucającego obok młodego mężczyzny z bukiecikiem kwiatów w ręku, który się w nią wpatruje.

Russell zauważył, że dziewczyna wygląda tak, jakby trzymała w ręku telefon komórkowy i sugeruje, że współcześnie mogłaby ona korzystać np. z popularnej aplikacji randkowej Tinder nie zauważając, że zafascynowany nią mężczyzna jest tuż obok.

W rzeczywistości dziewczyna - jak wyjaśnia muzeum - trzyma w rękach modlitewnik. 

- To co mnie uderzyło to sposób, w jaki zmiany technologiczne zmieniają sposób, w jaki można interpretować obraz - stwierdził Russell dodając, że w XIX wieku pewnie nikt nie miałby wątpliwości, iż w rękach nastolatki znajduje się modlitewnik.

Co ciekawe to nie jedyny przypadek, gdy współcześni dopatrują się na obrazach sprzed lat telefonów komórkowych. W sierpniu serwis "Motherboard" wskazywał na przedmiot podobny do telefonu komórkowego na obrazie z 1937 roku "Pan Pyncheon i założenie Springfield" autorstwa Umberto Romano (chodzi o Indianina trzymającego prostokątny przedmiot - prawdopodobnie lusterko).

Z kolei dyrektor generalny Apple Tim Cook żartował, że iPhone'a widzi na obrazie z XVII wieku, namalowanym przez holenderskiego malarza Pietera de Hoocha zatytułowanym "Mężczyzna trzymający list do kobiety w holu wejściowym". Cookowi z iPhonem skojarzył się właśnie ów list trzymany tak, jakby mężczyzna robił zdjęcie telefonem komórkowym. 

Źródło: The Independent

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL