fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Styl życia

Gdynia Design Days: Święto designu nad Bałtykiem

W sobotę 6 lipca startuje 12 edycja festiwalu Gdynia Design Days.

Program jednego z najważniejszych polskich festiwali projektowania obejmuje 130 wydarzeń, w tym 24 wystawy, które można oglądać w Pomorskim Parku Naukowo Technologicznym i w mieście.

Przewodni temat festiwalu to „Polaryzacja”, bo rozbieżności postaw, poglądów i opinii są dziś powszechne we wszystkich dziedzinach i trudno znaleźć wspólny język. Świat, w którym żyjemy to miejsce starć między indywidualnym interesem a dobrem wspólnym. Konsumpcjonizm trudno pogodzić z minimalizmem. Uwielbienie piękna i kolekcjonerskie obiekty z masową produkcją przedmiotów jednorazowego użytku, porażających często brzydotą.

- Polaryzacja to wyraźna rozbieżność, dychotomia poglądów i opinii, rozwarstwienie zbiorowości, podział na przeciwstawne grupy. Wyklucza nijakość, niezdecydowanie i brak zaangażowania – głoszą twórcy Gdynia Design Days i proponują podjęcie dialogu.

Główna wystawa GDD, zatytułowana „Ja czy my” (kuratorka Izabela Bołoz) zachęca do zastanowienia się, gdzie leży nasze poczucie szczęścia i zadowolenia z życia. Do jakiego stopnia wiąże się ono z samorealizacją i byciem odrębnym, a do jakiego z byciem członkiem wspólnoty? Czy w obecnych czasach jest możliwe szczęście „ja” bez „my”.

Zobaczymy na niej m.in. grę TIM, która łączy pokolenia, głowicę Baby Feeder, która umożliwia robotowi karmienie butelką dziecka oraz produkty stworzone przez Mariska Lamiaud, które można publikować na Instagramie, a jednocześnie pomagają one organizacjom pozarządowym. 

Z kolei wystawa „(nie)s´mieci” (kuratorki: Agnieszka Jacobson-Cielecka i Karol Murlak) pokazuje propozycje niezależnych projektantów wykorzystania odpadów, niechcianego efektu wielkich produkcji i konsumpcji. Można tu zobaczyć np. produkty z kolekcji Diedericka Schneemanna „A flip flop story”. Artysta i projektant z Rotterdamu znalazł nowe zastosowania dla znoszonych klapek i japonek, zebranych z plaż wschodniej Afryki, a przy okazji posprzątał wybrzeże.

Pokaz „Ciało na rozdrożu” (kuratorzy: Michał Bachowski i Agata Nowak) mówi o współczesnych dylematach traktowania ciała. Jedni chcą je udoskonalać, wykorzystując rozwój chirurgii plastycznej, bioinżynierii, sztucznej inteligencji, technologii komputerowych. Drugich przeraża perspektywa transhumanizmu, więc celebrują naturalność ludzkiego ciała.

Wystawa „We need more space” (kuratorka Marta Flisykowską) przeniesie nas w kosmos. Znajdą się na niej makiety baz księżycowych, modele łazików marsjan´skich, rakiet i czujników. Jednocześnie to opowieść o udziale Polaków w ich projektowaniu, pisaniu software’u czy przygotowaniu elektroniki na potrzeby kosmiczne. Wśród prezentowanych obiektów jest m.in. Lem Mars Rover – studencki projekt budowy analogu łazika marsjańskiego.

W Muzeum Miasta Gdyni można oglądać monograficzną wystawę „Barbara Hoff. Polskie Projekty Polscy Projektanci", poświęconą wielkiej indywidualności w świecie mody.

12-13 lipca w Pomorskim Parku Naukowo Technologicznym odbędzie się międzynarodowa konferencja - Design talks Business Summit, której uczestnicy  będą szukali metod działania w obszarze designu i biznesu w spolaryzowanej rzeczywistości. Skupią się na tworzeniu innowacji produktowych i usługowych, identyfikowaniu potencjału rynkowego, rozpoznawaniu potrzeb klientów, wprowadzaniu kultury kreatywnej pracy. Swoimi doświadczeniami podzielą się giganci światowego designu: Fjord, IDEO i IKEA.

Cykl wykładów i warsztatów „Design talks Business First Steps”, przeznaczony jest dla młodych przedsiębiorców, Będzie poświęcony  biznesowym aspektom pracy w branży kreatywnej. Pokaże m.in.  jak stworzyć strategię marki odpowiedzialnej społecznie.

Gdynia Design Days trwają do 14 lipca

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA