fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Polacy szyją maseczki dla seniorów i szpitali

Karmelitanki ze Spręcowa pod Olsztynem szyją maseczki dla szpitala w Dobrym Mieście.
FB/gmina Dywity
Suwałki jako pierwsze miasto w Polsce chcą dać wszystkim swoim seniorom maseczki. Wiele firm i osób prywatnych rozpoczęło ich szycie na potrzeby szpitali.

Maseczka ochronna - w czasach epidemii koronawirusa stała się towarem poszukiwanym. Zniknęły one z aptek, a nowe partie są w wysokich cenach.

Władze Suwałk postanowiły przekazać maseczki seniorom. - Miasto zakupi maseczki zabezpieczające dla wszystkich suwalskich seniorów i pracowników samorządowych wykonujących usługi na rzecz mieszkańców. Dostarczeniem maseczek seniorom zajmą się pracownicy miejskich instytucji kultury i sportu oraz wolontariusze – poinformował dziś na Twitterze Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk.

Wiele firm i osób prywatnych wzięło się za szycie maseczek. Na Facebooku powstała grupa „polskie krawcowe uszyją maseczki ochronne dla służby zdrowia". Koordynuje ona szwaczki, które mogą wspomóc akcję, szpitale które potrzebują pomocy i firmy, które mogą np. przekazać materiały.

Maseczki szyje m.in. firma znanej projektantki Ewy Minge. - „Pomimo strachu nie tylko o zdrowie, na moje hasło i tym razem nie zawiodłyście. Od wczoraj trwa produkcja maseczek medycznych dla szpitali, które się o to do nas zgłosiły" – napisała projektantka w mediach społecznościowych.

Dodała, że „zdobyli surowiec i dopóki go starczy pracują. Za darmo. - Nie szukamy w tej tragedii jak zarobić na brakach i jak wpakować swoje kieszenie do źródełka. Jesteśmy jednym z sektorów o najgorszych perspektywach w obliczu kryzysu. Nie wiem czy będziemy razem kolejne 30 lat ale zrobię wszystko by tak było – dodała Minge.

W Gdańsku maski szyją uchodźczynie z Czeczenii. W akcje zaangażowały się też m.in. karmelitanki ze Spręcowa z podolsztyńskiej gminy Dywity, które szyją maseczki dla szpitala w Dobrym Mieście.

Także w Bochni powstała inicjatywa szycia maseczek ochronnych dla szpitali i przychodni. Zaangażowało się w nią kilkadziesiąt osób. W ciągu kilka dni uszyły kilkaset maseczek, które już trafiły m.in. do szpitala powiatowego w Bochni.

Za szycie wzięli się też m.in. pracownicy Dinoparku w Kołacinku w województwie łódzkim. Przynieśli do pracy maszyny do szycia, a właściciel parku rozrywki kupił potrzebne materiały.

Na szycie zdecydował się też Bytomski Ośrodek Edukacji. - Ponieważ zajęcia w naszej pracowni krawieckiej są zawieszone, nauczycielki praktycznej nauki zawodu - Sylwia Palik i Joanna Miliszewska wpadły na pomysł, by w ramach zadania domowego uczniowie i słuchacze uszyli maseczki ochronne dla członków swoich rodzin i znajomych. Akcja jednak przybrała szerszy wymiar, bo uszyto ich już ok. 300 sztuk - opowiada Piotr Klimza, dyrektor Bytomskiego Ośrodka Edukacji.

Okazuje się, że zapotrzebowanie na maseczki jest ogromne. Pierwszą partię gotowych maseczek przekazano senator Halinie Biedzie, która dostarczy je personelowi medycznemu bytomskich szpitali.

Wyzwanie podjął też Miłosz Małota, właściciel pracowni krawieckiej MMHandmade. - Wydaliśmy za darmo 350 maseczek wielokrotnego użytku. Korzystają z nich m.in. funkcjonariusze Straży Miejskiej oraz seniorzy - mówi Miłosz Małota, właściciel MMHandmade.

Zapowiedział tez, że maseczki będą szyte w zależności od zapotrzebowania, a to jak na razie wcale nie maleje.

Urząd Miasta w Łodzi informuje mieszkańców, że jeśli uszyli maseczki, a nie wiedzą kto ich potrzebuje, albo mają płyn dezynfekujący, a nie wiedzą do którego szpitala mogą go przekazać, to mogą zadzwonić do koordynatora w łódzkim ratuszu. Jest nim Paweł Jędrachowicz. Można się z nim skontaktować pod numerem tel. 506-664-334.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA