fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Rosyjski biznesmen: foczy tłuszcz dla każdego dziecka

Foka plamista
Stock Adobe
Ponad 160 tys. osób podpisało petycję do prezydenta Władimira Putina i odpowiednich organów władzy w celu powstrzymania rosyjskiego biznesmena od produkcji przetworów mięsnych z fok. Wasilij Borysow, przedsiębiorca z Magadanu, utrzymuje, że jest w stanie dostarczyć foczy tłuszcz do każdego rosyjskiego przedszkola.

Borysow wytwarza z mięsa fok plamistych kiełbasy, pasztety i konserwy. W 2018 roku wyprodukował 10 tys. puszek z foczym mięsem, a także boczek z tych zwierząt i tłuszcz.

Przedsiębiorca z Magadanu przekonuje, że mięso fok plamistych ma nie tylko wartości odżywcze i zawiera cenne kwasy omega-3, aje jest też panaceum na wiele dolegliwości:  podnosi odporność, poprawia wzrok, leczy drogi oddechowe, zapobiega zawałom serca i stanom zapalnym, obniża ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, a nawet pomaga ludziom znieść chemioterapię.

Borysow zapowiada, że jest w stanie dostarczać foczy tłuszcz do każdego przedszkola w Rosji, by "jak za dawnych lat" podawać go dzieciom.

- Łyżeczka dziennie, jak za naszych czasów - mówi.

Zauważa, że dawniej mięso tych zwierząt trafiało jako karma do ferm lisów i norek, a według dietetyków jest nie tylko smaczne, lecz także odżywcze. Biznesmen twierdzi, że na potrzeby tej produkcji zabito w ubiegłym roku 137 fok plamistych, a produkowane z nich wędliny i konserwy trafiły w niszę, która wymagała wypełnienia.

Borysow zapowiada też prowadzenie badań nad foczą krwią, grasicą i trzustką, na podstawie których mogą powstać preparaty  dla medycyny, sportu i kosmetologii.

Przeciwko pomysłowemu biznesmenowi obrońcy praw zwierząt wystosowali petycję, która trafiła do prezydenta Władimira Putina. Jej autorzy twierdzą, że po latach polowań na foki plamiste świat odszedł od tego niemoralnego procederu, jest on reliktem przeszłości, zachwalane przez biznesmena kwasy omega-3 można znaleźć w innych produktach spożywczych, zaś twierdzenie, że focze mięso jest panaceum na liczne dolegliwości jest fałszywe.

Oprócz Putina odbiorcami petycji są m.in. Ministerstwo Zasobów Naturalnych, Federalna Agencja Rybołówstwa, Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Ekologii Regionu Magadan, Ministerstwo Rolnictwa Regionu Magadan, Departament Ochrony i Nadzoru nad Wykorzystaniem Przyrody i ich Siedlisk w Regionie Magadan, Urząd Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego Region Magadan.

Petycję podpisało 160 tys. osób, które żądają zaprzestania produkcji przetworów z fok.

Borysow z kolei twierdzi, że nie rozumie, czym obrońcy fok tak się martwią, ponieważ połowy fok plamistych nie są zakazane, a on posiada wszelkie niezbędne zezwolenia. Ponadto wspomina, że w Morzu Ochockim, gdzie są poławiane, specjalne organizacje czuwają nad stanem populacji i nie dopatrują się jego zagrożenia.

Biznesmen utrzymuje, że wcześniej foki były również odławiane, ale wyłącznie dla tłuszczu, a takich wędlin i pasztetów, jakie produkują jego zakłady, nie wytwarzano "nawet za czasów Związku Radzieckiego".

Zakładami Borysowa zainteresowane są lokalne władze, tym bardziej, że zapowiada on "produkcję bezodpadową". Do rozwoju inwestycji potrzeba 100 mln rubli i najprawdopodobniej lokalne władze będą gwarantem pożyczki dla Borysowa.

Źródło: newsru.com
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA