Reklama
Rozwiń
Reklama

Ukraina: Tajemnicza śmierć politologów

Zginęli w zderzeniu z ciężarówką, gdy wracali z konferencji w Warszawie. W Kijowie twierdzą, że mogli zostać zabici.

Aktualizacja: 15.11.2017 05:53 Publikacja: 14.11.2017 17:54

Ukraina: Tajemnicza śmierć politologów

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński

Ukraińscy analitycy Ołeksandr Maslak, Wołodymyr Karahiaur, Ołeksij Kurinnyj, Ołeksandr Nikonow i Serhij Popow zginęli nad ranem 6 września w obwodzie rówieńskim w okolicach miejscowości Rokitno. Samochód, którym jechali, zderzył się z naładowaną drzewem ciężarówką, gdy wracali z Warszawy do Kijowa. Kierowca ciężarówki od początku utrzymywał, że to ich samochód wjechał na jego pas i że nie miał możliwości manewrowania.

Z decyzji sądu rejonowego w Kijowie wynika jednak, że mógł celowo doprowadzić do kolizji. Prokuratura twierdzi, że w sprawę może być zamieszana osoba trzecia, która prowadziła rozmowę telefoniczną z kierowcą feralnej ciężarówki tuż przed zderzeniem. Ukraińskie media informują, że organy ścigania ustalają obecnie tożsamość tej osoby.

W rozmowie z popularnym portalem Ukraińska Prawda kijowska prokuratura potwierdziła, że umyślne zabójstwo jest jedną z wersji prowadzonego śledztwa.

Politolodzy wracali z konferencji naukowej „Strategia współpracy państw Międzymorza w warunkach wojny hybrydowej", zorganizowanej w siedzibie warszawskiej Fundacji Centrum Prasowe dla Krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

– To byli bardzo ciekawi ludzie. Ołeksandr Maslak, historyk filozofii z wykształcenia, był typem człowieka, który odegrałby bardzo pozytywną rolę w stosunkach polsko-ukraińskich, zwłaszcza teraz. Był krytyczny zarówno wobec strony polskiej, jak i ukraińskiej, a takich ludzi jest dzisiaj niewiele – mówi „Rzeczpospolitej" uczestnik konferencji Łukasz Jasina z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Reklama
Reklama

– Gdyby naprawdę za tym stała jakaś zbrodnicza ręka, toby dowodziło, że nikt z nas nie jest bezpieczny. Nasi goście byli bardzo fajni i perspektywiczni, ale nie należeli do pierwszego szeregu. Gdyby komuś chciało się doprowadzić do zabójstwa takich ludzi, toby oznaczało, że każdy człowiek zajmujący się współpracą polsko-ukraińską i walką z wojną hybrydową jest zagrożony – dodaje.

Serhij Popow był nie tylko ekspertem ds. decentralizacji, ale i byłym wiceszefem donieckiej administracji wojskowo-cywilnej. Znany ukraiński analityk wojskowy kpt. Ołeksij Arestowycz twierdzi, że działalność Popowa na wschodzie kraju mogła być jedną z przyczyn ewentualnego zabójstwa.

– Administracje wojskowe dostają bardzo duże pieniądze z budżetu. Ciągle trwają tam wojny agenturalne pomiędzy służbami obu stron. Nieszybko dowiemy się prawdy, podobnie jak w przypadkach wielu innych zabójstw, które ostatnio miały miejsce na Ukrainie – mówi „Rzeczpospolitej" Arestowycz. – Wybuch wojny w Donbasie spowodował kilkakrotny wzrost przestępczości w kraju. Prawie co tydzień ktoś ginie w dziwnych okolicznościach. Przeważnie chodzi o pieniądze, ale zdarza się, że ukraińskich kryminalistów wykorzystują rosyjskie służby – dodaje.

Pod koniec października pod Kijowem zamordowano czeczeńską działaczkę Aminę Okujewą. Wraz z mężem Adamem Osmajewym (jest oskarżany w Rosji o przygotowywanie w przeszłości zamachu na Władimira Putina) walczyła po stronie Kijowa z prorosyjskimi separatystami w Donbasie.

W czerwcu w Kijowie w wybuchu samochodu zginął oficer ukraińskiego wywiadu wojskowego Maksim Szapowałow. W ten sam sposób w marcu w Mariupolu zginął pułkownik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Ołeksandr Charabieriusz.

Najgłośniej było w lipcu ubiegłego roku, gdy w centrum Kijowa wybuchł samochód znanego dziennikarza Pawła Szeremeta. Sprawców i zleceniodawców morderstwa do dzisiaj nie znaleziono, mimo że sprawę osobiście nadzoruje prezydent Petro Poroszenko.

Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Wspomnienie
James Van Der Beek nie żyje. Gwiazdor „Jeziora marzeń” miał 48 lat
Społeczeństwo
Afganistan pod rządami Talibów i nowe prawo. Czego nie mogą robić kobiety?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama