Reklama

Michał Szułdrzyński: O demokracji w Ameryce

Donald Trump robi wszystko, by nie przyznać się do wyborczej porażki. Choć od wyborów minęły już dwa miesiące, wciąż stosuje sztuczki, które mają podważyć zwycięstwo Josepha Bidena. Opublikowana w zeszłą niedzielę przez „Washington Post" rozmowa Trumpa z sekretarzem stanu Georgia, w której prezydent naciskał urzędnika, by „znalazł" brakujące poparcie dla niego, została uznana przez większość komentatorów za dowód ostatecznego upadku tego polityka.
Michał Szułdrzyński: O demokracji w Ameryce

Foto: AFP

Kończący swoją kadencję prezydent skutecznie robi to, co w 2016 r. zarzucano Rosji. W poprzednich wyborach rozmaite ingerencje w proces wyborczy, ataki hakerskie na sztab Hillary Clinton, zatrudnianie farm trolli, które siały dezinformację, wcale nie miały na celu jedynie wsparcia jednego z kandydatów. Głębszy cel był inny: sprawdzić, czy da się ośmieszyć demokrację w kraju, który swoją wyższość nad całym światem buduje na tym, że jest największą i najsilniejszą demokracją, że liczy się dla niego promocja pewnych wartości.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama