fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Wniosek o nowe mundury dla WSO Muzeum Auschwitz-Birkenau

Fotorzepa, Piotr Guzik
Swoje mundury na funkcjonalne i nowoczesne zmienia policja – tego samego chce Wewnętrzna Służba Ochrony Muzeum Auschwitz-Birkenau. Obecne nie przystają do czasów i zadań.

Obowiązujące umundurowanie WSO określone przepisami sprzed blisko ćwierć wieku „posiada charakter bardziej galowy niż codzienny" – wskazuje wicedyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau Anna Skrzypińska w petycji złożonej do szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego. W imieniu dyrekcji i strażników wicedyrektor proponuje wprowadzenie nowych uniformów.

Kwestię służbowego ubioru WSO szczegółowo określa rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 1998 r. – wyglądem przypomina ten, jaki noszą straże przemysłowe. Jednak obecnie trudno w nim wytrzymać.

W „Miejscu Pamięci na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau ochroną objęty jest obszar o powierzchni blisko 200 hektarów (w tym 20 hektarów lasu), gdzie jest ok. 150 budynków, 300 ruin i śladów poobozowych. Jedni pracownicy ochrony patrolują więc rozległy, miejscami podmokły teren, z kolei inni kontrolują m.in. skanerami RTG wchodzących na teren muzeum i ich bagaże (w 2019 r. było 2,3 mln odwiedzających) – stosując reżim kontroli »zbliżony do zasad panujących na lotniskach«" – czytamy w petycji.

Zadania ochrony są więc zróżnicowane, a tymczasem – jak zaznacza wicedyrektor muzeum – obecne umundurowanie określone w rozporządzeniu jest „bardziej galowe niż codzienne". Do tego niektóre jego elementy są tak niepraktyczne – ze sztucznych materiałów i niedostosowanie do miejsca – że w ogóle się z nich nie korzysta. Potrzebny jest więc służbowy ubiór adekwatny do zadań.

– Od 1998 r., kiedy wydano rozporządzenie, wiele się zmieniło. Wzory i materiały są inne, a my cały czas mamy stare umundurowanie, które jest niefunkcjonalne. Pracę mamy jak na lotnisku i ciężko nam być cały czas w koszuli i w krawacie – mówi „Rzeczpospolitej" Adam Kukla, szef Wewnętrznej Służby Ochrony Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Inny argument za zmianą to problem z utrzymaniem jednolitego ciemnogranatowego koloru. – Ubrania ze starszych dostaw nie pasują kolorystycznie do nowo dostarczanych – wskazuje wicedyrektorka i prosi ministra o zmianę w rozporządzeniu, tak by w „szczególnie uzasadnionym przypadku" szef jednostki mógł zmienić przydział zestawu umundurowania w zależności od potrzeb i warunków pracy.

W petycji pada konkretna propozycja, jak miałby wyglądać nowy służbowy strój pracownika ochrony muzeum, dołączone są jego szkice.

– Nasze propozycje nie odbiegają od obecnych wzorów. Chcemy zachować kolorystykę czarną, z elementami granatu, wnosimy tylko, żeby np. ubrania zamiast z gabardyny były z polaru, czy o dodanie koszuli typu polo – zaznacza Adam Kukla.

Propozycje to: okrągła czarna czapka „typu garnizonowego" z ciemnogranatowym otokiem, a także czapka letnia sportowa i zimowa (obie w kolorze czarnym). Koszule – z długim i krótkim rękawem – mają być niebieskie z czarnymi naramiennikami i patkami na kieszeni. Oprócz tego czarna służbowa koszula typu polo.

Do tego letnie czarne spodnie z elanobawełny, zimowe z gabardyny i czarny sweter lub polar. Ponadto czarna krótka kurtka z polaru i zimowa dłuższa z podpinką (plus szalik i rękawiczki), a półbuty skórzane – letnie i zimowe. Ochroniarz w muzeum na wyposażeniu miałby też krawat oraz dwa pasy – skórzany i taktyczny. Całość mają uzupełniać oznaki stanowisk służbowych i emblematy.

Propozycja wpłynęła 1 czerwca i – jak podaje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – „trwa analiza treści zawartej w petycji".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA