fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Uciekający pociąg z rudą w Australii. Ceny surowca idą w górę

Fotorzepa, Robert Przybylski
Takie sceny do tej pory oglądaliśmy w hollywoodzkich filmach. Tym razem szalona jazda pociągu bez kontroli zdarzyła się naprawdę. Gigantyczny skład 268 wagonów towarowych pędził przez ponad 91 km przez Australię bez… maszynisty.

W poniedziałek pracownicy największego wydobywczego koncernu świata BHP Billiton przeżyli dramatyczne godziny. Ciągnięty przez cztery potężne lokomotywy skład 268 wagonów wyładowanych rudą żelaza miał jak co tydzień wyjechać z urobkiem z jednej z kopalń leżącej w rejonie Pilbara. To region w północnej części stanu Australia Zachodnia, leżący nad Oceanem Indyjskim, pomiędzy rzekami De Grey i Ashburton.

Maszynista, zanim wyruszył w trasę, wyszedł na chwilę z kabiny, by sprawdzić jeden z wagonów; musiał niedostatecznie zablokować lokomotywę, bo zdążył się sporo oddalić, kiedy pociąg ruszył. Maszyniście nie udało się ponownie wskoczyć do pociągu i rozpędzony, ważący setki ton wąż wagonów z rudą odjechał bez człowieka na pokładzie.

Skład miał przed sobą blisko 1000 km torów do Port Hedland 14-tysięcznego miasta na wybrzeżu, gdzie BPH Billiton zwykle przeładowuje rudę na statki. Kontrolerzy ruchu przeanalizowali wiele możliwości zatrzymania pociągu, ale rozpędzający się coraz bardziej skład pozostawił im tylko jedną - wykolejenie. Kierujący ruchem zdecydowali się to zrobić, gwałtownie przestawiając zwrotnice w pustynnym, niezamieszkałym rejonie, co gwarantowało zero ofiar. Do tego momentu pociąg przejechał sam ponad 57 mil (91 km), pisze Dow Jones.

Wykolejeniu czterech lokomotyw i 268 wagonów z rudą przyglądały się więc tylko kangury i inni czworonożni mieszkańcy australijskich bezdroży. Po wykolejeniu składu BHP Billiton oświadczył, że pracuje nad odgruzowaniem pociągu i usunięciem rudy żelaza z trasy. Operacja jest jednak bardzo skomplikowana i zajmie co najmniej tydzień. Ruch kolejowy w rejonie katastrofy został całkowicie wstrzymany.

Tymczasem wykolejenie australijskiego składu już ma wpływ na rynek rudy żelaza. Ceny w poniedziałek na giełdach metali podskoczyły o 2,3 proc. Handlujący zakładają spadek podaży, bowiem BHP całkowicie wstrzymał transport swoich pociągów z rudą z rejonu Pilbara.

A z tego obszaru pochodzi połowa rudy żelaza dostarczanej na rynki morzem, przy czym największy odbiorcą rudy z Pilbara są Chiny. Na chińskim rynku BHP Billiton ustępuje jedynie innemu gigantowi wydobywczemu z Australii - koncernowi Rio Tinto PLC.

Według Australia & New Zealand Banking Group także w następnych dniach tego tygodnia ruda żelaza będzie drożeć. BHP nie podaje, jak długo potrwa przerwa w dostawach surowca do Port Hedland. Koncern ma tam jednak zgromadzone duże zapasy rudy, więc może zapobiec gwałtownym wzrostom cen.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA