fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Oszuści coraz częściej polują na cudze dane

Adobe Stock
Ponad połowa Polaków zauważyła, że w czasie pandemii częściej otrzymują fałszywe wiadomości służące wyłudzeniu ich danych osobowych. Ale mało robią, by je chronić.

Koronawirus to dziś temat numer jeden – 84 proc. Polaków jest zainteresowana informacjami na ten temat, częściej surfują po necie i dokonują zakupów online. Oszuści to wykorzystują i nasilają aktywność.

Aż 25 proc. podejrzanych wiadomości, jakie otrzymali internauci, zawierała bezpośrednią prośbę o wykonanie określonej płatności – wynika z sondażu wykonanego na zlecenie Krajowego Rejestru Długów BIG (przez IMAS International).

Co ósmy ankietowany przyznał, że w czasie pandemii otrzymał podejrzanego SMS-a albo e-maila. Najczęściej były to prośby o kliknięcie w umieszczony w wiadomości link lub otworzenie załącznika. Zastosowanie się do tego może się równać z instalacją wirusa lub złośliwego oprogramowania, co z kolei umożliwia oszustom dostęp do danych. A te mogą zostać wykorzystane np. do wyłudzenia kredytu.

60 proc. badanych to dostrzega i uważa, że są dzisiaj bardziej narażeni na wyłudzenie swoich danych. Jednak sądzą, że ich to nie dotknie, bo wychwycą zagrożenie – aż 88 proc. twierdzi, że wie, jak rozpoznać fałszywą informację np. z banku, a blisko 70 proc. jest pewna, że robiąc zakupy w sieci, unikną pułapek zastawionych przez cyberprzestępców. Przez tę pewność internauci niewiele robią, by chronić swoje dane. Tylko co piąty regularnie zmienia używane w internecie hasła – choć to jedna z podstawowych zasad zachowania bezpieczeństwa. Tyle samo osób uruchomiło programy blokujące spam.

– To może się zemścić, bo pierwszym krokiem do popełnienia przestępstwa jest uśpienie czujności potencjalnej ofiary. Z doświadczenia wiem, że z konsekwencjami wycieku danych możemy mierzyć się nawet kilka lat po tym, jak sprawcy weszli w ich posiadanie – mówi Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl. I zaznacza: – Jeżeli nie wiemy kto i w jakim stopniu ma w internecie dostęp do informacji na nasz temat, stajemy się łatwym celem dla oszustów, którzy szukają takich okazji. Dlatego jest tak ważne, by zachować czujność i odpowiednio się zabezpieczyć – regularnie zmieniać hasła do swoich kont i ograniczać miejsca, w których udostępniliśmy dane – dodaje.

Naciągacze grają na emocjach. Oferują cudowne „antywirusowe" maseczki, a nawet szczepionki, choć tej jeszcze nie wynaleziono. Liczą, że przy okazji zakupu internauta poda nie tylko swoje personalia i adres, ale też PESEL.

Nadużycia związane z koronawirusem monitoruje specjalna grupa utworzona w Prokuraturze Krajowej. Z kolei Ministerstwo Cyfryzacji wraz z NASK, UKE i największymi telekomami uruchomiło rejestr stron pishingowych. Jak podał CERT Polska, w pierwszym tygodniu od uruchomienia portalu lista ostrzeżeń przed przestępczymi stronami została pobrana ponad 60 tys. razy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA