Reklama
Rozwiń
Reklama

Korea Północna: Kult Kima i pieniądza

- Świat przecenia siłę wewnętrzną Korei Północnej. Dzisiaj m.in. dzięki przemytowi kaset i płyt mieszkańcy wiedzą o świecie znacznie więcej niż jeszcze dziesięć lat temu - mówi prof. Waldemar J. Dziak, politolog z ISP PAN i Collegium Civitas.

Aktualizacja: 28.09.2017 12:55 Publikacja: 27.09.2017 19:36

Korea Północna: Kult Kima i pieniądza

Foto: AFP

Rzeczpospolita: W Polsce znów gorąco wokół sprawy zatrudniania Koreańczyków z Północy. Resort pracy odpowiada na interpelację poselską w tej sprawie. Kim właściwie jest obywatel Korei Północnej?

Waldemar J. Dziak: Korea Północna nie jest normalnym państwem. Nie sposób porównywać jej z jakimkolwiek znanym reżimem komunistycznym – czy to Albanią Envera Hodży, Rumunią Nicolae Ceausescu czy nawet Chinami Mao Zedonga. Przede wszystkim dlatego, że to jest jedyny kraj dawnego bloku komunistycznego, w którym istnieje kastowy podział społeczeństwa według stopnia lojalności wobec reżimu. Ludzie z różnych kast prawie się nie stykają. To od razu ustawia całe społeczeństwo.

Do tego dochodzi izolacja samych Koreańczyków.

Jest permanentna – zarówno zewnętrzna, jak i wewnętrzna. Zasięg telefonii komórkowej nie wykracza poza granice Korei Północnej. Mieszkańcy bez zgody władz nie mogą opuszczać swojego miasta. Kolejnymi elementami tej układanki są powszechna militaryzacja i indoktrynacja społeczeństwa. Jeśli na to wszystko nałożymy jeszcze kontekst kulturowo-cywilizacyjny, to otrzymamy koreański teatr, w którym ludzie wypowiadają wyuczone kwestie, ale czy mówią to z potrzeby serca? Robią to raczej ze strachu przed ewentualnymi konsekwencjami.

Czy ma to szansę się zmienić?

Reklama
Reklama

Świat przecenia siłę wewnętrzną Korei Północnej. Dzisiaj m.in. dzięki przemytowi kaset i płyt mieszkańcy wiedzą o świecie znacznie więcej niż jeszcze dziesięć lat temu. Bazary pozwalają się rodzić nowej kaście – tych, którzy handlują i nie są zdani na państwo. W Korei panuje wielki kult wodza, ale i kult pieniądza. Największą tajemnicą tego reżimu, którą interesują się nawet najlepsze wywiady świata – amerykański czy chiński – jest to, na ile zwarte i spójne jest społeczeństwo, jeśli chodzi o poglądy. Jak Koreańczycy z Północy powitaliby swoich braci z Południa, gdyby ci wkroczyli, żeby ich wyzwolić? Tego nie wiemy.

Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama